Popularne posty

piątek, 22 czerwca 2012

Sorry ale muszę skończyć z tym opowiadaniem . Zacznę nowe bo wszystko mi się pomieszało . :) 

Pozdrowienia dla każdego kto czyta jakiekolwiek słowo które piszę :**

czwartek, 21 czerwca 2012

Rozdział 10

Usłyszałaś jak ktoś otwiera drzwi do twojego pokoju. Myślałaś, że to znowu Louis chce cię   obudzić, więc nie robiłaś sobie nic z tego i chciałaś dalej spać.
-Sto lat! - usłyszałaś krzyk i gwałtownie zerwałaś się z łóżka, lądując na podłodze.
- Wszystkiego najlepszego, niezdaro.- zaśmiał się Louis i wyciągnął w twoją stronę rękę by pomóc mi wstać.
-Debil.- zaśmiałaś się gdy się podniosłaś.
-No kochanie, pomyśl życzenie.- powiedział tato trzymając w rękach  tort.
Zamknęłaś oczy, pomyślałaś wyjątkowe życzenie i zdmuchnęłaś co do jednej świeczki. Wszyscy zaczęli ci bić brawo, na co ty się szeroko uśmiechnęłam.
Podszedł do ciebie Louis i mocno cię przytulił.
-Wszystkiego najlepszego mała.
-Nie jestem mała- zaśmiałaś się odwzajemniając jego uścisk.
Louis wyjął z kieszeni małe, czerwone pudełeczko i wręczył ci je. Otworzyłaś je i ujrzałaś śliczną, srebrną bransoletkę z zawieszką w kształcie serca, na której był napis: " ( twoja literka )+L=BFF".
-Ooo. Louis!- uściskałaś go jeszcze raz. - Dziękuję, jest piękna. - chwilę później bransoletka znalazła się na twoim nadgarstku. Wyglądała cudownie. Nie mogłaś się na nią napatrzeć.
-A to od nas- Niall i Liam wręczyli ci dość spore pudełko zapakowane w kolorowy, ozdobny papier, który szybko otworzyłaś. W środku znajdował się biały tablet Apple. Nie zdążyłaś nic powiedzieć bo uprzedził cię Niall :
-Mam nadzieję że Ci się podoba. Może Ci się przydać skoro twój laptop został "uszkodzony"
-Niall! Zamknij się!- starał się uciszyć go Liam.
-Co? Jak to mój laptop został uszkodzony?!- podniosłaś głos.- Co z nim zrobiliście?
-Za dużo mówisz. Obeszłoby się bez tego.- Liam skierował słowa do Niall'a.- No bo wiesz.. Ymmm.. Taki mały wypadek.. Spadł na podłogę... -jąkał się a ty powoli zbliżałaś się w jego stronę. Gdy to zauważył zaczął się cofać do tyłu. -To wina Niall'a... Nie złość się, masz dziś urodziny.. Wszystkiego najlepszego.. Wiesz, że Cię kocham...? Aaaaa!- zaczęłaś go gonić po całym pokoju.
-To Niall!- krzyczał cały czas.
W końcu dogoniłam go i mocno przytuliłam. Wyraz jego twarzy był bezcenny.
-Żyje !- uśmiechnął się i przytulił cię.-Przepraszamy.- dodał.
-Nic się nie stało- zaśmiałaś się.- Dziękuję.
Ludzie w pokoju pewnie mieli niezły ubaw. Musiało to wyglądać komicznie.
-No to teraz moja kolej- odezwał się Harry i podszedł do ciebie bliżej. Wręczył mi granatowe pudełeczko, w którym znajdował się naszyjnik.
-Jest śliczny.- Uśmiechnęłaś się i przytuliłaś chłopaka a on pocałował cię delikatnie .- Dziękuję- dodałam.
-Zostałem jeszcze ja. - odezwał się Zayn.- A więc, ja będę oryginalny i prezent dam Ci dopiero na imprezie.-uśmiechnął się.
-Jakiej imprezie? -zapytałaś mrużąc oczy.
-Z okazji twoich urodzin. Wszystkiego najlepszego.- przytulił mnie. - Wpadniemy po Ciebie o 8.
To będą najlepsze urodziny w twoim życiu. Z tymi ludźmi, nie mogłaś sobie wymarzyć lepszych.
-(twoje imię ) !- zawołał cię tato .Szybko zeszłaś na dół.
-Tak?
-Mam dla Ciebie prezent.- powiedział dając Maksowi  znak kiwając głową. Wtedy on wyjął z kieszeni kluczyki i wręczył mi je.
-Ale.. Ale.. Co ?- zaczęłaś się jąkać.
-No wyjdź w końcu  przed dom.  - uśmiechną  się tato .
Szybko wybiegłaś i ujrzałaś samochód.-Audi R8  - powiedziałaś pod nosem.
-Dziękuję.- zaczęłaś skakać z radości. W końcu masz swój własny samochód.
-Uuu.. szalejesz.- usłyszałaś głos Louisa. Stał na swoim balkonie.- Tylko nikogo nie pozabijaj.- zaśmiał się.

Do imprezy zostały cztery godziny. Niby dużo czasu, ale z twoim  zapłonem to nigdy nic nie wiadomo.
Wzięłaś długą i gorącą kąpiel. Wysuszyłaś włosy i zostawiłaś je rozpuszczone. Zrobiłaś makijaż i założyłaś wcześniej wybraną sukienkę jasno kremową bez ramiączek , 8 bransoletek w tym samym kolorze i kremowe szpilki  . Do tego naszyjnik który dostałaś dziś od Harrego . "To będzie najlepszy wieczór w moim życiu" powtarzałaś sobie w myślach.
Usłyszałaś dzwonek do drzwi. Spojrzałaś na zegarek, była już 8. Zeszłaś na dół i ujrzałaś piątkę chłopaków. Louis otworzył buzię żeby coś z komentować.
-Nic nie mów.- nie dałam mu dojść do słowa.
-Chciałem powiedzieć że bardzo ładnie wyglądasz.- uśmiechnął się uroczo.
-Aaa.. No to mów.- zaśmiałaś się.
-Bardzo ładnie wyglądasz.- powtórzył.
-Tylko uważaj na siebie. Nie upij się za bardzo.- krzyknął tato  gdy już wychodziliście z domu.
Weszliście do czarnej limuzyny i ruszyliście.. Właściwie to nawet nie wiesz gdzie.. 
-------------------------------------------------------------------------
Co myślicie ..:) zastanowię się czy dalej pisać ... ;/

poniedziałek, 18 czerwca 2012

Rozdział 9

O 8 przyjechał po ciebie  Harry z Niallem .
Gdy dojechaliśmy na miejsce, jako pierwszy z auta wysiadł Niall i pobiegł do restauracji. Zrobiliście  to samo.
Usiedliście przy stoliku, gdzie czekał już na was Niall, złożyliście zamówienie i po 10 minutach wszyscy zajadali się już swoją kolacją.
Nie ukrywałaś, było zabawnie. Stolik był przy samym oknie, za którym znajdował się park. W najmniej oczekiwanym momencie Louis zobaczył gołębia
-Kevin!- krzyknął, przy czym wystraszył Zayna, który właśnie brał kęs naleśnika do ust. Chłopak zaczął się dławić a cała reszta, wraz z tobą  zaczęła się głośno śmiać.

W drodze powrotnej Louis włączył radio, akurat leciała ich piosenka. Chłopaki zaczęli śpiewać, tańczyć i wygłupiać się. Wyglądało to komicznie. Nie mogłaś opanować swojego śmiechu, który twoim zdaniem był okropny.

Gdy już wróciliście podziękowałaś za wspaniałą kolację  i skierowałaś się w stronę swojego domu.
-(twoje imię )! Zaczekaj!- zawołał Harry podbiegając w moją stronę.
-Tak ?
-Jeśli nie masz żadnych planów na dziś wiem że jest 8 ale to nic - zaczął nieśmiało.- Może się gdzieś przejdziemy?- zaproponował.
-Ymm.. Jasne.- uśmiechnęłaś się a chłopak odetchnął z ulgą jak by coś go gryzło .
-To wpadnę po Ciebie za 20 minut .
-Ok.- odpowiedziałaś i weszłaś do domu.
W salonie na stoliku leżała karteczka od twojego taty że jest w pracy i będzie późno. Wyjęłaś z lodówki butelkę wody mineralnej, rozłożyłaś się wygodnie na kanapie i włączyłaś telewizję.
Kilka minut później

Usłyszałam pukanie do drzwi. To pewnie on. Przyszedł punktualnie, dlaczego nie mógł się spóźnić?
Pośpiesznie otworzyłaś mu drzwi.
-Gotowa?- zapytał stając w drzwiach.
-Noo można tak powiedzieć- zaśmiałaś się i wyszliście.
Szliście w stronę parku rozmawiając o wszystkim, śmiejąc się przy tym.
-A właśnie, muszę Ci oddać w końcu bluzę którą pożyczyłam wczoraj .- przypomniałam sobie siadając na ławce.
-Nie śpieszy mi się.- zaśmiał się siadając blisko mnie.
Po chwili podeszła do nas pewna staruszka:
-Szanujcie się na wzajem. Nie z błądźcie z dobrej drogi. Bądźcie wobec siebie lojalni. I pamiętajcie żeby zaczekać do ślubu.- zaczęła prawić wam kazania.
Zareagowaliście tak samo. Wybuchliście śmiechem, na co staruszka się oburzyła i poszła dalej.
-Szanujmy się!- powtórzył zabawnym głosem Harry.
Zapadła niezręczna cisza, którą przerwał dzwonek twojego telefonu. Spojrzałaś na wyświetlacz:
-Louis.-Powiedziałaś po czym odebrałam.-Słucham?
-No cześć gołąbeczki. Gdzie jesteście? - zapytał.
-W parku.
-A'propos gołębi.. Jest tam gdzieś Kevin? Powiedz mu żeby wracał do domu.- powiedział powoli i wyraźnie.
-Co ty się tak tego Kevina uczepiłeś. Daj mu trochę wolności.- zaczęłaś się śmiać, a Harry przyglądał się całej rozmowie.
-A jak ucieknie? Będę za nim tęsknił.- jego głos zadrżał, jak by się miał zaraz rozpłakać.
-Ok, powiem mu.- przewróciłaś oczami.
-Dziękuję. - odpowiedział i rozłączył się.
Na niebie pojawiły się burzowe chmury.
-Zaraz zacznie padać deszcz, wracajmy.- zaproponowałaś. Wstaliście i pośpiesznym krokiem udaliście się w stronę twojego domu. Zaprosiłaś chłopaka do siebie. Gdy weszliście do mieszkania od razu lunęło. Nawet nie chciałaś myśleć co by się stało z twoimi włosami jak byście nie zdążyli przed deszczem.
Zadzwoniłaś po resztę chłopaków, którzy przesiadywali u Louisa i zamówiłam pizze. 
Męczyłaś się z trzecim kawałkiem pizzy. Myślałaś że jak zjesz jeszcze kawałek to eksplodujesz. Patrząc na to co Louis wyprawia stwierdziłaś że też już ma dość jedzenia. Trzymał w ręku ostatni kawałek , i podtrzymywał go drugą ręką
-Dasz radę, jeszcze trochę- mówił sam do siebie i próbował wsadzić do ust kawałek.
-Nie zmuszaj się.- powiedziałaś cała rozbawiona.
-Muszę.. Dam radę... Chcę pokonać Nialla... Zjem ten ostatni kawałek..-zaczęły mu się zabawnie trząść ręce.
-Nie dam rady.- położył się na podłodze i złapał się za brzuch.- Jesteś niepokonanym mistrzem w jedzeniu pizzy.- skierował słowa do Nialla.
-Wiem.- na twarzy blondyna pojawił się uśmiech zwycięscy.

Było już późno, chłopaki zbierali się do domu.

-Harry, zaczekaj.- zawołałam i pobiegłaś szybko do swojego pokoju, złapałaś bluzę i zbiegłaś z powrotem, kopiąc jakieś rzeczy na podłodze.
-Twoja bluza.- wręczyłaś mu ją.
-A myślałem że będziecie się całować.-zawołał Liam z zawadiackim uśmiechem.
-Chyba śnisz.- Wyrwało się Zaynowi.
-Sugerujesz coś?- poruszył zabawnie brwiami Louis.
-Mogę się założyć że ja ją pierwszy pocałuję.- spojrzał na Harrego.
-Dobra, zakład?- powiedział Harry i zaczął się przepychać na zmianę z Zaynem w moją stronę.
-Ejj!-krzyknęłam- Nie mam zamiaru się z nikim całować, jasne? Darujcie sobie te głupie zakłady. To że tymczasowo jestem z Harrym to nie oznacza że chcę na siłę się z kimś całować .
-I tak byłbym pierwszy.- zaśmiał się Zayn.

Poszłaś do łazienki, wzięłaś długi i gorący prysznic. Tak, tego ci brakowało po ciężkim dniu spędzonym z tymi wariatami. Ułożyłaś się wygodnie w łóżku i zakryłaś się kołdrą. Cieszę się że twoje stosunki z chłopakami polepszały się

 -Wstawaj! Wstawaj! Wstawaj! Wstawaj!- ktoś zaczął krzyczeć i skakać po twoim łóżku. Kto to mógł być? Hmmm.. Oczywiście że Louis .
- Nieeeeee! Zostaw mnie. Chcę spać! Co ty własciwie tu robisz - zakryłaś się kołdrą. Poczułaś jakiś ciężar na sobie.
-Louis , złaź ze mnie!- krzyknęłaś.
-Nie!
-Sam tego chciałeś.- zrzuciłaś go z łóżka i  wylądował na podłodze. Ponownie zakryłaś się kołdrą w nadziei że jeszcze zaśniesz .
-Wstawaj!- zaczął głośno krzyczeć Lou.
-Już nie śpię!- wykrzyczałaś równie głośno.
Twój żywy budzik był wyraźnie rozbawiony faktem że nie da ci się wyspać.
Wyjęłaś z szafy czarną sukienkę w szaro , czerwono - białe kwiatki bez ramiączek   i poszłaś do łazienki. Ogarnęłaś się i wróciłaś do pokoju.
-Co chciałeś? - zapytałaś  rzucając się na łóżko.
-Nic.-zaśmiał się.
Podniosłaś głowę i skarciłaś go wzrokiem.

-Mogę zadać Ci głupie pytanie? - wyrwał się nagle.

-Ty zawsze zadajesz głupie pytania.- zaśmiałaś się.
-Oj wiem, ale nie o to chodzi.- machnął ręką.
-Wal śmiało.
-Jeśli miałabyś wybrać po między Harrym a Zaynem, którego byś wybrała.. no wiem że jesteś teraz z Harrym ale to tylko na próbę więc ...?- spytał poważnym głosem.
-Noo, to rzeczywiście głupie pytanie.- zaczęłaś się głośno śmiać. Widząc powagę na twarzy Louisa, opanowałaś się.- Ty tak na serio pytasz?
Pokiwał twierdząco głową.
-Hmm. Dobra. Ciężko jest to określić. Nie znam ich dobrze no może Harrego  trochę . Chyba nie wybrałabym żadnego... mimo że jestem z tym kim jestem - zaczęłam.....
-Dlaczego?
-Uważam że są przystojni i w ogóle, ale chyba nie zniosłabym obelg ze strony ich stukniętych fanek.
-Po prostu nie są tak przystojni jak ja.- zaśmiał się i poprawił swoje włosy.
  Chłopaki nadal mają rozkmine na temat tego, który by mnie pierwszy pocałował. Co im odbiło? Niall uważa że gdyby doszło do zakładu, bez dwóch zdań wygrałby Zayn, natomiast Liam twierdzi że to Harry był by pierwszy.
-Nie macie u niej szans. Nie ta liga.-zaśmiał się Louis.
  Towarzystwo chłopaków jak najbardziej mi odpowiada, jednak brakuje mi Lucy , bo w końcu nie ma to jak pogadać z dziewczyną.Ale odkąd zaczęła się dobrze dogadywać z Emily ... sam wiesz ...
-Kevin!- krzyknął Lou.
-Proszę Cię, przestań już z tym Kevinem. Daj mu spokój- nie to że nie lubię Kevina czy coś, bo w końcu to wy go wspólnie "stworzyliście", ale jaki normalny człowiek krzyczy w parku na stado gołębi? No tak, Louis nie jest normalny, i za to go uwielbiasz. Zawsze tłumaczy się przechodzącym obok ludziom że woła Kevina ale on go nie słyszy.  A z resztą ty też nie jesteś normalna i zdarza ci się krzyczeć razem z nim ale tylko wtedy jak w okół nie ma dużo ludzi. xxxx 

sobota, 16 czerwca 2012

Rozdział 8

Kiedy skończyłaś pisać w pamiętniku usiadłaś na łóżku i zaczęłaś czytać posty na twitterze . Było ich tak wiele że nie wiedziałaś komu odpisywać . Nie sądziłaś że tak wiele ludzi do ciebie napiszę . Odpisałaś na pierwsze 5 postów i położyłaś się spać . Rano wstałaś punktualnie o 6 i weszłaś do łazienki . Wzięłaś szybki prysznic a później umalowałaś się i uczesałaś . Wyszłaś z łazienki i wróciłaś do pokoju poszukać czegoś co możesz włożyć . Po 10 minutach znalazłaś czarne krótkie spodenki , bokserkę koloru czerwonego , rękawiczki bez palców koloru czarnego , naszyjnik z czerwonym sercem i czerwone szpilki . Po ubraniu jeszcze raz przeczesałaś włosy i zeszłaś na dół . Tato wziął prędko kluczyki od auta i zawiózł cię do szkoły .Po drodze powiedział że wybiera się do koleżanki i wróci jutro . Kiedy tylko pojawiłaś się na korytarzu szkolnym wszyscy zaczęli mówić do ciebie "cześć piękna" .." wow "..i tego typu rzeczy . Ty tylko skołowana patrzyłaś na nich i szłaś dalej . Nagle podeszłaś do Lucy stojącej pod szafką nr 87 . 
- Lucy co tu się dzieję ... dlaczego każdy mnie tu zna i dlaczego tak się gapią .. i ...- nie zdążyłaś dokończyć a ona ci przerwała .
- nie wiesz że każdy myśli że jesteś dziewczyną Harrego .... cała szkołą o tym gada - powiedziała cicho 
- że co ... ale skąd to niby wiedzą ... - zapytałaś 
- a to prawda - zrobiła wielkie oczy 
- co.. nie no co ty ... chyba - powiedziałaś z zawahaniem .
- no dobra chodź idziemy do klasy - powiedział Lucy ciągnąc cię za rękę  .
Każda lekcja mijała wolniej niż się spodziewałaś . Emily się do ciebie nie odzywała , gdyż myślała że to prawda . Gdy zadzwonił ostatni dzwonek , na który tak czekałaś wybiegłaś z sali jako pierwsza . Zatrzymałaś się na boisku i spojrzałaś na dół . Chwile później obok ciebie znajdował się Harry .
- Czego chcesz - odezwałaś się lodowato
- A ty znowu ... jak się czujesz .. dlaczego się do mnie dziś nie odezwałaś ani jednym słowem - powiedział podnoszą twoją twarz nieco wyżej .
- .. ehh.. no dobra ... po prostu wszyscy myślą że jesteśmy parą ... - powiedziałaś spokojnie 
- no wiem i co w tym złego ,.. możemy spróbować - powiedział zadowolony
- emm... - nie wiedziałaś co powiedzieć 
- więc jak będziesz moją nową dziewczyną ,..- zapytał z powagą 
- ja... takk - powiedziałaś rzucając  się Harremu na szyję . Po chwili pocałowaliście się . Harry złapał cię mocno za rękę i ruszyliście do domu . Po drodze Harry zaproponował , abyś wpadła do niego . Ty nie miałaś nic przeciwko . Kiedy weszliście do domu Harry krzykną :
-Ej! - a po chwili przed nim stanęła cała czwórka 
- Co jest ? Gdzie się pali ..- zapytał Liam
-Muszę wam coś powiedzieć- zaczął Harry
- Harry tylko nie mów że mnie nie kochasz ... proszę - powiedział szeptem Louis 
- nie to nie to .... Ja i (twoje imię ) jesteśmy razem ..- powiedział uradowany 
Chłopaki zaczęli skakać i krzyczeć z radości, a Niall upuścił na ziemię paczkę chipsów, którymi jeszcze chwilę temu się zajadał. Wszyscy rzucili się na ciebie ściskając cię tak mocno, że nie mogłaś złapać oddechu.
-Ejj chłopaki, bo ją udusicie.- zauważył Harry.
 -To co, trzeba to uczcić!- zawołał Louis
-Yeahh! Idziemy do klubu- ucieszył się Zayn.
Posiedziałaś chwilę z nimi i pobiegłaś do domu , ponieważ miałaś tylko godzinę żeby się ogarnąć .
Wzięłaś szybki prysznic, wysuszyłaś włosy, wyjęłaś z szafy śliczną czarną sukienkę , do tego dłuższy srebrny naszyjnik z sercem , kilka czarnych bransoletek na rękę i niebieskie szpilki . 
Rozpuściłaś lekko falujące się włosy i zrobiłaś makijaż. Usłyszałaś dzwonek do drzwi. Otworzyłaś je a  w progu stanął Harry.
-Wyglądasz... Wow..- nie mógł się wysłowić. Pocałowałaś go w policzek i poszliście do samochodu, gdzie czekała już reszta.
Wchodząc do klubu zaczepiło was kilku paparazzich. Chłopaki kompletnie ich olali i weszli do środka. Jako pierwsi zaliczyli bar. Nic nowego. Zaczęłaś pić swojego drinka, gdy usłyszałaś bardzo dobrze znajomy ci głos. Odwróciłaś się i zobaczyłaś na scenie Harry'ego.
-Jestem cholernym szczęściarzem, bo mam Ciebie. -wskazał na mnie i zaczął śpiewać "Look after you".
Gdy skończył miałaś łzy w oczach. Zszedł ze sceny a ty podbiegłaś do niego i rzuciłaś się mu na szyję.
-Kocham Cię- szepnął ci do ucha.
-Ja Ciebie też.- odpowiedziałaś. Zaczęliście się całować.
Niestety Louis dorwał się do mikrofonu :
-Fuuu! - skrzywił się. - Dobra dziś wam daruję. Ta piosenka jest specjalnie dla was gołąbeczki.- dodał i narysował serduszko w powietrzu.
Harry złapał cię w pasie a ty wtuliłaś się w niego. Zaczęliście kołysać się w rytm piosenki.
Cieszysz się, że Harry nie zwątpił ani razu, że walczył o to żebyśmy byli razem. Podziwiałaś go za to. Widzisz, że mu naprawdę na tobie zależy. Nie znalazłbyś w swoim życiu nikogo lepszego od niego, jest nie zastąpiony. Kocha cię , a ty kocham jego i to nigdy już się nie zmieni. Wiesz, że możemy być razem szczęśliwi.
Obudziłaś się wtulona w Harry'ego. Gdy spał wyglądał tak niewinnie. Wyślizgnęłaś się z jego objęć i poszłaś do łazienki się odświeżyć. Harry dał ci wczoraj, a raczej dziś rano, swoje spodnie dresowe, które były na ciebie za duże i musiałaś je przytrzymywać żeby ci nie spadły i koszulkę. Jednym zdaniem wyglądałaś jak worek. Gdy wyszłaś z łazienki twój chłopak już nie spał.
-Ja już wracam do domu.- na te słowa uśmiech zszedł mu z twarzy.
-Już mnie opuszczasz ?
-Nie opuszczam tylko chce się ogarnąć i przebrać w normalne ciuchy.- poprawiłaś spadnie.
-Jesteś zbyt chuda, dlatego Ci spadają.- zaśmiał się.
-Nie prawda- zaprzeczyłaś.- Mogłabym trochę schudnąć.- spojrzałaś na swój brzuch.
-Nawet nie próbuj.-skarcił cię wzrokiem.
Podeszłaś do niego i pocałowałaś go w policzek.
-Widzimy się później?- zapytał.
-Oczywiście.- odpowiedziałaś i wyszłaś.

Nagle przed domem poczułaś wibracje telefonu. Spojrzałaś na wyświetlacz:
Masz jedną nową wiadomość tekstową. Odczytałaś ją :
Zabieramy Cię dziś na kolację. Nie przyjmuję odmowy. xx Harry.

środa, 13 czerwca 2012

Rozdział 7


Przez  kilka następnych godzin nie mogłaś zasnąć po tym co się dziś wydarzyło . Kiedy usłyszałaś że drzwi się uchyliły prędko zamknęłaś oczy . Lekko je otworzyłaś i ujrzałaś Harrego . Chłopak usiadł obok ciebie i zaczął coś mruczeć pod nosem . Harry nie spostrzegł się że nie śpisz . Przez cały czas Ci się przyglądał . W pewnym momencie położył swoją rękę na twoim policzku i powiedział sam do siebie " dlaczego...." . Twoje ciało lekko zadrgało i Harry myśląc że się budzisz wziął rękę . Strasznie zdziwiło cie to słowo " dlaczego " kompletnie nie wiedziałaś o co chodziło . Nagle z jego ust ponownie usłyszałaś słowa . " tak chciał bym być cały czas przy tobie .. trzymać cię za rękę , przytulać o każdej porze ....ale to się nigdy nie stanie ... trasy koncertowe ... a ty nawet nie chcesz ze mną na poważnie być ... co ja mam zrobić ... chciał bym ci to powiedzieć ale nie mam odwagi ...Emily nie jest dla mnie kimś ważnym ... za to moje serce mówi że ty jesteś tą jedyną .... czy ono nie może się pomylić , a może wskazuję tą osobę .którą na prawdę kocham .. eh........." - nagle Harry posmutniał . Jego słowa strasznie cię wzruszyły i uroniłaś pojedynczą łzę a później kolejną . On lekko się speszył i delikatnie otarł ci łzy. Jego dotyk był dla ciebie jak ukojenie ... a w jego ramionach czułaś się bezpieczna ... ale nie chciałaś mu tego mówić ... bo także nie miałaś zbytnio odwagi ta taki wyczyn . Byłaś strasznie zmęczona więc nie traciłaś ani chwili . Zamknęłaś powieki do końca i zasnęłaś nie zważając że w pokoju nadal znajdował się Harry . Rano obudziłaś się i spostrzegłaś Harrego siedzącego obok ciebie . Wyglądał na strasznie wyczerpanego i pewnie tak było , lecz skutecznie zakrywał to swoim pięknym uśmiechem . Kiedy ujrzałaś jego piękne dołeczki od razu twarz ci się rozjaśniła. Leniwie podniosłaś się z łóżka i popatrzyłaś na Harrego . On pocałował cię w policzek , a ty zebrałaś się na siły i wstałaś z łóżka .
- Cześć (twoje imię )- odezwał się Harry
- cześć ... nie spałeś /?- zapytałaś zmartwiona
- jakoś nie mogłem zasnąć .. - powiedział
- aa.. no to źle .. a dlaczego .. coś nie tak - zapytałaś z nadzieją
- nie wszystko dobrze - uśmiechną się
- no dobra nie chcesz mówić to nie ja idę do łazienki - powiedziałaś wychodząc z pokoju .
Wchodząc do łazienki ujrzałaś Lucy , która szła nieprzytomna po schodach . W łazience spędziłaś wyjątkowo mało czasu niż zwykle . Kiedy wyszłaś z łazienki skierowałaś się na duł a następnie spostrzegłaś Emily lażącą na kanapie cała w popcornie . Podeszłaś do niej i powiedziałaś :
- Witaj śpiochu - odezwałaś się
- cześć jak spałaś - powiedziała ziewając
- całkiem dobrze mogę iść sobie po jakieś nowe ciuchy ??
- jasne bierz co chcesz - uśmiechnęła się
- dzięki - powiedziałaś i ruszyłaś schodami do pokoju a następnie w prawo do pokoju Emily . Weszłaś w głąb pokoju do garderoby i wybrałaś białe rurki , czerwoną bokserkę którą wsadziłaś w spodnie , skórzany pasek i czerwone Nike . Dodatkiem były czerwone kolczyki i naszyjnik z napisem kiss me , który wzięłaś z swojego domu . Zeszłaś na duł i wyciągnęłaś z lodówki truskawki a następnie polałaś je czekoladą . Usiadłaś przy blacie w kuchni i zaczęłaś jeść . Truskawki były jędrne i słodkie , aż ze smakiem się je jadło . Po skończonym posiłku weszłaś do salonu gdzie Harry , Lucy i Emily już siedzieli . Nagle Lucy zawołała
- (twoje imię ) gramy w butelkę co ty na to grasz z nami ?? - zapytała
- no dlaczego nie - odpowiedziałaś i usiadłaś obok niej .
 Pierwsza kręciła Emily i wypadło na Harrego .
- Więc powiedz mi lubisz mnie ??- zapytała Emily
- pewnie - uśmiechną się
Następny kręcił Harry i wypadło na Lucy
- Dlaczego lubisz (twoje imię ) za co ? - zapytał Haz
- hmm to jest łatwe .. bo jest miła i nie jest taka jak inni .- odpowiedziała
- Znaczy jaka ??- zapytał ponownie
- koniec pytań - uśmiechnęła się
Teraz przyszła kolej na Lucy i jakoś się złozyło że wypadło na ciebie :
- Więc podoba ci się Harry - zapytała
- yy... ja... że jak ?? - powiedziałaś
- zadałam ci proste pytanie podoba ci się Harry ??- powtórzyła się Lucy
- więc... no ładnym jest chłopakiem nie zaprzeczę- odparłaś
-Sorry ale ja nie chcę dalej grać będę się zbierać do domu już idziesz Lucy ?? - powiedziałaś
- Nie jeszcze zostanę a ty Harry bd się zbierać - zapytała Lucy
- No ja też będę się zbierać - ucałował Lucy i Emily w policzek i ruszył za tobą .
Wracając Harry objął cię w pasie , a później złapał za rękę . Przez prawie całą drogę szliście za rękę , ale kiedy zobaczyłaś biegnący tłum dziennikarzy i fotografów od razu puściłaś jego silną a za razem delikatną dłoń . Prędko ich wyminęliście i ruszyliście dalej . Harry odprowadził cię pod dom . Stojąc pod twoimi drzwiami złapał cię ponownie za rękę . Zbliżył się do ciebie o krok tak że oparłaś się o drzwi . Czułaś jego oddech na sobie , jego dotyk ... tylko tego ci brakowało . Harry nachylił się i pocałował . Odwzajemniłaś pocałunek , lecz nie trwał on długo . Gdy się od siebie odkleiliście pożegnałaś się z nim i weszłaś do domu . Przywitałaś się z tatą i pobiegłaś do pokoju . Otworzyłaś pamiętnik i zapisałaś :

" Drogi pamiętniku !
Nie jestem tu zbyt długo , ale znalazłam kogoś kogo na prawdę lubię a może coś więcej . Jest dla mnie bardzo ważny ale mogę go w każdej chwili stracić .. Nie wiem co mam robić . Za każdym razem kiedy go widzę od razu się uśmiecham . To jest silniejsze ode mnie . A co jak poprosi mnie żebym była jego dziewczyną .. i co wtedy ... eh.. nie wiem jeszcze zobaczymy co będzie to będzie "

 



------------------------------------------------------------------
nom to czekam na komentarze <33

poniedziałek, 11 czerwca 2012

Rozdział 6

Po południu u Emily ….
Jak na pierwszy raz stwierdziłaś , że to miło z jej strony , że cie zaprosiła do siebie , mimo to że wcześniej cie nie lubiła . Kiedy już doszłaś wraz z Lucy do Emily spostrzegłyście Harrego , który już u niej czekał . Na twój widok Harry wstał i chciał się przywitać , ale nie zdarzył bo Emily cię porwała w głąb domu . Powiedziała , żebyś poszła do jej pokoju i wybrała sobie jakiś kostium kąpielowy , więc tak zrobiłaś . Weszłaś po schodach do góry i zauważyłaś na łóżku kilka całkiem nowych stroi . Zaczęłaś się przyglądać każdemu po kolei i ostatecznie wybrałaś strój czerwony w czarne paski . Wyglądałaś przecudnie . Kiedy byłaś już gotowa zeszłaś do nich na dół . Wychodząc na dwór Emily , Lucy jak i Harry nie mogli oderwać od ciebie wzroku . Wolnym krokiem podeszłaś do nich i usiadłaś obok Emily .
- Więc co wskakujemy ?? - zapytała Emily
- Jasne – powiedzieli równocześnie Lucy i Harry
- yy... mmm... może później wejdę – uśmiechnęłaś się a oni pobiegli do wody .
Siedziałaś tak i patrzyłaś jak świetnie się razem bawią . Ty tylko popijałaś malinowego szejka i ponownie założyłaś okulary przeciw słoneczne na nos . Nagle z wody wyszedł Harry . Jego klata była czarująco opalona i wyrzeźbiona  przez krótką chwilę nie mogłaś oderwać wzroku , ale kiedy był bliżej ciebie otrząsnęłaś się i wróciłaś do okropnej rzeczywistości , w której wcale a wcale nie chciałaś się znaleźć . Harry usiadł obok ciebie i otrząsną się jak pis. Krople zimnej wody spadły  na twoje rozgrzane od słońca ciało i odruchowo zmieniłaś pozycję . On wpatrywał się w ciebie jak w obrazek lekko się przy tym uśmiechając . Ty nie chciałaś zawieźć Emily i tego co jej powiedziałaś więc  udawałaś , że wcale cię to nie kręci, ale kiedy jego słodki głos odezwał się ku tobie siedziałaś jak sparaliżowana . 
- ( twoje imię ) czy ty mnie dziś w szkole unikałaś ?? - zapytał z uśmiechem 
- yy.... nie - odparłaś zimno '
- przez prawie całą godzinną przerwę cię szukałem i nic z tego nie wyszło gdzie byłaś ??- zapytał z nadzieją że mu powiesz 
- byłam z Emily i Lucy przez ten cały czas - a co ??  dlaczego pytasz .... książkę o mnie piszesz czy jak - odezwałaś się zimno sprawiając że Harry posmutniał . Wstałaś z leżaka i niezauważona przez Emily wyszłaś do kuchni . Nalałaś sobie zimnej wody z lodówki i usiadłaś przy ladzie . Kiedy zobaczyłaś , że Harry stał tuż za tobą wystraszyłaś się i momentalnie cała woda wylądowała na nim . Zaczęłaś ocierać jego twarz rękoma i w kółko powtarzać " I sorry " . On tylko się uśmiechną i kiedy twoja ręka znajdowała się na jego policzku spojrzał ci prosto w oczy , a ty lekko się zarumieniłaś . Nie wiedziałaś co w takiej sytuacji zrobić . On złapał cię za rękę i jego palce splotły się  w twoje .  Zbliżył się do ciebie tak blisko że bliżej już się nie da , objął cię lewą ręką w talii i namiętnie pocałował . Jego usta ocierały się o twoje delikatne wargi . Były ciepłe i pełne uczucia , całował cię z taka pasją jak by smakował czegoś nowego i wcale się nie śpieszył . Wasz pocałunek był szczery co do waszych uczuć do siebie bo ani ty ani on nie chcieliście przerwać tej chwili .  . Przez następne 10 minut całowaliście się bez przerwy , aż do kuchni wpadła Lucy . Ty oderwałaś się od Harrego i prędko jej wszystko wytłumaczyłaś . Ona wszystko zrozumiała i wcale nie miała zamiaru nic mówić Emily . Harry który przyglądał się nam z uwagą podszedł do ciebie i ponownie pocałował mówiąc :
- kocham cię - wyszeptał ci do ucha
- zazdroszę wam widzę że i ty Harry i ona darzycie się wielkim uczuciem nie obawiajcie się Emily o niczym się nie dowie - Lucy puściła ci oczko i wszyscy razem wróciliście nad basen gdzie czekała na was Emily .
- Coś długo was nie było martwiłam się - powiedziała 
- nie ... nic nam nie jest - usiadłaś obok niej
Harry usiadł obok ciebie  a Lucy obok Emily . Bawiliście się tak do wieczora , kiedy Emily powiedziała 
- Ej skoro dzisiaj jest piątek to może wszyscy troje zostaniecie u mnie na noc co wy na to ?/- zapytała 
- czemu nie - odparła Lucy 
- No ... dlaczego nie - odparłaś 
- dobra - uśmiechną się Harry . 
Siedzieliście jeszcze na podwórku chwile i weszliście do domu . 
- idę się przebrać - powiedziałaś 
- ok ubierz se co tam chcesz ty tez Lucy idź ja już jestem w ubraniu a ja i Harry wybierzemy jakiś film - powiedziała Emily miłym tonem 
- dobra - uśmiechnęłaś się
Weszłyście na górę po raz drugi i zaczęłyście przeglądać szafę . Lucy wybrała czerwoną bluzkę w paski i zwykły dres , a ty wzięłaś śliczne czarne spodenki , czerwoną bokserkę i czerwone nike , gdyż było ci zimno . Poszłaś do łazienki i poprawiłaś make - up i przeczesałaś włosy . Kiedy byłaś już gotowa wraz z Lucy zeszłyście na dół . Harry jak tylko cię ujrzał uśmiechną . 
- I co macie coś - powiedziałaś
- no coś jest - odparła Emily . 
Wszyscy usiedliście  na kanapie i zaczęliście oglądać film . W połowie filmu ściągnęłaś buty bo nie wygodnie ci się siedziało . Oparłaś głowę o ramię Lucy i Kiedy zobaczyłaś że wszyscy już śpią podniosłaś się ubrałaś buty i wyszłaś na taras . Nie było za ciepło , ale bardzo chciałaś popatrzeć w gwiazdy , gdyż zawsze robiła to z mamą . Zaczęła ci się przypominać jej roześmiana twarz , jak zawsze mówiła że trzeba wierzyć w marzenia i że cię nigdy nie opuści .. zawsze będzie z tobą nie ważne gdzie i kiedy .  Pojedyncza łza uroniła się z twoje oka kiedy usłyszałaś , że drzwi od tarasu otworzyły się . Spojrzałaś za siebie i ujrzałaś Harrego . 
- Dlaczego moja piękna pani płaczę ??- zapytał zmartwiony ocierając twoje łzy 
- nic poważnego wspomnienia - powiedziałaś tuląc się do niego . 
On mocno cię przytulił i zaprowadził z powrotem do domu . Zaprowadził cię do jednego z pokoi gościnnych i zapalił lampki . Ty usiadłaś na łóżku i parzyłaś w ziemię . On powoli podszedł do ciebie i usiadł obok ciebie mocno cię tuląc  .  Kiedy w tym samym momencie spojrzeliście sobie w oczy ponownie tego dnia poczułaś smak jego ust . Tym razem trwało to nieco dłużej . Harry oparł twoją głowę o poduszkę i ponownie złożył na twoich ustach delikatny pocałunek  . Zaczął delikatnie całować twoją szyję i wrócił do ust . Ta sytuacja bardzo cię krępowała że całujecie się u Emily , ale najwyraźniej jemu to nie przeszkadzało . Minęło pół godziny,  a wy nadal się całowaliście , ale z przerwami , kiedy ty nagle się odezwałaś
- Harry jestem już trochę zmęczona - powiedziałaś 
- dobrze słońce będę mieć cię też jutro - uśmiechną się i cicho  zaśmiał
- tak ta ...- powiedziałaś . 
Harry okrył cie kołdrą , pocałował w czoło i wyszedł pokoju .
Rano ....

.--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Więc co sądzicie podoba się wam ?? hmm :) bo nie wiem czy właściwie dalej ktoś czyta to

sobota, 9 czerwca 2012

Rozdział 5


Kiedy już całkowicie się od siebie oderwaliście on powiedział :
- Czyli zaczynamy od nowa ?? - zapytał z nadzieją
Popatrzyłaś jeszcze raz na niego i odsunęłaś się  o dwa kroki do tyłu .
- Myślę że ten ostatni raz mogę ci wybaczyć , ale jak znowu zrobisz coś nie tak kolejnej szansy nie będzie . Po tych słowach przypomniały ci się słowa Emily „ NIE MASZ PO CO SIĘ O NIEGO STARAĆ , ON JEST GWIAZDĄ , A NIE ZWYKŁYM CHŁOPAKIEM , PRĘDZEJ CZY PÓŹNIEJ ZNAJDZIE SOBIE INNA TAK JAK TERAZ ZOSTAWIŁ MNIE I JEST Z TOBĄ . RADZĘ CI SIĘ DO NIEGO NIE PRZYZWYCZAJAĆ . „
Wtedy on spojrzał na ciebie z pytająca miną :
- Wszystko dobrze ??? bo jakoś zbladłaś – zapytał
- Nie wszystko dobrze … - powiedziałaś i zeszłaś ze sceny .
Popatrzyłaś na te wszystkie fanki po raz ostatni i gdy miałaś już odchodzić podbiegł do ciebie Niall.
- ( twoje imię ) słuchaj głupio mi tak mówić .. bo zdaje sobie sprawę z całej tej sytuacji , ale jak będziesz w potrzebie pamiętaj , że zawsze będę przy tobie – uśmiechną się ,a ty go przytuliłaś .
Gdy szłaś  przypomniało ci się że zostawiłaś tam telefon na półce . Szłaś tak szukając pomieszczenia , a i to nie znalazłaś . Nagle w twoja stronę szli chłopacy . Szłaś jak by niby nic , ale oni i to cie zaczepili .
-Co tu robisz ?? myślałem że już poszłaś /..- powiedział Zayn
- Jak widać jeszcze nie .. szukam telefonu – powiedziałaś
- A czy ten telefon wygląda tak – wtedy Harry powiedział wyciągając twój telefon kieszeni
- Gdzie był ?? - zapytałaś szczęśliwa
- A leżał sobie na scenie pomyślałem , że ktoś mi telefon rzucił więc podniosłem .. haha nie no żart wiedziałem , że to twój – powiedział z uśmiechem podając ci telefon , a ty bez wahań dałaś mu całusa w policzek . Wzięłaś telefon i wyszłaś z pomieszczenia , gdzie stała Lucy . Po raz drugi się z nią przywitałaś i zaczęłaś jej wypominać , że cię tam samą zostawiła . Po chwili uspokoiłaś się i wraz z Lucy wróciłaś do domu . Ze względu że nudziło ci się w domu zaprosiłaś Lucy na noc . Tato nic nie miał przeciwko , stwierdził jedynie że to fantastyczny pomysł . Wraz z Lucy świetnie się bawiłyśmy , kiedy nagle zadzwonił telefon . Podniosłaś się z podłogi i spojrzałaś kto dzwoni .
- Halo – powiedziałaś
- Cześć .. widziałam cię w telewizji .. a więc tak pogrywasz … hmm?? chcesz mi zabrać Harrego już całkiem … wiesz ile ona dla mnie znaczy ?? może sobie tego nie wyobrażasz ale na prawdę wiele – powiedziała z płaczem do słuchawki Emily .
- Niee .. wcale ci go nie zabieram .. nic mnie z nim nie łączy kolegujemy serio nie zabiorę ci go … - powiedziałaś z współczuciem
- Ale dlaczego jesteś dla mnie taka miła …. od początku roku byłam dla ciebie taka okropna i wredna a ty wykazujesz współczucie dla mnie .. ??
- tak .. nie chce być twoim wrogiem .. zgoda ?? - zapytałaś
- no dobra dzięki pogadamy w szkole na razie ( twoje imię )- Odłożyłaś telefon i powiedziałaś wszystko Lucy . Ona zaczęła się śmiać i nie mogła przestać .Posiedziałyście tak jeszcze z 10 minut i położyłyście się spać.
Rano kiedy tylko słońce wzeszło obudziłaś się i poszłaś zająć łazienkę . Siedziałaś tam z godzinę , a po tobie weszła Lucy . Ty za ten czas poszłaś się ubrać . Założyłaś czarne rurki , czarną bokserkę a na to luźną cienka kremową koszulkę w kropki , złoty naszyjnik z sową , kilka złotych bransoletek a na koniec konwersy . Kiedy Lucy również była gotowa twój tato zawiózł was do szkoły . Pierwsza lekcja to matematyka . Weszłaś do sali kiedy nagle podeszła do ciebie Emily i z uroczym uśmiechem przytuliła cię . Powiedziała że dziś możesz siedzieć z nią na matmie i tak się stało . Przez prawie wszystkie lekcje siedziałaś z Emily i miałaś z nią coraz lepsze kontakty , co zdziwiło resztę jej koleżanek. Po lekcjach Emily zaprosiła ciebie , Harrego i Lucy do siebie , więc ty nie odmówiłaś .
Popołudniu u Emily ...

piątek, 8 czerwca 2012

Rozdział 4

Biegłaś co sił w nogach . Kiedy dotarłaś do domu weszłaś zatrzaskując drzwi za sobą , a następnie pobiegłaś do pokoju . Kiedy twój tato zauważył , że byłaś jakaś nieswoja pobiegł za tobą . Wszedł  do pokoju i usiadł obok ciebie . 
- Co się stało córciu ?? - zapytał zmartwiony 
- Nic tato .. nie ważne ... na prawdę jak będę chciała się komuś zwierzyć będziesz pierwszy obiecuję - powiedziałaś i odwróciłaś się . Rozmawiałaś chwilę z tatą o szkole i o twoim samopoczuciu . Kiedy wyszedł z pokoju weszłaś na facebooka i opublikowałaś wpis 
" Shan przepraszam , że tak cię zostawiłam  pod kinem .. ale miałam powody ... z tego nic nie wyjdzie .. przepraszam ... ten dzień dał mi wiele do zrozumienia i stwierdziłam , że kocham już kogoś ... , znaczy kochałam ... ale on wybrał kogoś innego . Nie chce żebyś się na mnie obrażał niech zostanie tak jak jest . I to już wiele cierpiałam i dalej ledwo stoję na nogach po tym co się tam stało ale .. już coraz  lepiej . ( twoje imię ) xx"
Kiedy opublikowałaś to niespodziewanie dostałaś mnóstwo pytań i współczuć typu "o przykro mi .. musiał być na prawdę kimś wyjątkowym " " a kim on jest ?? xx" i takie tam .  Starałaś się odpowiadać na każde pytanie czy komentarz , ale było ich tak wiele , że nie dawałaś rady . Zostawiłaś laptopa i poszłaś wziąć długi , zimny prysznic .  Kiedy wyszłaś z łazienki położyłaś się na łóżku i zaczęłaś myśleć co będzie jutro w szkole . Co on powie .. co inni powiedzą , i najgorsze jest to że pierwszy jest francuski . Tak się zamyśliłaś , że dopiero teraz spojrzałaś na zegarek gdzie wybijała już 3 rano . Do 6 nie mogłaś zasnąć , więc zeszłaś na duł cała zaspana i wyjęłaś z lodówki karton zimnego mleka a następnie nalałaś sobie pół szklanki . Byłaś tak nieprzytomna , że nawet nie zauważyłaś że tato stoi obok ciebie . Dopiero po kilku minutach odzyskałaś równowagę sytuacji . 
- Cześć skarbie widzę , że nie za dobrze ci się spało ??- zapytał 
- jak widać .. tato muszę dziś iść do szkoły nie za dobrze się czuję .. 
- skarbie ... widząc po twoim nastroju i fryzurze nie musisz , ale idź się przespać bo nie wyglądasz za dobrze - uśmiechną się . 
Ty tylko popatrzyłaś na niego i ruszyłaś do pokoju . Położyłaś się na łóżku i zasnęłaś .  Wybijała już  16 kiedy nagle zadzwonił ci telefon . Prędko zwlokłaś się z łóżka i odebrałaś telefon . 
- Haloo...- powiedziałaś zaspana 
- ( twoje imię ) gdzie  jesteś - zapytała 
- w domu śpię właśnie wstałam - powiedziałaś oburzona
- no przepraszam .. przyjdę po ciebie za 20 minut i musisz ze mną gdzieś iść nie powiem ci gdzie , ubierz się ładnie ..co ja mówię ty zawsze wyglądasz ładnie ok. bądź gotowa - powiedziała i rozłączyła się a ty walnęłaś głową w poduszkę . Podniosłaś się z łóżka i poszłaś się szykować . Ubrałaś czarne rurki , białą bokserkę z napisem "FUCK YOU " brązową skórzaną kurtkę na wierzch i buty z Nike . Włosy spięłaś w koka i powpinałaś w niego wsuwki . Do tego kolczyki z serduszkiem i naszyjnik do kompletu .  Kiedy byłaś gotowa zobaczyłaś że Lucy stoi w twoim domu na dole .  Przywitałaś się z koleżanką i poszłaś za nią we wskazaną stronę .
- Ale gdzie idziemy ... - zapytałaś zniecierpliwiona 
- zobaczysz ... - powiedziała .
Szłyście tak przez 20 minut , aż dotarłyście na czyiś wywiad . Lucy zaprowadziła cię za kulisy i gdzieś znikła . Nagle usłyszałaś jedno z pytać zadane w kierunek znajomego imienia .
" Harry ostatnio widziano cię z dziewczyną o imieniu ( twoje imię ) czy coś was łączy .??  " zapytała kobieta  donośnym głosem .
- " więc szczerze to nie wiem co o tym sądzić .... chciał bym powiedzieć że coś nas łączy , ale to tylko znajoma ... zraniłem ją bardzo , ale tak naprawdę ją kocham ... ona mnie nie ale ja ją tak .. ( twoje imię ) jeżeli to oglądasz .. chodź wątpię to musisz wiedzieć że żałuję tego co się stało .. nie chciałem , żeby to tak wyszło ... na prawdę zależy mi na tobie  ,.. ale wiem że tak łatwo mi tego nie popuścisz .. nie zdziwię się jeżeli  mi tego nie wybaczysz wogólę ... ale ... " - nagle weszłaś na scenę zapominając o wszystkich ludziach w około .
" Harry to najlepsze co mogłam od ciebie usłyszeć .. ale jak ty to sobie wyobrażałeś , że co .. że najpierw mnie oczarujesz później z nią zerwiesz i wrócisz do mnie ?... -" powiedziałaś patrząc tylko na niego 
- " nie chciałem cię zranić ale to ty jesteś tą jedyną nie Emily ... ciebie kocham ... " - powiedział podchodząc bliżej . 
- " chciała bym w to wierzyć ... ale po tym co powiedziałeś tu .. mam pewność że żałujesz tego " 
Wtedy on podszedł do ciebie i przed wszystkimi kamerami i ludźmi zgromadzonymi w tej sali pocałował cię . Nie byłaś w stanie nie odwzajemnić pocałunku więc zrobiłaś to co już dawno chciałaś . Kiedy już sie od siebie oderwaliście uśmiechnęłaś się do niego i mocno przytuliłaś . ......

środa, 6 czerwca 2012

Rozdział 3

Ty tylko uśmiechnęłaś się sama do siebie i wyszłaś z pomieszczenia .Prędko wróciłaś do domu i włączyłaś laptopa . Przeglądałaś kilka stron na raz aż nagle dostałaś wiadomość  od Liama :

- Hej Harry kazał przekazać , żebyś się nie martwiła o to zdjęcie co było na tt już wszystko załatwiliśmy Liam  xx :)

- No dzięki Liam :) ja będę spadać pa :*

- no pa :* - uśmiechnęłaś się do telefonu i poszłaś się umyć .

Umyłaś się i zmyłaś make -up , a następnie położyłaś się spać po męczącym dniu .. .

Rano wstałaś była już  7 , prędko poszłaś się umyć i umalować , a następnie ubrałaś czarną sukienkę z fręndzelkami  , czarne rajtuzy i do tego czarne szpilki pod kolor twoich paznokci  i kolczyków . Spóźniłaś się na autobus więc tato zawiózł cię nowo kupionym Audi R8 do szkoły. Kiedy tylko wjechaliście na parking wszyscy zaczęli się gapić  czego się najbardziej obawiałaś i dlatego jeździłaś autobusem . Wysiadłaś z auta i jeszcze bardziej przykułaś uwagę chłopaków swoim wyglądem .

- dobra tato jedź sobie - powiedziałaś

- no pa kochanie - powiedział i ruszył .

Nagle zobaczyłaś Liama i Zayna idącego w twoją stronę . Zaczęli ci machać i gdy już byli koło ciebie przytulili cię na powitanie .

- Cześć piękna - odezwał się jako pierwszy Zayn

- Cześć chłopaki - uśmiechnęłaś się

- ślicznie wyglądasz - odezwał się Liam

- dziękuję , ale teraz będę się zbierać bo już na autobus się spóźniłam ,... na lekcje już nie chce   do zobaczenie - powiedziałaś a następnie poszłaś szybkim krokiem do sali 10e na Muzykę . Weszłaś do klasy równo z dzwonkiem . Usiadłaś obok Lucy i wyciągnęłaś książki . Nagle rozległ się głos pani .

- ( twoje imię ) Harry do mnie natychmiast - powiedziała groźnie

Niepewnie wstałaś z ławki i podeszłaś do pani . Ona zaczęła :

- chciała bym żebyście razem pracowali .. za nie długo zbliża się konkurs i zgłosiłam was w duecie . Mam nadzieję że nie macie nic przeciwko, ponieważ idealnie jako para was widzę w tym konkursie .- powiedziała przybliżając was do siebie

- para ?? w jakim sensie proszę pani - powiedziałaś nachalnie

- no w śpiewaniu macie niesamowity talent muzyczny i razem to wygracie  - uśmiechnęła się , a wraz z nią Harry .

- aaa to dobrze ... już myślałam ....- powiedziałaś wzdychając

- powiedz mi kochanie gdzie kupiłaś te fantastyczne buty

- yyyy ..- zapytałaś skołowana że pani cie o takie coś pyta

- W.. we Włoszech - powiedziałaś ruszając do ławki

Po Muzyce miałaś W-f . Od razu polubiłaś nauczyciela prowadzącego . Pan Willson był  bardzo miły i dlatego że jesteś nowa powiedział że możesz wybrać co będziecie robić na  lekcji . Wybrałaś nic innego tylko taniec . Wszystkie dziewczyny się ucieszyły prócz Emily miała dwie lewe nogi , kompletnie nic jej nie wychodziło . Całe dwie lekcje uczyłaś je układu , który nauczyła cię przyjaciółka za nim jeszcze wyjechałaś do Londynu . Wszystkie szybko się uczyły  jedynie problem miał  Emily . Kiedy spostrzegłaś że grupa chłopaków przez większość lekcji gapiła się jak tańczycie odwróciłaś wzrok i powiedziałaś nauczycielowi , że chcesz przerwę .On bez zastanowienia się zgodził . Poszłaś do szatni i zmieniłaś koszulkę na fioletową z napisem I love you  .  Weszłaś do sali i chwile później zadzwonił dzwonek na godzinną przerwę . Wróciłaś się do szatni przebrałaś i że była ładna pogodna wyszłaś przed budynek . Spostrzegłaś Harrego siedzącego u boku Emily . Plotki po szkole mówiły że do siebie wrócili .. Usiadłaś na ławce a chwile później  dosiadł się do ciebie twój brat .

- Co ty robisz Maks ... nie masz własnych kolegów ??- zapytałaś

- nie przyniosłem ci ciasta - uśmiechną się

- oo... dzięki ... - powiedziałaś biorąc ciasto od brata . Następnie zaczęłaś je jeść . Siedziałaś tak z nim 10 minut , a później poszłaś nad fontannie . Usiadłaś  i usłyszałaś szepty . "Na trzy na nią i do wody ... ok odliczam 1... 2.. 3 .. " zza drzewa wyłonili się Louis i Zayn . Ale zamiast wrzucić ciebie ty się prędko odsunęłaś i obydwoje wpadli po pas do wody . Zaczęłaś się śmiać i odsunęłaś się na wszelki wypadek od fontanny . Oni tylko popatrzyli na ciebie i pokazali palcem co ich całkowicie zdradziło . że w twoją stronę biegnie Harry . Ty natychmiast się odwróciłaś i usiadłaś na betonie , a Harry wraz z Louisem i Zaynem wylądowali w fontannie po raz drugi ale tym razem nie po pas tylko po szyję , co cie jeszcze bardziej rozśmieszyło . Nagle usłyszałaś głos kolegi z klasy :
- Cześć mogę się dosiąść .- zapytał niepewnie
- jasne siadaj .. jak chcesz .. - powiedziałaś z uśmiechem .
- Co dziś robisz po lekcjach ??- zapytał zdenerwowany 
- nic specjalnego a co ??- powiedziałaś patrząc na jego zestresowaną  twarz ,
- A co byś powiedziała .. no... pójdziesz ze mną do kina ?? - zapytał po chwilowym namyśle
- jasne dlaczego nie... to spotkamy się pod kinem , a teraz przepraszam ale idę do sklepu  do wieczoru  na razie - uśmiechnęłaś się i poszłaś .

Wieczorem....

Szykowałaś się do wyjścia z Shanem  . Ubrałaś krótkie czarne spodenki , białą większą koszulę z podwiniętymi  rękawami  , którą wsadziłaś do spodenek i czarne szpilki . Do tego kolczyki i naszyjnik z serduszkiem . Włosy zostawiłaś w spokoju . Jedynie lekko je przeczesałaś , żeby nie wyglądały zaniedbanie . Wzięłaś pieniądze i wyszłaś . Do kina dotarłaś  w 10 minut Shan czekał już tam na ciebie . Przywitałaś się z nim i weszliście . Shan zapłacił za bilety , a ty kupiłaś duży popcorn . Weszłaś na sale pełną ludzi i usiadłaś w 7 rzędzie  po środku . Kiedy film się zaczął spojrzałaś na duł i zobaczyłaś Emily , ydało ci się to dziwne że przyszła sama . Nagle obok niej usiadł Harry . Nie wiedziałaś co robić przecież nawet nie wiesz czy mu się podobasz , to że cię pocałował przed domem nic nie znaczy . A jeżeli oni są razem , a tamto było tylko zaplanowane . .... Z uwagą przyglądałaś się co będą robić. Kiedy już film się skończył pocałowali się obok kasy a ty pod wpływem emocji rozpłakałaś się i wybiegłaś szturchając ich lekko w ramię co spowodowało że się od ciebie odlepili . Harry zauważył , że to ty i wybiegł za tobą,  a za nim Emily .
- ( twoje imię ) ... zaczekaj .. proszę stój - po jego słowach stanęłaś i napięcie się odwróciłaś .
- Czego chcesz ! - wrzasnęłaś ..
- ...... - zamilkł a Emily się odezwała
- Harry co ty robisz .. biegniesz za tą prostaczką , a jesteś tu ze mną nie pamiętasz - powiedziała bezczelnym tonem , a zarazem ja by była zazdrosna .
- nie mów tak o niej .... - powiedział , a nagle ty się odezwałaś
- niech mówi to i to nic nie zmieni ....- powiedziałaś we łzach
- co...?! o czym ty mówisz >? - powiedziała Emily
- Harry to co się zdarzyło pod moim domem było zwykłą pomyłką ... ale największą pomyłką jaką doznałam jesteś ty ... - odparłaś podchodząc bliżej ..a łzy ciekły ci jak opętane
- ale.. daj mi wytłumaczyć ... - powiedział , a ty spojrzałaś na twarz Emily , która była pełna radości z waszej kłótni .
- Harry to koniec... najlepiej jak zapomnisz o mnie ..., o tej całej sytuacji ... a najlepiej że właściwie istnieje ... włącz tryb myślenia masz dziewczynę .. powiedzmy że ona uważa cię za kogoś ważnego i jesteś dla niej ważny ,... a dla mnie jesteś nikim ... jak cię poznałam myślałam że może z tobą jedynym dam rade normalnie się porozumiewać ... a teraz co ! ... pokazujesz swoją klasę .... chodzisz z Emily bo co .. co jest najpopularniejsza dziewczyną  w szkole ... a co mnie to obchodzi z kim ty jesteś czy będziesz ... ale jeżeli chodzi o teraz .... wybacz ale muszę  zapomnieć  o tobie ... o wszystkim co jest z tobą związane a na tym konkursie zaśpiewamy osobno . To tyle  - powiedziałaś i w tym samym momencie pobiegłaś do domu . 

poniedziałek, 4 czerwca 2012

Rozdział 2

.... Wchodzisz do MilkShakeCity , a za tobą Harry . Podeszliście do faceta po 40 i zamówiłaś sok jabłkowy ... Harrego to zadziwiło .. po namyśle też wziął sok . Siedzieliście na przeciwko siebie i on zaczął :
- długo tu mieszkasz //??
- nie od tygodnia a co ??- zapytałaś 
- no nic .. a dlaczego się przeprowadziłaś tutaj ??- zapytał zaciekawiony 
- A co cię to obchodzi właściwie ..? ...
- próbuje cię rozgryźć więc ..?- zapytał ponownie 
- no dobra ... skoro tak chcesz wiedzieć ... to... moja mama zmarła ... i mój tato nie chciał tam mieszkać po jej śmierci bo to miasto za bardzo przypominało by mu ją ... - powiedziałaś spuszczając głowę w duł .
- ..... - zamilkł ..
- to nie było pytanie na miejscu wiem ... nie mów mi tego ... - powiedział podnosząc twoja twarz .
- wiem.... ale zostaw mnie ... dziewczyna ci nie wystarczy ??... - powiedziałaś 
- dziewczyna ??... dziś zerwałem z Emily po tej akcji w autobusie . ..
- ..aa.. sory ale nie mam dziś nastroju i nie licz na to że będę dziś milsza ... - powiedziałaś patrząc za okno .
Zobaczyłaś tłum dziewczyn które podbiegły do was . Zaczęły robić sobie zdjęcia z Harrym , a ty tylko pokazałaś na drzwi i wyszłaś . Gdy byłaś już przy domu usłyszałaś głos Harrego ..:
- ( twoje imię ) zaczekaj... przepraszam cię za nie ... ale nie mogę tak olać fanek .. - powiedział usprawiedliwiając się .
- no spoko .. rozumiem .. powodzenia .w karierze i tym podobne ... a teraz odejdź idę do domu - powiedziałaś chcąc go ominąć .. 
- dlaczego jesteś dla mnie taka zimna .. co ja ci zrobiłem ?? - powiedział łapiąc cię za rękę . 
- puszczaj ... chcesz na serio wiedzieć ?..- powiedziałaś 
- takk...chodź boje się prawdy ale wal śmiało 
- więc po pierwsze od kiedy cię zobaczyłam wydawałeś się jakiś dziwny a po drugie chłopak dla zwykłej dopiero poznanej dziewczyny nie zerwał by z własną dziewczyna jeszcze tego samego dnia ... coś jeszcze ?? - powiedziałaś , a on cię pocałował . Jego delikatne usta ocierały się o twoje . W jednej minucie czułaś się jak w niebie ale ocknęłaś się i uderzyłaś go w twarz a następnie pobiegłaś do domu . Wbiegłaś na górę i włączyłaś zdenerwowana twittera . Zobaczyłaś pełno wiadomości od Emily . Nagle weszłaś w post gdzie kryło się zdjęcie . Kiedy zobaczyłaś że to zdjęcie jak Harry cię pocałował . Ubrałaś buty i wybiegłaś do domu gdzie mieszkali sobie One Direction . Zapukałaś do drzwi otworzył ci blondyn który jadł hot-doga ..
- cześć w czymś problem piękna że o tej porze nas odwiedzasz ??- zapytał z pełną buzią 
- Właściwie jest dziewiąta .. a nie ważne jest Styles ?? - powiedziałaś zdziwiona 
- no jest w salonie wejdź ... - powiedział wpuszczając cię do środka .
Weszłaś do środka oburzona , kiedy zobaczyłaś Harrego chciałaś  zacząć wrzeszczeć , ale powstrzymałaś się widząc jego kumpli w domu . 
- Co za miła niespodzianka ty tutaj ?? - zapytał Harry 
- To o niej cały czas mówiłeś miałeś ..! racje jest niesamowicie piękna - powiedział Louis z doprawką Zayna.
-  dziękuję kimkolwiek jesteś - uśmiechnęłaś się .
- Jestem Louis , Harrego już znasz co chyba ci na dobre nie wychodzi jak wpadasz z taką miną , Ten blondi to Niall , To Zayn a to Liam - uśmiechną się chłopak podając ci dłoń . 
- tak miło was poznać .. ale ..- nie dokończyłaś a Zayn zawołał .
- ej widzieliście to zdjęcie ......
-  Harry co to za dziewczyna ?? - powiedział zazdrosny Louis .
- Jaka ?? kiedy popatrzył w monitor zamurowało go ... popatrzył na ciebie i powiedział .
- tak mi przykro nie wiedziałem że to tak wyjdzie ... - powiedział spuszczając głowę .
Widząc że na serio jest mu głupio podeszłaś i usiadłaś obok .
- Harry .. no dobra .. wszystko ok.. to tylko zdjęcie a po za tym kto będzie wiedział kim ona jest - odparłaś i przytuliłaś go . Jego reakcja była niesamowita . Pewnie sobie pomyślał .. O matko ona mnie przytuliła !! .
- wiesz ona jest podobna do ciebie , ale to tylko podobna . - powiedział Niall przyglądając się zdjęciu ..z tego wszystkiego kawałek bułki wyleciał mu z buzi na twarz Zayna . Ten się wściekł i zaczął go gonić
- ja .. pff nie obrażaj mnie  - uśmiechnęłaś się 
- dobra ja będę spadać pa chłopaki .. do zobaczenia w szkole Harry .. - powiedziałaś i wyszłaś 
- taa na razie - powiedział i zrobił sztuczny uśmiech . a z daleka usłyszałaś " jutro pewnie znowu będzie dla mnie zimna .. no cóż widocznie zasługuję czymś " .

Rozdział 1


sorry że trochę czasu nie pisałam , ale nie miałam czasu więc teraz to jakoś nadrobię .

Wraz z ojcem i bratem po śmierci matki przeprowadziliście się do niewielkiej wsi na północny- zachód od Londynu , a mianowicie Holmes Chapel . Miną tydzień odkąd tu przyjechaliście i dopiero teraz tato zapisał ciebie i Maksa do Liceum . A że dziś jest niedziela to jutro do szkoły . Nie chciałaś robić za plastika chodź miałaś dużo kasy i na pewno każda dziewczyna zrobiła by to co by zrobiła , ale ty byłaś całkiem inna niż wszyscy . Nagle z dołu usłyszałaś donośny głos taty :
- ( twoje imię ) .. Makss ! zejdźcie na kolację ! - krzykną a ty ubrałaś kapcie i zeszłaś .
- No toto więc co ugotowałeś dziś ?? ...- zapytałaś ze zdziwieniem patrząc na pusty talerz .
- Już podaje … to pizza według przepisu mojego kolegi z pizzeri .. mam nadzieję , że będzie wam smakować – uśmiechną się i zaczął jeść .


Zjadłaś jeden kawałek i postanowiłaś iść się przygotować na jutro . Weszłaś do łazienki i zaczęłaś zmywać make-up i malować paznokcie . Kiedy wyszłaś z łazienki była już 22 . Spojrzałaś na twittera i facebooka lecz po chwili  położyłaś się na łóżku rozmyślając nad jutrzejszym dniem . Nie mogłaś zasnąć , ale kiedy wybiła północ kilka minut później już spałaś . Rano obudziłaś się o 6 i odruchowo poszłaś zająć łazienkę . Umalowałaś się i umyłaś . Swoje długie brązowe włosy tylko lekko przeczesałaś i poszłaś do pokoju wybrać ubrania na dziś . Wyjęłaś z szafy czerwona bokserkę , białe spodenki w różowo czerwone róże z listkami i do tego czerwone szpilki . Do tego wszystkiego ubrałaś czerwone kolczyki i naszyjnik na cieniutkim łańcuszku z zawieszką koniczynki którą dostałaś od mamy na 6 urodziny .Kiedy byłaś już gotowa wzięłaś swoja torbę i zeszłaś na dół . Tato dał ci pieniądze na śniadanie i wyszłaś na autobus , żeby nie odróżniać się od innych .  . Zapłaciłaś za bilet i usiadłaś na wolnym miejscu . Po chwili podeszła do ciebie typowa blondynka :
- Zejdziesz z mojego miejsca .. czy ci pomóc .. - zapytała bezczelnym tonem .
- Słuchaj to miała być groźba ..?? mnie to nie obchodzi że nie masz miejsca  … jak chcesz siadaj obok .. możesz mówić co chcesz wołać swojego chłopaka , którego zapewne nie masz i co on mi zrobi..??- odpowiedziałaś jeszcze gorszym tonem niż ona . Ona tylko popatrzyła na ciebie krzywo i zawołała ..
- Harry..!! Harry !! chodź ty ! - krzyknęła a wtedy jej chłopak podszedł .
- ehh... co znowu . ..?? - zapytał
- Ona usiadła na moim miejscu .. - wskazała na ciebie ręką i w tym samym momencie chłopak przechylił głowę w twoja stronę . Przez chwile wpatrywał się w ciebie jak w obrazek , ale później powiedział …
- emm... możesz zejść jej z miejsca obok mnie jest wolne jaki chcesz to siadaj – uśmiechną się .
- No .. dobra – odparłaś i kiedy miałaś wstawać odezwała się blondi :
- Skarbie ja koło ciebie usiądę a nie ona .- odparła tonem jak by była zazdrosna .
Kiedy dotarliście na miejsce zatrzymała cię jakaś nauczycielka .
- witam panno ( nazwisko ) w Liceum Holmes Chapel . - powiedziała miłym głosem
- Dziękuje , mam pytanie czy wie pani gdzie mam lekcje pierwszą ? - zapytałaś
- Oczywiście na pierwszym pietrze w sali 10e. Muzykę ze mną .
- Dziękuję - odparłaś i ruszyłaś .
Szybko znalazłaś salę , o której mówiła pani z muzyki . Przerwa nie trwała długo . Po dzwonku zaczekałaś aż każdy usiądzie do ławki . Nagle do sali przyszła pani .
- witam klaso ! Poznajcie nową uczennicę tej szkoły a także waszej klasy ( twoje imię ) .
- Cześć -odparłaś cicho
- (twoje imię ) słyszałam od twojego ojca że niesamowicie grasz na gitarze i pianinie , a do tego fantastycznie śpiewasz ?? zaprezentujesz coś nam ??- zapytała
- yyymmm.. oczywiście .. - położyłaś torbę i zaczęłaś grać na pianinie  śpiewając :
- I can honestly say
You've been on my mind
Since I woke up today
I look at your photograph all the time
These memories come back to life
And I don't mind

I remember when we kissed
I still feel it on my lips
The time that you danced with me
With no music playing
I remember the simple things
I remember till I cry
But the one thing I wish I'd forget
The memory I wanna forget
Is goodbye …(....)...
Kiedy skończyłaś cała klasa była pod wrażeniem wraz z nauczycielką . Wszyscy gapili się na ciebie co cie strasznie zestresowało bo nie lubiłaś jak się ktoś na ciebie gapi . Nagle pani powiedziała. :
- wow ( twoje imię ) masz fenomenalny głos i faktycznie niesamowicie grasz . Jesteś jak Harry on też śpiewa niesamowicie i wygrał w X-Factor zdobył miejsce trzecie – uśmiechnęła się nauczycielka
- dziękuję ..
- Dostajesz dwie 6 za śpiew i 6 za odwagę pierwszego dnia . A teraz usiądź do Harrego Dava dziś nie ma więc usiądziecie razem . Właśnie tego się obawiałaś , że będziesz z nim do klasy chodzić… a co dopiero że z nim siedzieć . Niepewnie usiadłaś obok Harrego . On spoglądał na ciebie jak by próbował cie rozgryźć , ale najwidoczniej nic mu nie nie wychodziło . Ty również patrzyłaś na niego co jakiś czas. Kolejne lekcje minęły szybko . Zostało 15 minut ostatniej lekcji i do domu . Nagle Harry podszedł do ciebie i powiedział . :
- Fajnie , że będę mieć rywalkę , a w ogóle to dasz się zaprosić na lody czy coś – zapytał
- jasne czemu nie , ale teraz ??- zapytałaś patrząc w zeszyt
- no po lekcjach , a najlepiej jak pójdziemy do MilkShakeCity – uśmiechną się .
Kiedy dzwonek zadzwonił podeszłaś do tablicy i podeszła do ciebieEmily dziewczyna Harrego
- Jeżeli myślisz , że mi go odbierzesz to się mylisz – uśmiechnęła się z pewnością siebie
- Nie mam nawet zamiaru … - powiedziałaś i wyminęłaś ją .
Popołudniu a MilkShakeCity …...
.

piątek, 1 czerwca 2012

Imagine Harry


Jesteście z Harrym przyjaciółmi już od dłuższego czasu. Bardzo dobrze się dogadujecie. Zwierzacie się sobie ze wszystkiego. Wspieracie się, gdy ktoś Wam złamie serce, jak się nieszczęśliwie zakochacie lub gdy macie problemy w domu. Usiadłaś w domu z drewna na który zawsze miałaś dostęp wystarczy , że wyszłaś przez okno . Zobaczyłaś tam list ,który był pięknie zapakowany w różowo – fioletową torebeczkę z kokardka . Przy kopercie znajdowały się również czerwone róże . Nie wiedziałaś co sądzić więc wzięłaś list i otworzyłaś go , w treści pisało tak :

Droga ( twoje imię ) nie myśl , że to wszystko jest bez przyczyny.. mam proźbę . Zjaw się dziś o 16 : 30 pod naszym ulubionym kinem . Na miejscu ci wszystko wytłumaczę . Harry...

Po przeczytaniu zostawiłaś list na stole i ,że zbliżała się 16 : 30 ruszyłaś do wyznaczonego przez Harrego miejsca . Z oddali już go widziałaś . Miał na sobie jasne rurki , białe trampki i koszule w kratkę z rozpiętymi 2 guziczkami na górze . Podeszłaś ucałowałaś przyjaciela w policzek a on wręczył ci kolejnego kwiatka . „ Harry to coś ważnego „ Zapytałaś ?..
Słuchaj przyjaźnimy się od kąd tylko pamiętam . I nigdy nie miałem odwagi powiedzieć ci prawdy . Jest taka dziewczyna i nie wiem jak się z nią obchodzić , jest naprawdę dla mnie ważna … pomożesz ..” Wtedy ty odpowiadasz „ Aaa więc chodzi o dziewczynę …. jase powiedz w czym dokładnie masz problem „ Powiedziałaś lekko zmieszana a wtedy on powiedział „ Bo ona zna mnie dobrze a nawet bardzo dobrze , ale nie wiem czy coś do mnie czuję .. i chciał bym się tego dowiedzieć „ Odparł a ty umilkłaś . Po chwili powiedziałaś „ Łatwiej mi będzie .. jak będę wiedziała kim ona jest ??” W tym momencie Harry lekko się zdenerwował , ty przyglądałaś się jego reakcji i czekałaś na odpowiedź . Wtedy on podszedł do ciebie bliżej , złapał cię za rękę i powiedział „Od dłuższego czasu bardzo przyglądałem ci się i ta dziewczyną o której mówiłem chwilę temu .. tą dziewczyną jesteś ty … „ Kiedy usłyszałaś te słowa z ust Harrego twarz ci się rozjaśniła , gdyż Harry mimo że był twoim przyjacielem od 6 klasy strasznie ci się podobał . Patrzeliście sobie prosto w oczy . Jego oczy lśniły jak nigdy do tąd , a uśmiech nie znikał z jego a także twojej twarzy . Nagle Harry nachylił się nad tobą i pocałował . Kiedy oderwaliście się od niego Harry powiedział „ Wiesz że nigdy cie nikomu nie oddam … Kocham Cie „ Tylko jedno słowo które wypowiedział Harry wystarczyło ci do szczęścia mianowicie „ Kocham Cie „ odparłaś. 
------------------------------------------------------------------------------------------------
So what you think about my imagine :P