Popularne posty
-
.... Wchodzisz do MilkShakeCity , a za tobą Harry . Podeszliście do faceta po 40 i zamówiłaś sok jabłkowy ... Harrego to zadziwiło .. po na...
-
- no to powiedz po prostu że nic do mnie nie czujesz ... - w tym momencie posmutniał - Harry chcesz znać prawdę ?? - zapytałaś podnosząc jeg...
-
Rano wstajesz bierzesz rzeczy i idziesz się umyć . Kiedy wyszłaś z łazienki zobaczyłaś Meg , która jeszcze spała . Więc postanowiłaś jej ni...
-
- Cześć Niall gdzie idziesz ??- zapytałaś - Cześć (twoje imię ) . a tak wyszedłem po coś do jedzenia - powiedział Niall z pełną buzią . ...
-
Kiedy byliście pod domem zobaczyłaś Louisa , który wybiega wam na przeciwko . - Harry gdzie ty byłeś martwiłem się - Louis przytulił chło...
-
Wybiegłaś ze sklepu i usiadłaś na murku . Nie wiedziałaś co masz myśleć byłaś całkowicie zagubiona . Otarłaś łzy , wzięłaś zakupy i ruszył...
-
sorry że trochę czasu nie pisałam , ale nie miałam czasu więc teraz to jakoś nadrobię . Wraz z ojcem i bratem po śmierci matki przep...
-
Jesteście z Harrym przyjaciółmi już od dłuższego czasu. Bardzo dobrze się dogadujecie. Zwierzacie się sobie ze wszystkiego. Wspieracie się...
-
O 8 przyjechał po ciebie Harry z Niallem . Gdy dojechaliśmy na miejsce, jako pierwszy z auta wysiadł Niall i pobiegł do restauracji. Zro...
-
Po południu u Emily …. Jak na pierwszy raz stwierdziłaś , że to miło z jej strony , że cie zaprosiła do siebie , mimo to że wcześniej cie ...
środa, 11 lipca 2012
Rozdział I
W wieku 9 lat wraz z rodzicami
wyprowadziłaś się do niewielkiego miasteczka w Londynie Holmes
Chapel . Mieszkasz już w nim dokładnie 8 i pół roku i zbliżaja
się twoje 18 urodziny .
Dziś rano wstałaś leniwie z
wygodnego łóżka i spojrzałaś na zegarek . Była 13 . 13 !! co –
wrzasnęłaś i prędko podniosłaś się z łózka ruszając ku
łazience . Prędko się odświeżyłaś i ubrałaś w zwiewną
sukienkę gdyż o 13:30 miałaś spotkać się z koleżanką na mostku
chce ci kogoś przedstawić . Ponoć kuzyn z kolegami do niej
przyjechał . Kiedy byłaś gotowa zadzwonił do ciebie telefon .
- Halo – odezwałaś się
- Paulina gdzie ty jesteś ??
- Amm już niedaleko – odparłaś po czym rozłączyłaś się
Wzięłaś szybko zwykłą bułkę do
ręki i wyszłaś z domu jedząc ją w pośpiechu . Z dala widziałas
już Jess i pięciu chłopaków . Wiatr tańczył z twoimi włosami .
Kiedy doszłaś do nich Jess zaczeła ci ich przedstawiać .
- No więc to jest Louis mój kuzyn
- Ten blondyn to Niall . Ten tu to Zayn , ten obok to Liam ,a ten to – nie dokończyła a on sam zdążył się przedstawić .
- - Jestem Harry . - uśmiechną się
- To idziemy gdzieś ?? - zapytałaś
- No najlepiej do wesołego miasteczka – powiedział Niall a my się z nim zgodziliśmy .
- Ale musimy się jakoś na grupy podzielić – powiedziała Jess
- Hmm Niall , Harry Louis i (twoje imię) idą razem a ja i reszta razem zgoda ?? - powiedziała
- Zgoda – powiedział każdy prócz ciebie .
Kiedy doszliście tak jak zostało
powiedziane rozdzieliliście się . Po 20 minutach zostałaś sama z
Harrym bo Louis i Niall poszli do restauracjii . Świetnie się z nim
bawiłaś .
- Więc powiedz mi Paulina masz chłopaka ??- zapytał
- Niee – powiedziałaś patrząc na niego a następnie odwróciłaś wzrok
- aa .. a tak w ogóle to dlaczego zawsze kiedy popatrzę na ciebie odwracasz wzrok – zapytał
- boo.. - zajakałaś się a on podniusł twoję twarz wyżej ku swojej zbliżając się do ciebie niebezpiecznie blizko .
- W blasku księzyca jestes jeszcze piekniejsza wiesz .- powiedział a ty się lekko zaczerwieniłaś . On to spostrzegł i złapał cię w pasie następnie nastepnie wzią twoje ręce połozył na swoich ramionach i zaczą tańczyć a ty wraz z nim w rytm romantycznej muzyki . Kiedy muzyka się kończyła on pochylił cię i popatrzył w twoje oczy . Jego oczy świeciły códownie w świetle księzyca a jego uśmiech był nieziemski . Nagle pochylił się nad tobą i kiedy miał cię pocałować usłyszeliście głos wołającego was Nialla z oddali . Harry wrucił do normalnej pozycjii . Widać było że jest lekko zdenerwoany a zarazm zawiedziony .ruszyliśmy w stronę Nialla i ....@jola11114 - jesli mam dalej pisać napisz do mnie albo na tt albo w kom .. ;)
piątek, 22 czerwca 2012
czwartek, 21 czerwca 2012
Rozdział 10
Usłyszałaś jak ktoś otwiera drzwi do twojego pokoju. Myślałaś, że to
znowu Louis chce cię obudzić, więc nie robiłaś sobie nic z tego i
chciałaś dalej spać.
-Sto lat! - usłyszałaś krzyk i gwałtownie zerwałaś się z łóżka, lądując na podłodze.
- Wszystkiego najlepszego, niezdaro.- zaśmiał się Louis i wyciągnął w twoją stronę rękę by pomóc mi wstać.
-Debil.- zaśmiałaś się gdy się podniosłaś.
-No kochanie, pomyśl życzenie.- powiedział tato trzymając w rękach tort.
Zamknęłaś oczy, pomyślałaś wyjątkowe życzenie i zdmuchnęłaś co do jednej
świeczki. Wszyscy zaczęli ci bić brawo, na co ty się szeroko
uśmiechnęłam.
Podszedł do ciebie Louis i mocno cię przytulił.
-Wszystkiego najlepszego mała.
-Nie jestem mała- zaśmiałaś się odwzajemniając jego uścisk.
Louis wyjął z kieszeni małe, czerwone pudełeczko i wręczył ci je.
Otworzyłaś je i ujrzałaś śliczną, srebrną bransoletkę z zawieszką w
kształcie serca, na której był napis: " ( twoja literka )+L=BFF".
-Ooo. Louis!- uściskałaś go jeszcze raz. - Dziękuję, jest piękna. -
chwilę później bransoletka znalazła się na twoim nadgarstku. Wyglądała
cudownie. Nie mogłaś się na nią napatrzeć.
-A to od nas- Niall i Liam wręczyli ci dość spore pudełko zapakowane w
kolorowy, ozdobny papier, który szybko otworzyłaś. W środku znajdował
się biały tablet Apple. Nie zdążyłaś nic powiedzieć bo uprzedził cię
Niall :
-Mam nadzieję że Ci się podoba. Może Ci się przydać skoro twój laptop został "uszkodzony"
-Niall! Zamknij się!- starał się uciszyć go Liam.
-Co? Jak to mój laptop został uszkodzony?!- podniosłaś głos.- Co z nim zrobiliście?
-Za dużo mówisz. Obeszłoby się bez tego.- Liam skierował słowa do
Niall'a.- No bo wiesz.. Ymmm.. Taki mały wypadek.. Spadł na podłogę...
-jąkał się a ty powoli zbliżałaś się w jego stronę. Gdy to zauważył
zaczął się cofać do tyłu. -To wina Niall'a... Nie złość się, masz dziś
urodziny.. Wszystkiego najlepszego.. Wiesz, że Cię kocham...? Aaaaa!-
zaczęłaś go gonić po całym pokoju.
-To Niall!- krzyczał cały czas.
W końcu dogoniłam go i mocno przytuliłam. Wyraz jego twarzy był bezcenny.
-Żyje !- uśmiechnął się i przytulił cię.-Przepraszamy.- dodał.
-Nic się nie stało- zaśmiałaś się.- Dziękuję.
Ludzie w pokoju pewnie mieli niezły ubaw. Musiało to wyglądać komicznie.
-No to teraz moja kolej- odezwał się Harry i podszedł do ciebie bliżej.
Wręczył mi granatowe pudełeczko, w którym znajdował się naszyjnik.
-Jest śliczny.- Uśmiechnęłaś się i przytuliłaś chłopaka a on pocałował cię delikatnie .- Dziękuję- dodałam.
-Zostałem jeszcze ja. - odezwał się Zayn.- A więc, ja będę oryginalny i prezent dam Ci dopiero na imprezie.-uśmiechnął się.
-Jakiej imprezie? -zapytałaś mrużąc oczy.
-Z okazji twoich urodzin. Wszystkiego najlepszego.- przytulił mnie. - Wpadniemy po Ciebie o 8.
To będą najlepsze urodziny w twoim życiu. Z tymi ludźmi, nie mogłaś sobie wymarzyć lepszych.
-(twoje imię ) !- zawołał cię tato .Szybko zeszłaś na dół.
-Tak?
-Mam dla Ciebie prezent.- powiedział dając Maksowi znak kiwając głową. Wtedy on wyjął z kieszeni kluczyki i wręczył mi je.
-Ale.. Ale.. Co ?- zaczęłaś się jąkać.
-No wyjdź w końcu przed dom. - uśmiechną się tato .
Szybko wybiegłaś i ujrzałaś samochód.-Audi R8 - powiedziałaś pod nosem.
-Dziękuję.- zaczęłaś skakać z radości. W końcu masz swój własny samochód.
-Uuu.. szalejesz.- usłyszałaś głos Louisa. Stał na swoim balkonie.- Tylko nikogo nie pozabijaj.- zaśmiał się.
Do imprezy zostały cztery godziny. Niby dużo czasu, ale z twoim zapłonem to nigdy nic nie wiadomo.
Wzięłaś długą i gorącą kąpiel. Wysuszyłaś włosy i zostawiłaś je rozpuszczone. Zrobiłaś makijaż i założyłaś wcześniej wybraną sukienkę jasno kremową bez ramiączek , 8 bransoletek w tym samym kolorze i kremowe szpilki . Do tego naszyjnik który dostałaś dziś od Harrego . "To będzie najlepszy wieczór w moim życiu" powtarzałaś sobie w myślach.
Usłyszałaś dzwonek do drzwi. Spojrzałaś na zegarek, była już 8. Zeszłaś
na dół i ujrzałaś piątkę chłopaków. Louis otworzył buzię żeby coś z
komentować.
-Nic nie mów.- nie dałam mu dojść do słowa.
-Chciałem powiedzieć że bardzo ładnie wyglądasz.- uśmiechnął się uroczo.
-Aaa.. No to mów.- zaśmiałaś się.
-Bardzo ładnie wyglądasz.- powtórzył.
-Tylko uważaj na siebie. Nie upij się za bardzo.- krzyknął tato gdy już wychodziliście z domu.
Weszliście do czarnej limuzyny i ruszyliście.. Właściwie to nawet nie wiesz gdzie..
-------------------------------------------------------------------------
Co myślicie ..:) zastanowię się czy dalej pisać ... ;/
poniedziałek, 18 czerwca 2012
Rozdział 9
O 8 przyjechał po ciebie Harry z Niallem .
Gdy dojechaliśmy na miejsce, jako pierwszy z auta wysiadł Niall i pobiegł do restauracji. Zrobiliście to samo.
Usiedliście przy stoliku, gdzie czekał już na was Niall, złożyliście zamówienie i po 10 minutach wszyscy zajadali się już swoją kolacją.
Nie ukrywałaś, było zabawnie. Stolik był przy samym oknie, za którym znajdował się park. W najmniej oczekiwanym momencie Louis zobaczył gołębia
-Kevin!- krzyknął, przy czym wystraszył Zayna, który właśnie brał kęs naleśnika do ust. Chłopak zaczął się dławić a cała reszta, wraz z tobą zaczęła się głośno śmiać.
W drodze powrotnej Louis włączył radio, akurat leciała ich piosenka. Chłopaki zaczęli śpiewać, tańczyć i wygłupiać się. Wyglądało to komicznie. Nie mogłaś opanować swojego śmiechu, który twoim zdaniem był okropny.
Gdy już wróciliście podziękowałaś za wspaniałą kolację i skierowałaś się w stronę swojego domu.
-(twoje imię )! Zaczekaj!- zawołał Harry podbiegając w moją stronę.
-Tak ?
-Jeśli nie masz żadnych planów na dziś wiem że jest 8 ale to nic - zaczął nieśmiało.- Może się gdzieś przejdziemy?- zaproponował.
-Ymm.. Jasne.- uśmiechnęłaś się a chłopak odetchnął z ulgą jak by coś go gryzło .
-To wpadnę po Ciebie za 20 minut .
-Ok.- odpowiedziałaś i weszłaś do domu.
W salonie na stoliku leżała karteczka od twojego taty że jest w pracy i będzie późno. Wyjęłaś z lodówki butelkę wody mineralnej, rozłożyłaś się wygodnie na kanapie i włączyłaś telewizję.
Kilka minut później
Usłyszałam pukanie do drzwi. To pewnie on. Przyszedł punktualnie, dlaczego nie mógł się spóźnić?
Pośpiesznie otworzyłaś mu drzwi.
-Gotowa?- zapytał stając w drzwiach.
-Noo można tak powiedzieć- zaśmiałaś się i wyszliście.
Szliście w stronę parku rozmawiając o wszystkim, śmiejąc się przy tym.
-A właśnie, muszę Ci oddać w końcu bluzę którą pożyczyłam wczoraj .- przypomniałam sobie siadając na ławce.
-Nie śpieszy mi się.- zaśmiał się siadając blisko mnie.
Po chwili podeszła do nas pewna staruszka:
-Szanujcie się na wzajem. Nie z błądźcie z dobrej drogi. Bądźcie wobec siebie lojalni. I pamiętajcie żeby zaczekać do ślubu.- zaczęła prawić wam kazania.
Zareagowaliście tak samo. Wybuchliście śmiechem, na co staruszka się oburzyła i poszła dalej.
-Szanujmy się!- powtórzył zabawnym głosem Harry.
Zapadła niezręczna cisza, którą przerwał dzwonek twojego telefonu. Spojrzałaś na wyświetlacz:
-Louis.-Powiedziałaś po czym odebrałam.-Słucham?
-No cześć gołąbeczki. Gdzie jesteście? - zapytał.
-W parku.
-A'propos gołębi.. Jest tam gdzieś Kevin? Powiedz mu żeby wracał do domu.- powiedział powoli i wyraźnie.
-Co ty się tak tego Kevina uczepiłeś. Daj mu trochę wolności.- zaczęłaś się śmiać, a Harry przyglądał się całej rozmowie.
-A jak ucieknie? Będę za nim tęsknił.- jego głos zadrżał, jak by się miał zaraz rozpłakać.
-Ok, powiem mu.- przewróciłaś oczami.
-Dziękuję. - odpowiedział i rozłączył się.
Na niebie pojawiły się burzowe chmury.
-Zaraz zacznie padać deszcz, wracajmy.- zaproponowałaś. Wstaliście i pośpiesznym krokiem udaliście się w stronę twojego domu. Zaprosiłaś chłopaka do siebie. Gdy weszliście do mieszkania od razu lunęło. Nawet nie chciałaś myśleć co by się stało z twoimi włosami jak byście nie zdążyli przed deszczem.
Zadzwoniłaś po resztę chłopaków, którzy przesiadywali u Louisa i zamówiłam pizze.
Usiedliście przy stoliku, gdzie czekał już na was Niall, złożyliście zamówienie i po 10 minutach wszyscy zajadali się już swoją kolacją.
Nie ukrywałaś, było zabawnie. Stolik był przy samym oknie, za którym znajdował się park. W najmniej oczekiwanym momencie Louis zobaczył gołębia
-Kevin!- krzyknął, przy czym wystraszył Zayna, który właśnie brał kęs naleśnika do ust. Chłopak zaczął się dławić a cała reszta, wraz z tobą zaczęła się głośno śmiać.
W drodze powrotnej Louis włączył radio, akurat leciała ich piosenka. Chłopaki zaczęli śpiewać, tańczyć i wygłupiać się. Wyglądało to komicznie. Nie mogłaś opanować swojego śmiechu, który twoim zdaniem był okropny.
Gdy już wróciliście podziękowałaś za wspaniałą kolację i skierowałaś się w stronę swojego domu.
-(twoje imię )! Zaczekaj!- zawołał Harry podbiegając w moją stronę.
-Tak ?
-Jeśli nie masz żadnych planów na dziś wiem że jest 8 ale to nic - zaczął nieśmiało.- Może się gdzieś przejdziemy?- zaproponował.
-Ymm.. Jasne.- uśmiechnęłaś się a chłopak odetchnął z ulgą jak by coś go gryzło .
-To wpadnę po Ciebie za 20 minut .
-Ok.- odpowiedziałaś i weszłaś do domu.
W salonie na stoliku leżała karteczka od twojego taty że jest w pracy i będzie późno. Wyjęłaś z lodówki butelkę wody mineralnej, rozłożyłaś się wygodnie na kanapie i włączyłaś telewizję.
Kilka minut później
Usłyszałam pukanie do drzwi. To pewnie on. Przyszedł punktualnie, dlaczego nie mógł się spóźnić?
Pośpiesznie otworzyłaś mu drzwi.
-Gotowa?- zapytał stając w drzwiach.
-Noo można tak powiedzieć- zaśmiałaś się i wyszliście.
Szliście w stronę parku rozmawiając o wszystkim, śmiejąc się przy tym.
-A właśnie, muszę Ci oddać w końcu bluzę którą pożyczyłam wczoraj .- przypomniałam sobie siadając na ławce.
-Nie śpieszy mi się.- zaśmiał się siadając blisko mnie.
Po chwili podeszła do nas pewna staruszka:
-Szanujcie się na wzajem. Nie z błądźcie z dobrej drogi. Bądźcie wobec siebie lojalni. I pamiętajcie żeby zaczekać do ślubu.- zaczęła prawić wam kazania.
Zareagowaliście tak samo. Wybuchliście śmiechem, na co staruszka się oburzyła i poszła dalej.
-Szanujmy się!- powtórzył zabawnym głosem Harry.
Zapadła niezręczna cisza, którą przerwał dzwonek twojego telefonu. Spojrzałaś na wyświetlacz:
-Louis.-Powiedziałaś po czym odebrałam.-Słucham?
-No cześć gołąbeczki. Gdzie jesteście? - zapytał.
-W parku.
-A'propos gołębi.. Jest tam gdzieś Kevin? Powiedz mu żeby wracał do domu.- powiedział powoli i wyraźnie.
-Co ty się tak tego Kevina uczepiłeś. Daj mu trochę wolności.- zaczęłaś się śmiać, a Harry przyglądał się całej rozmowie.
-A jak ucieknie? Będę za nim tęsknił.- jego głos zadrżał, jak by się miał zaraz rozpłakać.
-Ok, powiem mu.- przewróciłaś oczami.
-Dziękuję. - odpowiedział i rozłączył się.
Na niebie pojawiły się burzowe chmury.
-Zaraz zacznie padać deszcz, wracajmy.- zaproponowałaś. Wstaliście i pośpiesznym krokiem udaliście się w stronę twojego domu. Zaprosiłaś chłopaka do siebie. Gdy weszliście do mieszkania od razu lunęło. Nawet nie chciałaś myśleć co by się stało z twoimi włosami jak byście nie zdążyli przed deszczem.
Zadzwoniłaś po resztę chłopaków, którzy przesiadywali u Louisa i zamówiłam pizze.
Męczyłaś się z trzecim kawałkiem pizzy. Myślałaś że jak zjesz jeszcze
kawałek to eksplodujesz. Patrząc na to co Louis wyprawia stwierdziłaś że
też już ma dość jedzenia. Trzymał w ręku ostatni kawałek , i podtrzymywał
go drugą ręką
-Dasz radę, jeszcze trochę- mówił sam do siebie i próbował wsadzić do ust kawałek.
-Nie zmuszaj się.- powiedziałaś cała rozbawiona.
-Muszę.. Dam radę... Chcę pokonać Nialla... Zjem ten ostatni kawałek..-zaczęły mu się zabawnie trząść ręce.
-Nie dam rady.- położył się na podłodze i złapał się za brzuch.- Jesteś niepokonanym mistrzem w jedzeniu pizzy.- skierował słowa do Nialla.
-Wiem.- na twarzy blondyna pojawił się uśmiech zwycięscy.
Było już późno, chłopaki zbierali się do domu.
-Harry, zaczekaj.- zawołałam i pobiegłaś szybko do swojego pokoju, złapałaś bluzę i zbiegłaś z powrotem, kopiąc jakieś rzeczy na podłodze.
-Twoja bluza.- wręczyłaś mu ją.
-A myślałem że będziecie się całować.-zawołał Liam z zawadiackim uśmiechem.
-Chyba śnisz.- Wyrwało się Zaynowi.
-Sugerujesz coś?- poruszył zabawnie brwiami Louis.
-Mogę się założyć że ja ją pierwszy pocałuję.- spojrzał na Harrego.
-Dobra, zakład?- powiedział Harry i zaczął się przepychać na zmianę z Zaynem w moją stronę.
-Ejj!-krzyknęłam- Nie mam zamiaru się z nikim całować, jasne? Darujcie sobie te głupie zakłady. To że tymczasowo jestem z Harrym to nie oznacza że chcę na siłę się z kimś całować .
-I tak byłbym pierwszy.- zaśmiał się Zayn.
Poszłaś do łazienki, wzięłaś długi i gorący prysznic. Tak, tego ci brakowało po ciężkim dniu spędzonym z tymi wariatami. Ułożyłaś się wygodnie w łóżku i zakryłaś się kołdrą. Cieszę się że twoje stosunki z chłopakami polepszały się
-Wstawaj! Wstawaj! Wstawaj! Wstawaj!- ktoś zaczął krzyczeć i skakać po twoim łóżku. Kto to mógł być? Hmmm.. Oczywiście że Louis .
- Nieeeeee! Zostaw mnie. Chcę spać! Co ty własciwie tu robisz - zakryłaś się kołdrą. Poczułaś jakiś ciężar na sobie.
-Louis , złaź ze mnie!- krzyknęłaś.
-Nie!
-Sam tego chciałeś.- zrzuciłaś go z łóżka i wylądował na podłodze. Ponownie zakryłaś się kołdrą w nadziei że jeszcze zaśniesz .
-Wstawaj!- zaczął głośno krzyczeć Lou.
-Już nie śpię!- wykrzyczałaś równie głośno.
Twój żywy budzik był wyraźnie rozbawiony faktem że nie da ci się wyspać.
Wyjęłaś z szafy czarną sukienkę w szaro , czerwono - białe kwiatki bez ramiączek i poszłaś do łazienki. Ogarnęłaś się i wróciłaś do pokoju.
-Co chciałeś? - zapytałaś rzucając się na łóżko.
-Nic.-zaśmiał się.
Podniosłaś głowę i skarciłaś go wzrokiem.
-Mogę zadać Ci głupie pytanie? - wyrwał się nagle.
-Ty zawsze zadajesz głupie pytania.- zaśmiałaś się.
-Oj wiem, ale nie o to chodzi.- machnął ręką.
-Wal śmiało.
-Jeśli miałabyś wybrać po między Harrym a Zaynem, którego byś wybrała.. no wiem że jesteś teraz z Harrym ale to tylko na próbę więc ...?- spytał poważnym głosem.
-Noo, to rzeczywiście głupie pytanie.- zaczęłaś się głośno śmiać. Widząc powagę na twarzy Louisa, opanowałaś się.- Ty tak na serio pytasz?
Pokiwał twierdząco głową.
-Hmm. Dobra. Ciężko jest to określić. Nie znam ich dobrze no może Harrego trochę . Chyba nie wybrałabym żadnego... mimo że jestem z tym kim jestem - zaczęłam.....
-Dlaczego?
-Uważam że są przystojni i w ogóle, ale chyba nie zniosłabym obelg ze strony ich stukniętych fanek.
-Po prostu nie są tak przystojni jak ja.- zaśmiał się i poprawił swoje włosy.
Chłopaki nadal mają rozkmine na temat tego, który by mnie pierwszy
pocałował. Co im odbiło? Niall uważa że gdyby doszło do zakładu, bez
dwóch zdań wygrałby Zayn, natomiast Liam twierdzi że to Harry był by
pierwszy.-Dasz radę, jeszcze trochę- mówił sam do siebie i próbował wsadzić do ust kawałek.
-Nie zmuszaj się.- powiedziałaś cała rozbawiona.
-Muszę.. Dam radę... Chcę pokonać Nialla... Zjem ten ostatni kawałek..-zaczęły mu się zabawnie trząść ręce.
-Nie dam rady.- położył się na podłodze i złapał się za brzuch.- Jesteś niepokonanym mistrzem w jedzeniu pizzy.- skierował słowa do Nialla.
-Wiem.- na twarzy blondyna pojawił się uśmiech zwycięscy.
Było już późno, chłopaki zbierali się do domu.
-Harry, zaczekaj.- zawołałam i pobiegłaś szybko do swojego pokoju, złapałaś bluzę i zbiegłaś z powrotem, kopiąc jakieś rzeczy na podłodze.
-Twoja bluza.- wręczyłaś mu ją.
-A myślałem że będziecie się całować.-zawołał Liam z zawadiackim uśmiechem.
-Chyba śnisz.- Wyrwało się Zaynowi.
-Sugerujesz coś?- poruszył zabawnie brwiami Louis.
-Mogę się założyć że ja ją pierwszy pocałuję.- spojrzał na Harrego.
-Dobra, zakład?- powiedział Harry i zaczął się przepychać na zmianę z Zaynem w moją stronę.
-Ejj!-krzyknęłam- Nie mam zamiaru się z nikim całować, jasne? Darujcie sobie te głupie zakłady. To że tymczasowo jestem z Harrym to nie oznacza że chcę na siłę się z kimś całować .
-I tak byłbym pierwszy.- zaśmiał się Zayn.
Poszłaś do łazienki, wzięłaś długi i gorący prysznic. Tak, tego ci brakowało po ciężkim dniu spędzonym z tymi wariatami. Ułożyłaś się wygodnie w łóżku i zakryłaś się kołdrą. Cieszę się że twoje stosunki z chłopakami polepszały się
-Wstawaj! Wstawaj! Wstawaj! Wstawaj!- ktoś zaczął krzyczeć i skakać po twoim łóżku. Kto to mógł być? Hmmm.. Oczywiście że Louis .
- Nieeeeee! Zostaw mnie. Chcę spać! Co ty własciwie tu robisz - zakryłaś się kołdrą. Poczułaś jakiś ciężar na sobie.
-Louis , złaź ze mnie!- krzyknęłaś.
-Nie!
-Sam tego chciałeś.- zrzuciłaś go z łóżka i wylądował na podłodze. Ponownie zakryłaś się kołdrą w nadziei że jeszcze zaśniesz .
-Wstawaj!- zaczął głośno krzyczeć Lou.
-Już nie śpię!- wykrzyczałaś równie głośno.
Twój żywy budzik był wyraźnie rozbawiony faktem że nie da ci się wyspać.
Wyjęłaś z szafy czarną sukienkę w szaro , czerwono - białe kwiatki bez ramiączek i poszłaś do łazienki. Ogarnęłaś się i wróciłaś do pokoju.
-Co chciałeś? - zapytałaś rzucając się na łóżko.
-Nic.-zaśmiał się.
Podniosłaś głowę i skarciłaś go wzrokiem.
-Mogę zadać Ci głupie pytanie? - wyrwał się nagle.
-Ty zawsze zadajesz głupie pytania.- zaśmiałaś się.
-Oj wiem, ale nie o to chodzi.- machnął ręką.
-Wal śmiało.
-Jeśli miałabyś wybrać po między Harrym a Zaynem, którego byś wybrała.. no wiem że jesteś teraz z Harrym ale to tylko na próbę więc ...?- spytał poważnym głosem.
-Noo, to rzeczywiście głupie pytanie.- zaczęłaś się głośno śmiać. Widząc powagę na twarzy Louisa, opanowałaś się.- Ty tak na serio pytasz?
Pokiwał twierdząco głową.
-Hmm. Dobra. Ciężko jest to określić. Nie znam ich dobrze no może Harrego trochę . Chyba nie wybrałabym żadnego... mimo że jestem z tym kim jestem - zaczęłam.....
-Dlaczego?
-Uważam że są przystojni i w ogóle, ale chyba nie zniosłabym obelg ze strony ich stukniętych fanek.
-Po prostu nie są tak przystojni jak ja.- zaśmiał się i poprawił swoje włosy.
-Nie macie u niej szans. Nie ta liga.-zaśmiał się Louis.
Towarzystwo chłopaków jak najbardziej mi odpowiada, jednak brakuje mi Lucy , bo w końcu nie ma to jak pogadać z dziewczyną.Ale odkąd zaczęła się dobrze dogadywać z Emily ... sam wiesz ...
-Kevin!- krzyknął Lou.
-Proszę Cię, przestań już z tym Kevinem. Daj mu spokój- nie to że nie lubię Kevina czy coś, bo w końcu to wy go wspólnie "stworzyliście", ale jaki normalny człowiek krzyczy w parku na stado gołębi? No tak, Louis nie jest normalny, i za to go uwielbiasz. Zawsze tłumaczy się przechodzącym obok ludziom że woła Kevina ale on go nie słyszy. A z resztą ty też nie jesteś normalna i zdarza ci się krzyczeć razem z nim ale tylko wtedy jak w okół nie ma dużo ludzi. xxxx
sobota, 16 czerwca 2012
Rozdział 8
Kiedy skończyłaś pisać w pamiętniku usiadłaś na łóżku i zaczęłaś czytać posty na twitterze . Było ich tak wiele że nie wiedziałaś komu odpisywać . Nie sądziłaś że tak wiele ludzi do ciebie napiszę . Odpisałaś na pierwsze 5 postów i położyłaś się spać . Rano wstałaś punktualnie o 6 i weszłaś do łazienki . Wzięłaś szybki prysznic a później umalowałaś się i uczesałaś . Wyszłaś z łazienki i wróciłaś do pokoju poszukać czegoś co możesz włożyć . Po 10 minutach znalazłaś czarne krótkie spodenki , bokserkę koloru czerwonego , rękawiczki bez palców koloru czarnego , naszyjnik z czerwonym sercem i czerwone szpilki . Po ubraniu jeszcze raz przeczesałaś włosy i zeszłaś na dół . Tato wziął prędko kluczyki od auta i zawiózł cię do szkoły .Po drodze powiedział że wybiera się do koleżanki i wróci jutro . Kiedy tylko pojawiłaś się na korytarzu szkolnym wszyscy zaczęli mówić do ciebie "cześć piękna" .." wow "..i tego typu rzeczy . Ty tylko skołowana patrzyłaś na nich i szłaś dalej . Nagle podeszłaś do Lucy stojącej pod szafką nr 87 .
- Lucy co tu się dzieję ... dlaczego każdy mnie tu zna i dlaczego tak się gapią .. i ...- nie zdążyłaś dokończyć a ona ci przerwała .
- nie wiesz że każdy myśli że jesteś dziewczyną Harrego .... cała szkołą o tym gada - powiedziała cicho
- że co ... ale skąd to niby wiedzą ... - zapytałaś
- a to prawda - zrobiła wielkie oczy
- co.. nie no co ty ... chyba - powiedziałaś z zawahaniem .
- no dobra chodź idziemy do klasy - powiedział Lucy ciągnąc cię za rękę .
Każda lekcja mijała wolniej niż się spodziewałaś . Emily się do ciebie nie odzywała , gdyż myślała że to prawda . Gdy zadzwonił ostatni dzwonek , na który tak czekałaś wybiegłaś z sali jako pierwsza . Zatrzymałaś się na boisku i spojrzałaś na dół . Chwile później obok ciebie znajdował się Harry .
- Czego chcesz - odezwałaś się lodowato
- A ty znowu ... jak się czujesz .. dlaczego się do mnie dziś nie odezwałaś ani jednym słowem - powiedział podnoszą twoją twarz nieco wyżej .
- .. ehh.. no dobra ... po prostu wszyscy myślą że jesteśmy parą ... - powiedziałaś spokojnie
- no wiem i co w tym złego ,.. możemy spróbować - powiedział zadowolony
- emm... - nie wiedziałaś co powiedzieć
- więc jak będziesz moją nową dziewczyną ,..- zapytał z powagą
- ja... takk - powiedziałaś rzucając się Harremu na szyję . Po chwili pocałowaliście się . Harry złapał cię mocno za rękę i ruszyliście do domu . Po drodze Harry zaproponował , abyś wpadła do niego . Ty nie miałaś nic przeciwko . Kiedy weszliście do domu Harry krzykną :
-Ej! - a po chwili przed nim stanęła cała czwórka
- Co jest ? Gdzie się pali ..- zapytał Liam
-Muszę wam coś powiedzieć- zaczął Harry
- Harry tylko nie mów że mnie nie kochasz ... proszę - powiedział szeptem Louis
- nie to nie to .... Ja i (twoje imię ) jesteśmy razem ..- powiedział uradowany
Chłopaki zaczęli skakać i krzyczeć z radości, a Niall upuścił na ziemię
paczkę chipsów, którymi jeszcze chwilę temu się zajadał. Wszyscy rzucili
się na ciebie ściskając cię tak mocno, że nie mogłaś złapać oddechu.
-Ejj chłopaki, bo ją udusicie.- zauważył Harry.
-To co, trzeba to uczcić!- zawołał Louis
-Yeahh! Idziemy do klubu- ucieszył się Zayn.
-Ejj chłopaki, bo ją udusicie.- zauważył Harry.
-To co, trzeba to uczcić!- zawołał Louis
-Yeahh! Idziemy do klubu- ucieszył się Zayn.
Posiedziałaś chwilę z nimi i pobiegłaś do domu , ponieważ miałaś tylko godzinę żeby się ogarnąć .
Wzięłaś szybki prysznic, wysuszyłaś włosy, wyjęłaś z szafy śliczną czarną sukienkę , do tego dłuższy srebrny naszyjnik z sercem , kilka czarnych bransoletek na rękę i niebieskie szpilki .
Rozpuściłaś lekko falujące się włosy i zrobiłaś makijaż. Usłyszałaś dzwonek do drzwi. Otworzyłaś je a w progu stanął Harry.
-Wyglądasz... Wow..- nie mógł się wysłowić. Pocałowałaś go w policzek i poszliście do samochodu, gdzie czekała już reszta.
-Wyglądasz... Wow..- nie mógł się wysłowić. Pocałowałaś go w policzek i poszliście do samochodu, gdzie czekała już reszta.
Wchodząc do klubu zaczepiło was kilku paparazzich. Chłopaki kompletnie
ich olali i weszli do środka. Jako pierwsi zaliczyli bar. Nic nowego.
Zaczęłaś pić swojego drinka, gdy usłyszałaś bardzo dobrze znajomy ci głos. Odwróciłaś się i zobaczyłaś na scenie Harry'ego.
-Jestem cholernym szczęściarzem, bo mam Ciebie. -wskazał na mnie i zaczął śpiewać "Look after you".
Gdy skończył miałaś łzy w oczach. Zszedł ze sceny a ty podbiegłaś do niego i rzuciłaś się mu na szyję.
-Kocham Cię- szepnął ci do ucha.
-Ja Ciebie też.- odpowiedziałaś. Zaczęliście się całować.
Niestety Louis dorwał się do mikrofonu :
-Fuuu! - skrzywił się. - Dobra dziś wam daruję. Ta piosenka jest specjalnie dla was gołąbeczki.- dodał i narysował serduszko w powietrzu.
Harry złapał cię w pasie a ty wtuliłaś się w niego. Zaczęliście kołysać się w rytm piosenki.
Cieszysz się, że Harry nie zwątpił ani razu, że walczył o to żebyśmy byli razem. Podziwiałaś go za to. Widzisz, że mu naprawdę na tobie zależy. Nie znalazłbyś w swoim życiu nikogo lepszego od niego, jest nie zastąpiony. Kocha cię , a ty kocham jego i to nigdy już się nie zmieni. Wiesz, że możemy być razem szczęśliwi.
-Jestem cholernym szczęściarzem, bo mam Ciebie. -wskazał na mnie i zaczął śpiewać "Look after you".
Gdy skończył miałaś łzy w oczach. Zszedł ze sceny a ty podbiegłaś do niego i rzuciłaś się mu na szyję.
-Kocham Cię- szepnął ci do ucha.
-Ja Ciebie też.- odpowiedziałaś. Zaczęliście się całować.
Niestety Louis dorwał się do mikrofonu :
-Fuuu! - skrzywił się. - Dobra dziś wam daruję. Ta piosenka jest specjalnie dla was gołąbeczki.- dodał i narysował serduszko w powietrzu.
Harry złapał cię w pasie a ty wtuliłaś się w niego. Zaczęliście kołysać się w rytm piosenki.
Cieszysz się, że Harry nie zwątpił ani razu, że walczył o to żebyśmy byli razem. Podziwiałaś go za to. Widzisz, że mu naprawdę na tobie zależy. Nie znalazłbyś w swoim życiu nikogo lepszego od niego, jest nie zastąpiony. Kocha cię , a ty kocham jego i to nigdy już się nie zmieni. Wiesz, że możemy być razem szczęśliwi.
Obudziłaś się wtulona w Harry'ego. Gdy spał wyglądał tak niewinnie.
Wyślizgnęłaś się z jego objęć i poszłaś do łazienki się odświeżyć. Harry
dał ci wczoraj, a raczej dziś rano, swoje spodnie dresowe, które były
na ciebie za duże i musiałaś je przytrzymywać żeby ci nie spadły i
koszulkę. Jednym zdaniem wyglądałaś jak worek. Gdy wyszłaś z łazienki twój chłopak już nie spał.
-Ja już wracam do domu.- na te słowa uśmiech zszedł mu z twarzy.
-Już mnie opuszczasz ?
-Nie opuszczam tylko chce się ogarnąć i przebrać w normalne ciuchy.- poprawiłaś spadnie.
-Jesteś zbyt chuda, dlatego Ci spadają.- zaśmiał się.
-Nie prawda- zaprzeczyłaś.- Mogłabym trochę schudnąć.- spojrzałaś na swój brzuch.
-Nawet nie próbuj.-skarcił cię wzrokiem.
Podeszłaś do niego i pocałowałaś go w policzek.
-Widzimy się później?- zapytał.
-Oczywiście.- odpowiedziałaś i wyszłaś.
Nagle przed domem poczułaś wibracje telefonu. Spojrzałaś na wyświetlacz: Masz jedną nową wiadomość tekstową. Odczytałaś ją :
Zabieramy Cię dziś na kolację. Nie przyjmuję odmowy. xx Harry.
-Ja już wracam do domu.- na te słowa uśmiech zszedł mu z twarzy.
-Już mnie opuszczasz ?
-Nie opuszczam tylko chce się ogarnąć i przebrać w normalne ciuchy.- poprawiłaś spadnie.
-Jesteś zbyt chuda, dlatego Ci spadają.- zaśmiał się.
-Nie prawda- zaprzeczyłaś.- Mogłabym trochę schudnąć.- spojrzałaś na swój brzuch.
-Nawet nie próbuj.-skarcił cię wzrokiem.
Podeszłaś do niego i pocałowałaś go w policzek.
-Widzimy się później?- zapytał.
-Oczywiście.- odpowiedziałaś i wyszłaś.
Nagle przed domem poczułaś wibracje telefonu. Spojrzałaś na wyświetlacz: Masz jedną nową wiadomość tekstową. Odczytałaś ją :
Zabieramy Cię dziś na kolację. Nie przyjmuję odmowy. xx Harry.
środa, 13 czerwca 2012
Rozdział 7
- Cześć (twoje imię )- odezwał się Harry
- cześć ... nie spałeś /?- zapytałaś zmartwiona
- jakoś nie mogłem zasnąć .. - powiedział
- aa.. no to źle .. a dlaczego .. coś nie tak - zapytałaś z nadzieją
- nie wszystko dobrze - uśmiechną się
- no dobra nie chcesz mówić to nie ja idę do łazienki - powiedziałaś wychodząc z pokoju .
Wchodząc do łazienki ujrzałaś Lucy , która szła nieprzytomna po schodach . W łazience spędziłaś wyjątkowo mało czasu niż zwykle . Kiedy wyszłaś z łazienki skierowałaś się na duł a następnie spostrzegłaś Emily lażącą na kanapie cała w popcornie . Podeszłaś do niej i powiedziałaś :
- Witaj śpiochu - odezwałaś się
- cześć jak spałaś - powiedziała ziewając
- całkiem dobrze mogę iść sobie po jakieś nowe ciuchy ??
- jasne bierz co chcesz - uśmiechnęła się
- dzięki - powiedziałaś i ruszyłaś schodami do pokoju a następnie w prawo do pokoju Emily . Weszłaś w głąb pokoju do garderoby i wybrałaś białe rurki , czerwoną bokserkę którą wsadziłaś w spodnie , skórzany pasek i czerwone Nike . Dodatkiem były czerwone kolczyki i naszyjnik z napisem kiss me , który wzięłaś z swojego domu . Zeszłaś na duł i wyciągnęłaś z lodówki truskawki a następnie polałaś je czekoladą . Usiadłaś przy blacie w kuchni i zaczęłaś jeść . Truskawki były jędrne i słodkie , aż ze smakiem się je jadło . Po skończonym posiłku weszłaś do salonu gdzie Harry , Lucy i Emily już siedzieli . Nagle Lucy zawołała
- (twoje imię ) gramy w butelkę co ty na to grasz z nami ?? - zapytała
- no dlaczego nie - odpowiedziałaś i usiadłaś obok niej .
Pierwsza kręciła Emily i wypadło na Harrego .
- Więc powiedz mi lubisz mnie ??- zapytała Emily
- pewnie - uśmiechną się
Następny kręcił Harry i wypadło na Lucy
- Dlaczego lubisz (twoje imię ) za co ? - zapytał Haz
- hmm to jest łatwe .. bo jest miła i nie jest taka jak inni .- odpowiedziała
- Znaczy jaka ??- zapytał ponownie
- koniec pytań - uśmiechnęła się
Teraz przyszła kolej na Lucy i jakoś się złozyło że wypadło na ciebie :
- Więc podoba ci się Harry - zapytała
- yy... ja... że jak ?? - powiedziałaś
- zadałam ci proste pytanie podoba ci się Harry ??- powtórzyła się Lucy
- więc... no ładnym jest chłopakiem nie zaprzeczę- odparłaś
-Sorry ale ja nie chcę dalej grać będę się zbierać do domu już idziesz Lucy ?? - powiedziałaś
- Nie jeszcze zostanę a ty Harry bd się zbierać - zapytała Lucy
- No ja też będę się zbierać - ucałował Lucy i Emily w policzek i ruszył za tobą .
Wracając Harry objął cię w pasie , a później złapał za rękę . Przez prawie całą drogę szliście za rękę , ale kiedy zobaczyłaś biegnący tłum dziennikarzy i fotografów od razu puściłaś jego silną a za razem delikatną dłoń . Prędko ich wyminęliście i ruszyliście dalej . Harry odprowadził cię pod dom . Stojąc pod twoimi drzwiami złapał cię ponownie za rękę . Zbliżył się do ciebie o krok tak że oparłaś się o drzwi . Czułaś jego oddech na sobie , jego dotyk ... tylko tego ci brakowało . Harry nachylił się i pocałował . Odwzajemniłaś pocałunek , lecz nie trwał on długo . Gdy się od siebie odkleiliście pożegnałaś się z nim i weszłaś do domu . Przywitałaś się z tatą i pobiegłaś do pokoju . Otworzyłaś pamiętnik i zapisałaś :
" Drogi pamiętniku !
Nie jestem tu zbyt długo , ale znalazłam kogoś kogo na prawdę lubię a może coś więcej . Jest dla mnie bardzo ważny ale mogę go w każdej chwili stracić .. Nie wiem co mam robić . Za każdym razem kiedy go widzę od razu się uśmiecham . To jest silniejsze ode mnie . A co jak poprosi mnie żebym była jego dziewczyną .. i co wtedy ... eh.. nie wiem jeszcze zobaczymy co będzie to będzie "

------------------------------------------------------------------
nom to czekam na komentarze <33
poniedziałek, 11 czerwca 2012
Rozdział 6
Po południu u Emily ….
Jak na pierwszy raz stwierdziłaś , że to miło z jej strony , że cie zaprosiła do siebie , mimo to że wcześniej cie nie lubiła . Kiedy już doszłaś wraz z Lucy do Emily spostrzegłyście Harrego , który już u niej czekał . Na twój widok Harry wstał i chciał się przywitać , ale nie zdarzył bo Emily cię porwała w głąb domu . Powiedziała , żebyś poszła do jej pokoju i wybrała sobie jakiś kostium kąpielowy , więc tak zrobiłaś . Weszłaś po schodach do góry i zauważyłaś na łóżku kilka całkiem nowych stroi . Zaczęłaś się przyglądać każdemu po kolei i ostatecznie wybrałaś strój czerwony w czarne paski . Wyglądałaś przecudnie . Kiedy byłaś już gotowa zeszłaś do nich na dół . Wychodząc na dwór Emily , Lucy jak i Harry nie mogli oderwać od ciebie wzroku . Wolnym krokiem podeszłaś do nich i usiadłaś obok Emily .
- Więc co wskakujemy ?? - zapytała Emily
- Jasne – powiedzieli równocześnie Lucy i Harry
- yy... mmm... może później wejdę – uśmiechnęłaś się a oni pobiegli do wody .
Jak na pierwszy raz stwierdziłaś , że to miło z jej strony , że cie zaprosiła do siebie , mimo to że wcześniej cie nie lubiła . Kiedy już doszłaś wraz z Lucy do Emily spostrzegłyście Harrego , który już u niej czekał . Na twój widok Harry wstał i chciał się przywitać , ale nie zdarzył bo Emily cię porwała w głąb domu . Powiedziała , żebyś poszła do jej pokoju i wybrała sobie jakiś kostium kąpielowy , więc tak zrobiłaś . Weszłaś po schodach do góry i zauważyłaś na łóżku kilka całkiem nowych stroi . Zaczęłaś się przyglądać każdemu po kolei i ostatecznie wybrałaś strój czerwony w czarne paski . Wyglądałaś przecudnie . Kiedy byłaś już gotowa zeszłaś do nich na dół . Wychodząc na dwór Emily , Lucy jak i Harry nie mogli oderwać od ciebie wzroku . Wolnym krokiem podeszłaś do nich i usiadłaś obok Emily .
- Więc co wskakujemy ?? - zapytała Emily
- Jasne – powiedzieli równocześnie Lucy i Harry
- yy... mmm... może później wejdę – uśmiechnęłaś się a oni pobiegli do wody .
Siedziałaś tak i patrzyłaś jak świetnie się razem bawią . Ty tylko popijałaś malinowego szejka i ponownie założyłaś okulary przeciw słoneczne na nos . Nagle z wody wyszedł Harry . Jego klata była czarująco opalona i wyrzeźbiona przez krótką chwilę nie mogłaś oderwać wzroku , ale kiedy był bliżej ciebie otrząsnęłaś się i wróciłaś do okropnej rzeczywistości , w której wcale a wcale nie chciałaś się znaleźć . Harry usiadł obok ciebie i otrząsną się jak pis. Krople zimnej wody spadły na twoje rozgrzane od słońca ciało i odruchowo zmieniłaś pozycję . On wpatrywał się w ciebie jak w obrazek lekko się przy tym uśmiechając . Ty nie chciałaś zawieźć Emily i tego co jej powiedziałaś więc udawałaś , że wcale cię to nie kręci, ale kiedy jego słodki głos odezwał się ku tobie siedziałaś jak sparaliżowana .
- ( twoje imię ) czy ty mnie dziś w szkole unikałaś ?? - zapytał z uśmiechem
- yy.... nie - odparłaś zimno '
- przez prawie całą godzinną przerwę cię szukałem i nic z tego nie wyszło gdzie byłaś ??- zapytał z nadzieją że mu powiesz
- byłam z Emily i Lucy przez ten cały czas - a co ?? dlaczego pytasz .... książkę o mnie piszesz czy jak - odezwałaś się zimno sprawiając że Harry posmutniał . Wstałaś z leżaka i niezauważona przez Emily wyszłaś do kuchni . Nalałaś sobie zimnej wody z lodówki i usiadłaś przy ladzie . Kiedy zobaczyłaś , że Harry stał tuż za tobą wystraszyłaś się i momentalnie cała woda wylądowała na nim . Zaczęłaś ocierać jego twarz rękoma i w kółko powtarzać " I sorry " . On tylko się uśmiechną i kiedy twoja ręka znajdowała się na jego policzku spojrzał ci prosto w oczy , a ty lekko się zarumieniłaś . Nie wiedziałaś co w takiej sytuacji zrobić . On złapał cię za rękę i jego palce splotły się w twoje . Zbliżył się do ciebie tak blisko że bliżej już się nie da , objął cię lewą ręką w talii i namiętnie pocałował . Jego usta ocierały się o twoje delikatne wargi . Były ciepłe i pełne uczucia , całował cię z taka pasją jak by smakował czegoś nowego i wcale się nie śpieszył . Wasz pocałunek był szczery co do waszych uczuć do siebie bo ani ty ani on nie chcieliście przerwać tej chwili . . Przez następne 10 minut całowaliście się bez przerwy , aż do kuchni wpadła Lucy . Ty oderwałaś się od Harrego i prędko jej wszystko wytłumaczyłaś . Ona wszystko zrozumiała i wcale nie miała zamiaru nic mówić Emily . Harry który przyglądał się nam z uwagą podszedł do ciebie i ponownie pocałował mówiąc :
- kocham cię - wyszeptał ci do ucha
- zazdroszę wam widzę że i ty Harry i ona darzycie się wielkim uczuciem nie obawiajcie się Emily o niczym się nie dowie - Lucy puściła ci oczko i wszyscy razem wróciliście nad basen gdzie czekała na was Emily .
- Coś długo was nie było martwiłam się - powiedziała
- nie ... nic nam nie jest - usiadłaś obok niej
Harry usiadł obok ciebie a Lucy obok Emily . Bawiliście się tak do wieczora , kiedy Emily powiedziała
- Ej skoro dzisiaj jest piątek to może wszyscy troje zostaniecie u mnie na noc co wy na to ?/- zapytała
- czemu nie - odparła Lucy
- No ... dlaczego nie - odparłaś
- dobra - uśmiechną się Harry .
Siedzieliście jeszcze na podwórku chwile i weszliście do domu .
- idę się przebrać - powiedziałaś
- ok ubierz se co tam chcesz ty tez Lucy idź ja już jestem w ubraniu a ja i Harry wybierzemy jakiś film - powiedziała Emily miłym tonem
- dobra - uśmiechnęłaś się
Weszłyście na górę po raz drugi i zaczęłyście przeglądać szafę . Lucy wybrała czerwoną bluzkę w paski i zwykły dres , a ty wzięłaś śliczne czarne spodenki , czerwoną bokserkę i czerwone nike , gdyż było ci zimno . Poszłaś do łazienki i poprawiłaś make - up i przeczesałaś włosy . Kiedy byłaś już gotowa wraz z Lucy zeszłyście na dół . Harry jak tylko cię ujrzał uśmiechną .
- I co macie coś - powiedziałaś
- no coś jest - odparła Emily .
Wszyscy usiedliście na kanapie i zaczęliście oglądać film . W połowie filmu ściągnęłaś buty bo nie wygodnie ci się siedziało . Oparłaś głowę o ramię Lucy i Kiedy zobaczyłaś że wszyscy już śpią podniosłaś się ubrałaś buty i wyszłaś na taras . Nie było za ciepło , ale bardzo chciałaś popatrzeć w gwiazdy , gdyż zawsze robiła to z mamą . Zaczęła ci się przypominać jej roześmiana twarz , jak zawsze mówiła że trzeba wierzyć w marzenia i że cię nigdy nie opuści .. zawsze będzie z tobą nie ważne gdzie i kiedy . Pojedyncza łza uroniła się z twoje oka kiedy usłyszałaś , że drzwi od tarasu otworzyły się . Spojrzałaś za siebie i ujrzałaś Harrego .
- Dlaczego moja piękna pani płaczę ??- zapytał zmartwiony ocierając twoje łzy
- nic poważnego wspomnienia - powiedziałaś tuląc się do niego .
On mocno cię przytulił i zaprowadził z powrotem do domu . Zaprowadził cię do jednego z pokoi gościnnych i zapalił lampki . Ty usiadłaś na łóżku i parzyłaś w ziemię . On powoli podszedł do ciebie i usiadł obok ciebie mocno cię tuląc . Kiedy w tym samym momencie spojrzeliście sobie w oczy ponownie tego dnia poczułaś smak jego ust . Tym razem trwało to nieco dłużej . Harry oparł twoją głowę o poduszkę i ponownie złożył na twoich ustach delikatny pocałunek . Zaczął delikatnie całować twoją szyję i wrócił do ust . Ta sytuacja bardzo cię krępowała że całujecie się u Emily , ale najwyraźniej jemu to nie przeszkadzało . Minęło pół godziny, a wy nadal się całowaliście , ale z przerwami , kiedy ty nagle się odezwałaś
- Harry jestem już trochę zmęczona - powiedziałaś
- dobrze słońce będę mieć cię też jutro - uśmiechną się i cicho zaśmiał
- tak ta ...- powiedziałaś .
Harry okrył cie kołdrą , pocałował w czoło i wyszedł pokoju .
Rano .....--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Więc co sądzicie podoba się wam ?? hmm :) bo nie wiem czy właściwie dalej ktoś czyta to
sobota, 9 czerwca 2012
Rozdział 5
Kiedy już całkowicie się od siebie
oderwaliście on powiedział :
- Czyli zaczynamy od nowa ?? -
zapytał z nadzieją
Popatrzyłaś jeszcze raz na niego i
odsunęłaś się o dwa kroki do tyłu .
- Myślę że ten ostatni raz mogę
ci wybaczyć , ale jak znowu zrobisz coś nie tak kolejnej szansy
nie będzie . Po tych słowach przypomniały ci się słowa Emily „
NIE MASZ PO CO SIĘ O NIEGO STARAĆ , ON JEST GWIAZDĄ , A NIE ZWYKŁYM
CHŁOPAKIEM , PRĘDZEJ CZY PÓŹNIEJ ZNAJDZIE SOBIE INNA TAK JAK
TERAZ ZOSTAWIŁ MNIE I JEST Z TOBĄ . RADZĘ CI SIĘ DO NIEGO NIE
PRZYZWYCZAJAĆ . „
Wtedy on spojrzał na ciebie z pytająca
miną :
- Wszystko dobrze ??? bo jakoś
zbladłaś – zapytał
- Nie wszystko dobrze … -
powiedziałaś i zeszłaś ze sceny .
Popatrzyłaś na te wszystkie fanki po
raz ostatni i gdy miałaś już odchodzić podbiegł do ciebie Niall.
- ( twoje imię ) słuchaj głupio
mi tak mówić .. bo zdaje sobie sprawę z całej tej sytuacji , ale
jak będziesz w potrzebie pamiętaj , że zawsze będę przy tobie –
uśmiechną się ,a ty go przytuliłaś .
Gdy szłaś przypomniało ci się
że zostawiłaś tam telefon na półce . Szłaś tak szukając
pomieszczenia , a i to nie znalazłaś . Nagle w twoja stronę szli
chłopacy . Szłaś jak by niby nic , ale oni i to cie zaczepili .
-Co tu robisz ?? myślałem że już
poszłaś /..- powiedział Zayn
- Jak widać jeszcze nie .. szukam
telefonu – powiedziałaś
- A czy ten telefon wygląda tak –
wtedy Harry powiedział wyciągając twój telefon kieszeni
- Gdzie był ?? - zapytałaś
szczęśliwa
- A leżał sobie na scenie
pomyślałem , że ktoś mi telefon rzucił więc podniosłem ..
haha nie no żart wiedziałem , że to twój – powiedział z
uśmiechem podając ci telefon , a ty bez wahań dałaś mu całusa
w policzek . Wzięłaś telefon i wyszłaś z pomieszczenia , gdzie
stała Lucy . Po raz drugi się z nią przywitałaś i zaczęłaś
jej wypominać , że cię tam samą zostawiła . Po chwili uspokoiłaś
się i wraz z Lucy wróciłaś do domu . Ze względu że nudziło ci
się w domu zaprosiłaś Lucy na noc . Tato nic nie miał przeciwko
, stwierdził jedynie że to fantastyczny pomysł . Wraz z Lucy
świetnie się bawiłyśmy , kiedy nagle zadzwonił telefon .
Podniosłaś się z podłogi i spojrzałaś kto dzwoni .
- Halo – powiedziałaś
- Cześć .. widziałam cię w
telewizji .. a więc tak pogrywasz … hmm?? chcesz mi zabrać
Harrego już całkiem … wiesz ile ona dla mnie znaczy ?? może
sobie tego nie wyobrażasz ale na prawdę wiele – powiedziała z
płaczem do słuchawki Emily .
- Niee .. wcale ci go nie zabieram
.. nic mnie z nim nie łączy kolegujemy serio nie zabiorę ci go …
- powiedziałaś z współczuciem
- Ale dlaczego jesteś dla mnie taka
miła …. od początku roku byłam dla ciebie taka okropna i wredna
a ty wykazujesz współczucie dla mnie .. ??
- tak .. nie chce być twoim wrogiem
.. zgoda ?? - zapytałaś
- no dobra dzięki pogadamy w szkole
na razie ( twoje imię )- Odłożyłaś telefon i powiedziałaś
wszystko Lucy . Ona zaczęła się śmiać i nie mogła przestać
.Posiedziałyście tak jeszcze z 10 minut i położyłyście się
spać.
Rano kiedy tylko słońce wzeszło
obudziłaś się i poszłaś zająć łazienkę . Siedziałaś tam z
godzinę , a po tobie weszła Lucy . Ty za ten czas poszłaś się
ubrać . Założyłaś czarne rurki , czarną bokserkę a na to
luźną cienka kremową koszulkę w kropki , złoty naszyjnik z sową
, kilka złotych bransoletek a na koniec konwersy . Kiedy Lucy
również była gotowa twój tato zawiózł was do szkoły . Pierwsza
lekcja to matematyka . Weszłaś do sali kiedy nagle podeszła do ciebie
Emily i z uroczym uśmiechem przytuliła cię . Powiedziała że dziś
możesz siedzieć z nią na matmie i tak się stało . Przez prawie
wszystkie lekcje siedziałaś z Emily i miałaś z nią coraz lepsze
kontakty , co zdziwiło resztę jej koleżanek. Po lekcjach Emily
zaprosiła ciebie , Harrego i Lucy do siebie , więc ty nie
odmówiłaś .
Popołudniu u Emily ...
piątek, 8 czerwca 2012
Rozdział 4
Biegłaś co sił w nogach . Kiedy dotarłaś do domu weszłaś zatrzaskując
drzwi za sobą , a następnie pobiegłaś do pokoju . Kiedy twój tato
zauważył , że byłaś jakaś nieswoja pobiegł za tobą . Wszedł do pokoju i usiadł obok ciebie .
- Co się stało córciu ?? - zapytał zmartwiony
- Nic tato .. nie ważne ... na prawdę jak będę chciała się komuś zwierzyć będziesz pierwszy obiecuję - powiedziałaś i odwróciłaś się . Rozmawiałaś chwilę z tatą o szkole i o twoim samopoczuciu . Kiedy wyszedł z pokoju weszłaś na facebooka i opublikowałaś wpis
" Shan przepraszam , że tak cię zostawiłam pod kinem .. ale miałam powody ... z tego nic nie wyjdzie .. przepraszam ... ten dzień dał mi wiele do zrozumienia i stwierdziłam , że kocham już kogoś ... , znaczy kochałam ... ale on wybrał kogoś innego . Nie chce żebyś się na mnie obrażał niech zostanie tak jak jest . I to już wiele cierpiałam i dalej ledwo stoję na nogach po tym co się tam stało ale .. już coraz lepiej . ( twoje imię ) xx"
Kiedy opublikowałaś to niespodziewanie dostałaś mnóstwo pytań i współczuć typu "o przykro mi .. musiał być na prawdę kimś wyjątkowym " " a kim on jest ?? xx" i takie tam . Starałaś się odpowiadać na każde pytanie czy komentarz , ale było ich tak wiele , że nie dawałaś rady . Zostawiłaś laptopa i poszłaś wziąć długi , zimny prysznic . Kiedy wyszłaś z łazienki położyłaś się na łóżku i zaczęłaś myśleć co będzie jutro w szkole . Co on powie .. co inni powiedzą , i najgorsze jest to że pierwszy jest francuski . Tak się zamyśliłaś , że dopiero teraz spojrzałaś na zegarek gdzie wybijała już 3 rano . Do 6 nie mogłaś zasnąć , więc zeszłaś na duł cała zaspana i wyjęłaś z lodówki karton zimnego mleka a następnie nalałaś sobie pół szklanki . Byłaś tak nieprzytomna , że nawet nie zauważyłaś że tato stoi obok ciebie . Dopiero po kilku minutach odzyskałaś równowagę sytuacji .
- Cześć skarbie widzę , że nie za dobrze ci się spało ??- zapytał
- jak widać .. tato muszę dziś iść do szkoły nie za dobrze się czuję ..
- skarbie ... widząc po twoim nastroju i fryzurze nie musisz , ale idź się przespać bo nie wyglądasz za dobrze - uśmiechną się .
Ty tylko popatrzyłaś na niego i ruszyłaś do pokoju . Położyłaś się na łóżku i zasnęłaś . Wybijała już 16 kiedy nagle zadzwonił ci telefon . Prędko zwlokłaś się z łóżka i odebrałaś telefon .
- Haloo...- powiedziałaś zaspana
- ( twoje imię ) gdzie jesteś - zapytała
- w domu śpię właśnie wstałam - powiedziałaś oburzona
- no przepraszam .. przyjdę po ciebie za 20 minut i musisz ze mną gdzieś iść nie powiem ci gdzie , ubierz się ładnie ..co ja mówię ty zawsze wyglądasz ładnie ok. bądź gotowa - powiedziała i rozłączyła się a ty walnęłaś głową w poduszkę . Podniosłaś się z łóżka i poszłaś się szykować . Ubrałaś czarne rurki , białą bokserkę z napisem "FUCK YOU " brązową skórzaną kurtkę na wierzch i buty z Nike . Włosy spięłaś w koka i powpinałaś w niego wsuwki . Do tego kolczyki z serduszkiem i naszyjnik do kompletu . Kiedy byłaś gotowa zobaczyłaś że Lucy stoi w twoim domu na dole . Przywitałaś się z koleżanką i poszłaś za nią we wskazaną stronę .
- Ale gdzie idziemy ... - zapytałaś zniecierpliwiona
- zobaczysz ... - powiedziała .
Szłyście tak przez 20 minut , aż dotarłyście na czyiś wywiad . Lucy zaprowadziła cię za kulisy i gdzieś znikła . Nagle usłyszałaś jedno z pytać zadane w kierunek znajomego imienia .
" Harry ostatnio widziano cię z dziewczyną o imieniu ( twoje imię ) czy coś was łączy .?? " zapytała kobieta donośnym głosem .
- " więc szczerze to nie wiem co o tym sądzić .... chciał bym powiedzieć że coś nas łączy , ale to tylko znajoma ... zraniłem ją bardzo , ale tak naprawdę ją kocham ... ona mnie nie ale ja ją tak .. ( twoje imię ) jeżeli to oglądasz .. chodź wątpię to musisz wiedzieć że żałuję tego co się stało .. nie chciałem , żeby to tak wyszło ... na prawdę zależy mi na tobie ,.. ale wiem że tak łatwo mi tego nie popuścisz .. nie zdziwię się jeżeli mi tego nie wybaczysz wogólę ... ale ... " - nagle weszłaś na scenę zapominając o wszystkich ludziach w około .
" Harry to najlepsze co mogłam od ciebie usłyszeć .. ale jak ty to sobie wyobrażałeś , że co .. że najpierw mnie oczarujesz później z nią zerwiesz i wrócisz do mnie ?... -" powiedziałaś patrząc tylko na niego
- " nie chciałem cię zranić ale to ty jesteś tą jedyną nie Emily ... ciebie kocham ... " - powiedział podchodząc bliżej .
- " chciała bym w to wierzyć ... ale po tym co powiedziałeś tu .. mam pewność że żałujesz tego "
Wtedy on podszedł do ciebie i przed wszystkimi kamerami i ludźmi zgromadzonymi w tej sali pocałował cię . Nie byłaś w stanie nie odwzajemnić pocałunku więc zrobiłaś to co już dawno chciałaś . Kiedy już sie od siebie oderwaliście uśmiechnęłaś się do niego i mocno przytuliłaś . ......
środa, 6 czerwca 2012
Rozdział 3
Ty tylko uśmiechnęłaś się sama do siebie i wyszłaś z pomieszczenia .Prędko wróciłaś do domu i włączyłaś laptopa . Przeglądałaś kilka stron na raz aż nagle dostałaś wiadomość od Liama :
- Hej Harry kazał przekazać , żebyś się nie martwiła o to zdjęcie co było na tt już wszystko załatwiliśmy Liam xx :)
- No dzięki Liam :) ja będę spadać pa :*
- no pa :* - uśmiechnęłaś się do telefonu i poszłaś się umyć .
Umyłaś się i zmyłaś make -up , a następnie położyłaś się spać po męczącym dniu .. .
Rano wstałaś była już 7 , prędko poszłaś się umyć i umalować , a następnie ubrałaś czarną sukienkę z fręndzelkami , czarne rajtuzy i do tego czarne szpilki pod kolor twoich paznokci i kolczyków . Spóźniłaś się na autobus więc tato zawiózł cię nowo kupionym Audi R8 do szkoły. Kiedy tylko wjechaliście na parking wszyscy zaczęli się gapić czego się najbardziej obawiałaś i dlatego jeździłaś autobusem . Wysiadłaś z auta i jeszcze bardziej przykułaś uwagę chłopaków swoim wyglądem .
- dobra tato jedź sobie - powiedziałaś
- no pa kochanie - powiedział i ruszył .
Nagle zobaczyłaś Liama i Zayna idącego w twoją stronę . Zaczęli ci machać i gdy już byli koło ciebie przytulili cię na powitanie .
- Cześć piękna - odezwał się jako pierwszy Zayn
- Cześć chłopaki - uśmiechnęłaś się
- ślicznie wyglądasz - odezwał się Liam
- dziękuję , ale teraz będę się zbierać bo już na autobus się spóźniłam ,... na lekcje już nie chce do zobaczenie - powiedziałaś a następnie poszłaś szybkim krokiem do sali 10e na Muzykę . Weszłaś do klasy równo z dzwonkiem . Usiadłaś obok Lucy i wyciągnęłaś książki . Nagle rozległ się głos pani .
- ( twoje imię ) Harry do mnie natychmiast - powiedziała groźnie
Niepewnie wstałaś z ławki i podeszłaś do pani . Ona zaczęła :
- chciała bym żebyście razem pracowali .. za nie długo zbliża się konkurs i zgłosiłam was w duecie . Mam nadzieję że nie macie nic przeciwko, ponieważ idealnie jako para was widzę w tym konkursie .- powiedziała przybliżając was do siebie
- para ?? w jakim sensie proszę pani - powiedziałaś nachalnie
- no w śpiewaniu macie niesamowity talent muzyczny i razem to wygracie - uśmiechnęła się , a wraz z nią Harry .
- aaa to dobrze ... już myślałam ....- powiedziałaś wzdychając
- powiedz mi kochanie gdzie kupiłaś te fantastyczne buty
- yyyy ..- zapytałaś skołowana że pani cie o takie coś pyta
- W.. we Włoszech - powiedziałaś ruszając do ławki
Po Muzyce miałaś W-f . Od razu polubiłaś nauczyciela prowadzącego . Pan Willson był bardzo miły i dlatego że jesteś nowa powiedział że możesz wybrać co będziecie robić na lekcji . Wybrałaś nic innego tylko taniec . Wszystkie dziewczyny się ucieszyły prócz Emily miała dwie lewe nogi , kompletnie nic jej nie wychodziło . Całe dwie lekcje uczyłaś je układu , który nauczyła cię przyjaciółka za nim jeszcze wyjechałaś do Londynu . Wszystkie szybko się uczyły jedynie problem miał Emily . Kiedy spostrzegłaś że grupa chłopaków przez większość lekcji gapiła się jak tańczycie odwróciłaś wzrok i powiedziałaś nauczycielowi , że chcesz przerwę .On bez zastanowienia się zgodził . Poszłaś do szatni i zmieniłaś koszulkę na fioletową z napisem I love you . Weszłaś do sali i chwile później zadzwonił dzwonek na godzinną przerwę . Wróciłaś się do szatni przebrałaś i że była ładna pogodna wyszłaś przed budynek . Spostrzegłaś Harrego siedzącego u boku Emily . Plotki po szkole mówiły że do siebie wrócili .. Usiadłaś na ławce a chwile później dosiadł się do ciebie twój brat .
- Co ty robisz Maks ... nie masz własnych kolegów ??- zapytałaś
- nie przyniosłem ci ciasta - uśmiechną się
- oo... dzięki ... - powiedziałaś biorąc ciasto od brata . Następnie zaczęłaś je jeść . Siedziałaś tak z nim 10 minut , a później poszłaś nad fontannie . Usiadłaś i usłyszałaś szepty . "Na trzy na nią i do wody ... ok odliczam 1... 2.. 3 .. " zza drzewa wyłonili się Louis i Zayn . Ale zamiast wrzucić ciebie ty się prędko odsunęłaś i obydwoje wpadli po pas do wody . Zaczęłaś się śmiać i odsunęłaś się na wszelki wypadek od fontanny . Oni tylko popatrzyli na ciebie i pokazali palcem co ich całkowicie zdradziło . że w twoją stronę biegnie Harry . Ty natychmiast się odwróciłaś i usiadłaś na betonie , a Harry wraz z Louisem i Zaynem wylądowali w fontannie po raz drugi ale tym razem nie po pas tylko po szyję , co cie jeszcze bardziej rozśmieszyło . Nagle usłyszałaś głos kolegi z klasy :
- Cześć mogę się dosiąść .- zapytał niepewnie
- jasne siadaj .. jak chcesz .. - powiedziałaś z uśmiechem .
- Co dziś robisz po lekcjach ??- zapytał zdenerwowany
- nic specjalnego a co ??- powiedziałaś patrząc na jego zestresowaną twarz ,
- A co byś powiedziała .. no... pójdziesz ze mną do kina ?? - zapytał po chwilowym namyśle
- jasne dlaczego nie... to spotkamy się pod kinem , a teraz przepraszam ale idę do sklepu do wieczoru na razie - uśmiechnęłaś się i poszłaś .
Wieczorem....
Szykowałaś się do wyjścia z Shanem . Ubrałaś krótkie czarne spodenki , białą większą koszulę z podwiniętymi rękawami , którą wsadziłaś do spodenek i czarne szpilki . Do tego kolczyki i naszyjnik z serduszkiem . Włosy zostawiłaś w spokoju . Jedynie lekko je przeczesałaś , żeby nie wyglądały zaniedbanie . Wzięłaś pieniądze i wyszłaś . Do kina dotarłaś w 10 minut Shan czekał już tam na ciebie . Przywitałaś się z nim i weszliście . Shan zapłacił za bilety , a ty kupiłaś duży popcorn . Weszłaś na sale pełną ludzi i usiadłaś w 7 rzędzie po środku . Kiedy film się zaczął spojrzałaś na duł i zobaczyłaś Emily , ydało ci się to dziwne że przyszła sama . Nagle obok niej usiadł Harry . Nie wiedziałaś co robić przecież nawet nie wiesz czy mu się podobasz , to że cię pocałował przed domem nic nie znaczy . A jeżeli oni są razem , a tamto było tylko zaplanowane . .... Z uwagą przyglądałaś się co będą robić. Kiedy już film się skończył pocałowali się obok kasy a ty pod wpływem emocji rozpłakałaś się i wybiegłaś szturchając ich lekko w ramię co spowodowało że się od ciebie odlepili . Harry zauważył , że to ty i wybiegł za tobą, a za nim Emily .
- ( twoje imię ) ... zaczekaj .. proszę stój - po jego słowach stanęłaś i napięcie się odwróciłaś .
- Czego chcesz ! - wrzasnęłaś ..
- ...... - zamilkł a Emily się odezwała
- Harry co ty robisz .. biegniesz za tą prostaczką , a jesteś tu ze mną nie pamiętasz - powiedziała bezczelnym tonem , a zarazem ja by była zazdrosna .
- nie mów tak o niej .... - powiedział , a nagle ty się odezwałaś
- niech mówi to i to nic nie zmieni ....- powiedziałaś we łzach
- co...?! o czym ty mówisz >? - powiedziała Emily
- Harry to co się zdarzyło pod moim domem było zwykłą pomyłką ... ale największą pomyłką jaką doznałam jesteś ty ... - odparłaś podchodząc bliżej ..a łzy ciekły ci jak opętane
- ale.. daj mi wytłumaczyć ... - powiedział , a ty spojrzałaś na twarz Emily , która była pełna radości z waszej kłótni .
- Harry to koniec... najlepiej jak zapomnisz o mnie ..., o tej całej sytuacji ... a najlepiej że właściwie istnieje ... włącz tryb myślenia masz dziewczynę .. powiedzmy że ona uważa cię za kogoś ważnego i jesteś dla niej ważny ,... a dla mnie jesteś nikim ... jak cię poznałam myślałam że może z tobą jedynym dam rade normalnie się porozumiewać ... a teraz co ! ... pokazujesz swoją klasę .... chodzisz z Emily bo co .. co jest najpopularniejsza dziewczyną w szkole ... a co mnie to obchodzi z kim ty jesteś czy będziesz ... ale jeżeli chodzi o teraz .... wybacz ale muszę zapomnieć o tobie ... o wszystkim co jest z tobą związane a na tym konkursie zaśpiewamy osobno . To tyle - powiedziałaś i w tym samym momencie pobiegłaś do domu .
- Hej Harry kazał przekazać , żebyś się nie martwiła o to zdjęcie co było na tt już wszystko załatwiliśmy Liam xx :)
- No dzięki Liam :) ja będę spadać pa :*
- no pa :* - uśmiechnęłaś się do telefonu i poszłaś się umyć .
Umyłaś się i zmyłaś make -up , a następnie położyłaś się spać po męczącym dniu .. .
Rano wstałaś była już 7 , prędko poszłaś się umyć i umalować , a następnie ubrałaś czarną sukienkę z fręndzelkami , czarne rajtuzy i do tego czarne szpilki pod kolor twoich paznokci i kolczyków . Spóźniłaś się na autobus więc tato zawiózł cię nowo kupionym Audi R8 do szkoły. Kiedy tylko wjechaliście na parking wszyscy zaczęli się gapić czego się najbardziej obawiałaś i dlatego jeździłaś autobusem . Wysiadłaś z auta i jeszcze bardziej przykułaś uwagę chłopaków swoim wyglądem .
- dobra tato jedź sobie - powiedziałaś
- no pa kochanie - powiedział i ruszył .
Nagle zobaczyłaś Liama i Zayna idącego w twoją stronę . Zaczęli ci machać i gdy już byli koło ciebie przytulili cię na powitanie .
- Cześć piękna - odezwał się jako pierwszy Zayn
- Cześć chłopaki - uśmiechnęłaś się
- ślicznie wyglądasz - odezwał się Liam
- dziękuję , ale teraz będę się zbierać bo już na autobus się spóźniłam ,... na lekcje już nie chce do zobaczenie - powiedziałaś a następnie poszłaś szybkim krokiem do sali 10e na Muzykę . Weszłaś do klasy równo z dzwonkiem . Usiadłaś obok Lucy i wyciągnęłaś książki . Nagle rozległ się głos pani .
- ( twoje imię ) Harry do mnie natychmiast - powiedziała groźnie
Niepewnie wstałaś z ławki i podeszłaś do pani . Ona zaczęła :
- chciała bym żebyście razem pracowali .. za nie długo zbliża się konkurs i zgłosiłam was w duecie . Mam nadzieję że nie macie nic przeciwko, ponieważ idealnie jako para was widzę w tym konkursie .- powiedziała przybliżając was do siebie
- para ?? w jakim sensie proszę pani - powiedziałaś nachalnie
- no w śpiewaniu macie niesamowity talent muzyczny i razem to wygracie - uśmiechnęła się , a wraz z nią Harry .
- aaa to dobrze ... już myślałam ....- powiedziałaś wzdychając
- powiedz mi kochanie gdzie kupiłaś te fantastyczne buty
- yyyy ..- zapytałaś skołowana że pani cie o takie coś pyta
- W.. we Włoszech - powiedziałaś ruszając do ławki
Po Muzyce miałaś W-f . Od razu polubiłaś nauczyciela prowadzącego . Pan Willson był bardzo miły i dlatego że jesteś nowa powiedział że możesz wybrać co będziecie robić na lekcji . Wybrałaś nic innego tylko taniec . Wszystkie dziewczyny się ucieszyły prócz Emily miała dwie lewe nogi , kompletnie nic jej nie wychodziło . Całe dwie lekcje uczyłaś je układu , który nauczyła cię przyjaciółka za nim jeszcze wyjechałaś do Londynu . Wszystkie szybko się uczyły jedynie problem miał Emily . Kiedy spostrzegłaś że grupa chłopaków przez większość lekcji gapiła się jak tańczycie odwróciłaś wzrok i powiedziałaś nauczycielowi , że chcesz przerwę .On bez zastanowienia się zgodził . Poszłaś do szatni i zmieniłaś koszulkę na fioletową z napisem I love you . Weszłaś do sali i chwile później zadzwonił dzwonek na godzinną przerwę . Wróciłaś się do szatni przebrałaś i że była ładna pogodna wyszłaś przed budynek . Spostrzegłaś Harrego siedzącego u boku Emily . Plotki po szkole mówiły że do siebie wrócili .. Usiadłaś na ławce a chwile później dosiadł się do ciebie twój brat .
- Co ty robisz Maks ... nie masz własnych kolegów ??- zapytałaś
- nie przyniosłem ci ciasta - uśmiechną się
- oo... dzięki ... - powiedziałaś biorąc ciasto od brata . Następnie zaczęłaś je jeść . Siedziałaś tak z nim 10 minut , a później poszłaś nad fontannie . Usiadłaś i usłyszałaś szepty . "Na trzy na nią i do wody ... ok odliczam 1... 2.. 3 .. " zza drzewa wyłonili się Louis i Zayn . Ale zamiast wrzucić ciebie ty się prędko odsunęłaś i obydwoje wpadli po pas do wody . Zaczęłaś się śmiać i odsunęłaś się na wszelki wypadek od fontanny . Oni tylko popatrzyli na ciebie i pokazali palcem co ich całkowicie zdradziło . że w twoją stronę biegnie Harry . Ty natychmiast się odwróciłaś i usiadłaś na betonie , a Harry wraz z Louisem i Zaynem wylądowali w fontannie po raz drugi ale tym razem nie po pas tylko po szyję , co cie jeszcze bardziej rozśmieszyło . Nagle usłyszałaś głos kolegi z klasy :
- Cześć mogę się dosiąść .- zapytał niepewnie
- jasne siadaj .. jak chcesz .. - powiedziałaś z uśmiechem .
- Co dziś robisz po lekcjach ??- zapytał zdenerwowany
- nic specjalnego a co ??- powiedziałaś patrząc na jego zestresowaną twarz ,
- A co byś powiedziała .. no... pójdziesz ze mną do kina ?? - zapytał po chwilowym namyśle
- jasne dlaczego nie... to spotkamy się pod kinem , a teraz przepraszam ale idę do sklepu do wieczoru na razie - uśmiechnęłaś się i poszłaś .
Wieczorem....
Szykowałaś się do wyjścia z Shanem . Ubrałaś krótkie czarne spodenki , białą większą koszulę z podwiniętymi rękawami , którą wsadziłaś do spodenek i czarne szpilki . Do tego kolczyki i naszyjnik z serduszkiem . Włosy zostawiłaś w spokoju . Jedynie lekko je przeczesałaś , żeby nie wyglądały zaniedbanie . Wzięłaś pieniądze i wyszłaś . Do kina dotarłaś w 10 minut Shan czekał już tam na ciebie . Przywitałaś się z nim i weszliście . Shan zapłacił za bilety , a ty kupiłaś duży popcorn . Weszłaś na sale pełną ludzi i usiadłaś w 7 rzędzie po środku . Kiedy film się zaczął spojrzałaś na duł i zobaczyłaś Emily , ydało ci się to dziwne że przyszła sama . Nagle obok niej usiadł Harry . Nie wiedziałaś co robić przecież nawet nie wiesz czy mu się podobasz , to że cię pocałował przed domem nic nie znaczy . A jeżeli oni są razem , a tamto było tylko zaplanowane . .... Z uwagą przyglądałaś się co będą robić. Kiedy już film się skończył pocałowali się obok kasy a ty pod wpływem emocji rozpłakałaś się i wybiegłaś szturchając ich lekko w ramię co spowodowało że się od ciebie odlepili . Harry zauważył , że to ty i wybiegł za tobą, a za nim Emily .
- ( twoje imię ) ... zaczekaj .. proszę stój - po jego słowach stanęłaś i napięcie się odwróciłaś .
- Czego chcesz ! - wrzasnęłaś ..
- ...... - zamilkł a Emily się odezwała
- Harry co ty robisz .. biegniesz za tą prostaczką , a jesteś tu ze mną nie pamiętasz - powiedziała bezczelnym tonem , a zarazem ja by była zazdrosna .
- nie mów tak o niej .... - powiedział , a nagle ty się odezwałaś
- niech mówi to i to nic nie zmieni ....- powiedziałaś we łzach
- co...?! o czym ty mówisz >? - powiedziała Emily
- Harry to co się zdarzyło pod moim domem było zwykłą pomyłką ... ale największą pomyłką jaką doznałam jesteś ty ... - odparłaś podchodząc bliżej ..a łzy ciekły ci jak opętane
- ale.. daj mi wytłumaczyć ... - powiedział , a ty spojrzałaś na twarz Emily , która była pełna radości z waszej kłótni .
- Harry to koniec... najlepiej jak zapomnisz o mnie ..., o tej całej sytuacji ... a najlepiej że właściwie istnieje ... włącz tryb myślenia masz dziewczynę .. powiedzmy że ona uważa cię za kogoś ważnego i jesteś dla niej ważny ,... a dla mnie jesteś nikim ... jak cię poznałam myślałam że może z tobą jedynym dam rade normalnie się porozumiewać ... a teraz co ! ... pokazujesz swoją klasę .... chodzisz z Emily bo co .. co jest najpopularniejsza dziewczyną w szkole ... a co mnie to obchodzi z kim ty jesteś czy będziesz ... ale jeżeli chodzi o teraz .... wybacz ale muszę zapomnieć o tobie ... o wszystkim co jest z tobą związane a na tym konkursie zaśpiewamy osobno . To tyle - powiedziałaś i w tym samym momencie pobiegłaś do domu .
poniedziałek, 4 czerwca 2012
Rozdział 2
.... Wchodzisz do MilkShakeCity , a za tobą Harry . Podeszliście do faceta po 40 i zamówiłaś sok jabłkowy ... Harrego to zadziwiło .. po namyśle też wziął sok . Siedzieliście na przeciwko siebie i on zaczął :
- długo tu mieszkasz //??
- nie od tygodnia a co ??- zapytałaś
- no nic .. a dlaczego się przeprowadziłaś tutaj ??- zapytał zaciekawiony
- A co cię to obchodzi właściwie ..? ...
- próbuje cię rozgryźć więc ..?- zapytał ponownie
- no dobra ... skoro tak chcesz wiedzieć ... to... moja mama zmarła ... i mój tato nie chciał tam mieszkać po jej śmierci bo to miasto za bardzo przypominało by mu ją ... - powiedziałaś spuszczając głowę w duł .
- ..... - zamilkł ..
- to nie było pytanie na miejscu wiem ... nie mów mi tego ... - powiedział podnosząc twoja twarz .
- wiem.... ale zostaw mnie ... dziewczyna ci nie wystarczy ??... - powiedziałaś
- dziewczyna ??... dziś zerwałem z Emily po tej akcji w autobusie . ..
- ..aa.. sory ale nie mam dziś nastroju i nie licz na to że będę dziś milsza ... - powiedziałaś patrząc za okno .
Zobaczyłaś tłum dziewczyn które podbiegły do was . Zaczęły robić sobie zdjęcia z Harrym , a ty tylko pokazałaś na drzwi i wyszłaś . Gdy byłaś już przy domu usłyszałaś głos Harrego ..:
- ( twoje imię ) zaczekaj... przepraszam cię za nie ... ale nie mogę tak olać fanek .. - powiedział usprawiedliwiając się .
- no spoko .. rozumiem .. powodzenia .w karierze i tym podobne ... a teraz odejdź idę do domu - powiedziałaś chcąc go ominąć ..
- dlaczego jesteś dla mnie taka zimna .. co ja ci zrobiłem ?? - powiedział łapiąc cię za rękę .
- puszczaj ... chcesz na serio wiedzieć ?..- powiedziałaś
- takk...chodź boje się prawdy ale wal śmiało
- więc po pierwsze od kiedy cię zobaczyłam wydawałeś się jakiś dziwny a po drugie chłopak dla zwykłej dopiero poznanej dziewczyny nie zerwał by z własną dziewczyna jeszcze tego samego dnia ... coś jeszcze ?? - powiedziałaś , a on cię pocałował . Jego delikatne usta ocierały się o twoje . W jednej minucie czułaś się jak w niebie ale ocknęłaś się i uderzyłaś go w twarz a następnie pobiegłaś do domu . Wbiegłaś na górę i włączyłaś zdenerwowana twittera . Zobaczyłaś pełno wiadomości od Emily . Nagle weszłaś w post gdzie kryło się zdjęcie . Kiedy zobaczyłaś że to zdjęcie jak Harry cię pocałował . Ubrałaś buty i wybiegłaś do domu gdzie mieszkali sobie One Direction . Zapukałaś do drzwi otworzył ci blondyn który jadł hot-doga ..
- cześć w czymś problem piękna że o tej porze nas odwiedzasz ??- zapytał z pełną buzią
- Właściwie jest dziewiąta .. a nie ważne jest Styles ?? - powiedziałaś zdziwiona
- no jest w salonie wejdź ... - powiedział wpuszczając cię do środka .
Weszłaś do środka oburzona , kiedy zobaczyłaś Harrego chciałaś zacząć wrzeszczeć , ale powstrzymałaś się widząc jego kumpli w domu .
- Co za miła niespodzianka ty tutaj ?? - zapytał Harry
- To o niej cały czas mówiłeś miałeś ..! racje jest niesamowicie piękna - powiedział Louis z doprawką Zayna.
- dziękuję kimkolwiek jesteś - uśmiechnęłaś się .
- Jestem Louis , Harrego już znasz co chyba ci na dobre nie wychodzi jak wpadasz z taką miną , Ten blondi to Niall , To Zayn a to Liam - uśmiechną się chłopak podając ci dłoń .
- tak miło was poznać .. ale ..- nie dokończyłaś a Zayn zawołał .
- ej widzieliście to zdjęcie ......
- Harry co to za dziewczyna ?? - powiedział zazdrosny Louis .
- Jaka ?? kiedy popatrzył w monitor zamurowało go ... popatrzył na ciebie i powiedział .
- tak mi przykro nie wiedziałem że to tak wyjdzie ... - powiedział spuszczając głowę .
Widząc że na serio jest mu głupio podeszłaś i usiadłaś obok .
- Harry .. no dobra .. wszystko ok.. to tylko zdjęcie a po za tym kto będzie wiedział kim ona jest - odparłaś i przytuliłaś go . Jego reakcja była niesamowita . Pewnie sobie pomyślał .. O matko ona mnie przytuliła !! .
- wiesz ona jest podobna do ciebie , ale to tylko podobna . - powiedział Niall przyglądając się zdjęciu ..z tego wszystkiego kawałek bułki wyleciał mu z buzi na twarz Zayna . Ten się wściekł i zaczął go gonić
- ja .. pff nie obrażaj mnie - uśmiechnęłaś się
- dobra ja będę spadać pa chłopaki .. do zobaczenia w szkole Harry .. - powiedziałaś i wyszłaś
- taa na razie - powiedział i zrobił sztuczny uśmiech . a z daleka usłyszałaś " jutro pewnie znowu będzie dla mnie zimna .. no cóż widocznie zasługuję czymś " . Rozdział 1
sorry że trochę czasu nie pisałam , ale nie miałam czasu więc
teraz to jakoś nadrobię .
Wraz z ojcem i bratem po śmierci matki
przeprowadziliście się do niewielkiej wsi na północny- zachód od
Londynu , a mianowicie Holmes Chapel . Miną tydzień odkąd tu
przyjechaliście i dopiero teraz tato zapisał ciebie i Maksa do
Liceum . A że dziś jest niedziela to jutro do szkoły . Nie
chciałaś robić za plastika chodź miałaś dużo kasy i na pewno
każda dziewczyna zrobiła by to co by zrobiła , ale ty byłaś
całkiem inna niż wszyscy . Nagle z dołu usłyszałaś donośny
głos taty :
- ( twoje imię ) .. Makss !
zejdźcie na kolację ! - krzykną a ty ubrałaś kapcie i zeszłaś
.
- No toto więc co ugotowałeś dziś
?? ...- zapytałaś ze zdziwieniem patrząc na pusty talerz .- Już podaje … to pizza według przepisu mojego kolegi z pizzeri .. mam nadzieję , że będzie wam smakować – uśmiechną się i zaczął jeść .
Zjadłaś jeden kawałek i postanowiłaś
iść się przygotować na jutro . Weszłaś do łazienki i zaczęłaś
zmywać make-up i malować paznokcie . Kiedy wyszłaś z łazienki
była już 22 . Spojrzałaś na twittera i facebooka lecz po chwili położyłaś
się na łóżku rozmyślając nad jutrzejszym dniem . Nie mogłaś
zasnąć , ale kiedy wybiła północ kilka minut później już
spałaś . Rano obudziłaś się o 6 i odruchowo poszłaś zająć
łazienkę . Umalowałaś się i umyłaś . Swoje długie brązowe
włosy tylko lekko przeczesałaś i poszłaś do pokoju wybrać
ubrania na dziś . Wyjęłaś z szafy czerwona bokserkę , białe
spodenki w różowo czerwone róże z listkami i do tego czerwone
szpilki . Do tego wszystkiego ubrałaś czerwone kolczyki i naszyjnik
na cieniutkim łańcuszku z zawieszką koniczynki którą dostałaś
od mamy na 6 urodziny .Kiedy byłaś już gotowa wzięłaś swoja
torbę i zeszłaś na dół . Tato dał ci pieniądze na śniadanie i
wyszłaś na autobus , żeby nie odróżniać się od innych . .
Zapłaciłaś za bilet i usiadłaś na wolnym miejscu . Po chwili
podeszła do ciebie typowa blondynka :
- Zejdziesz z mojego miejsca .. czy
ci pomóc .. - zapytała bezczelnym tonem .
- Słuchaj to miała być groźba
..?? mnie to nie obchodzi że nie masz miejsca … jak
chcesz siadaj obok .. możesz mówić co chcesz wołać swojego
chłopaka , którego zapewne nie masz i co on mi zrobi..??-
odpowiedziałaś jeszcze gorszym tonem niż ona . Ona tylko
popatrzyła na ciebie krzywo i zawołała ..
- Harry..!! Harry !! chodź ty ! -
krzyknęła a wtedy jej chłopak podszedł .
- ehh... co znowu . ..?? - zapytał
- Ona usiadła na moim miejscu ..
- wskazała na ciebie ręką i w tym samym momencie chłopak
przechylił głowę w twoja stronę . Przez chwile wpatrywał się
w ciebie jak w obrazek , ale później powiedział …
- emm... możesz zejść jej z
miejsca obok mnie jest wolne jaki chcesz to siadaj – uśmiechną
się .
- No .. dobra – odparłaś i kiedy
miałaś wstawać odezwała się blondi :
- Skarbie ja koło ciebie usiądę
a nie ona .- odparła tonem jak by była zazdrosna .
Kiedy dotarliście na
miejsce zatrzymała cię jakaś nauczycielka .
- witam panno ( nazwisko
) w Liceum Holmes Chapel . - powiedziała miłym głosem
- Dziękuje , mam
pytanie czy wie pani gdzie mam lekcje pierwszą ? - zapytałaś
- Oczywiście na
pierwszym pietrze w sali 10e. Muzykę ze mną .
- Dziękuję -
odparłaś i ruszyłaś .
Szybko znalazłaś salę , o
której mówiła pani z muzyki . Przerwa nie trwała długo . Po
dzwonku zaczekałaś aż każdy usiądzie do ławki . Nagle do sali
przyszła pani .
- witam klaso !
Poznajcie nową uczennicę tej szkoły a także waszej klasy ( twoje
imię ) .
- Cześć -odparłaś
cicho
- (twoje imię )
słyszałam od twojego ojca że niesamowicie grasz na gitarze i
pianinie , a do tego fantastycznie śpiewasz ?? zaprezentujesz coś
nam ??- zapytała
- yyymmm.. oczywiście ..
- położyłaś torbę i zaczęłaś grać na pianinie śpiewając :
- I can honestly sayYou've been on my mind
Since I woke up today
I look at your photograph all the time
These memories come back to life
And I don't mind
I remember when we kissed
I still feel it on my lips
The time that you danced with me
With no music playing
I remember the simple things
I remember till I cry
But the one thing I wish I'd forget
The memory I wanna forget
Is goodbye …(....)...
Kiedy skończyłaś cała
klasa była pod wrażeniem wraz z nauczycielką . Wszyscy gapili się
na ciebie co cie strasznie zestresowało bo nie lubiłaś jak się
ktoś na ciebie gapi . Nagle pani powiedziała. :
- wow ( twoje imię )
masz fenomenalny głos i faktycznie niesamowicie grasz . Jesteś jak
Harry on też śpiewa niesamowicie i wygrał w X-Factor zdobył miejsce trzecie –
uśmiechnęła się nauczycielka
- dziękuję ..
- Dostajesz dwie 6 za
śpiew i 6 za odwagę pierwszego dnia . A teraz usiądź do Harrego
Dava dziś nie ma więc usiądziecie razem . Właśnie tego się
obawiałaś , że będziesz z nim do klasy chodzić… a co dopiero
że z nim siedzieć . Niepewnie usiadłaś obok Harrego . On
spoglądał na ciebie jak by próbował cie rozgryźć , ale
najwidoczniej nic mu nie nie wychodziło . Ty również patrzyłaś
na niego co jakiś czas. Kolejne lekcje minęły szybko . Zostało
15 minut ostatniej lekcji i do domu . Nagle Harry podszedł do
ciebie i powiedział . :
- Fajnie , że będę
mieć rywalkę , a w ogóle to dasz się zaprosić na lody czy coś
– zapytał
- jasne czemu nie , ale
teraz ??- zapytałaś patrząc w zeszyt
- no po lekcjach , a
najlepiej jak pójdziemy do MilkShakeCity – uśmiechną się .
Kiedy dzwonek zadzwonił
podeszłaś do tablicy i podeszła do ciebieEmily dziewczyna Harrego
- Jeżeli myślisz , że
mi go odbierzesz to się mylisz – uśmiechnęła się z pewnością
siebie
- Nie mam nawet zamiaru …
- powiedziałaś i wyminęłaś ją .
Popołudniu a MilkShakeCity
…...
.
.
piątek, 1 czerwca 2012
Imagine Harry
Jesteście z
Harrym przyjaciółmi już od dłuższego czasu. Bardzo dobrze się
dogadujecie. Zwierzacie się sobie ze wszystkiego. Wspieracie się,
gdy ktoś Wam złamie serce, jak się nieszczęśliwie zakochacie lub
gdy macie problemy w domu. Usiadłaś w domu z drewna na który
zawsze miałaś dostęp wystarczy , że wyszłaś przez okno .
Zobaczyłaś tam list ,który był pięknie zapakowany w różowo –
fioletową torebeczkę z kokardka . Przy kopercie znajdowały się
również czerwone róże . Nie wiedziałaś co sądzić więc
wzięłaś list i otworzyłaś go , w treści pisało tak :
Droga ( twoje
imię ) nie myśl , że to wszystko jest bez przyczyny.. mam proźbę
. Zjaw się dziś o 16 : 30 pod naszym ulubionym kinem . Na miejscu
ci wszystko wytłumaczę . Harry...
Po
przeczytaniu zostawiłaś list na stole i ,że zbliżała się 16 :
30 ruszyłaś do wyznaczonego przez Harrego miejsca . Z oddali już
go widziałaś . Miał na sobie jasne rurki , białe trampki i
koszule w kratkę z rozpiętymi 2 guziczkami na górze . Podeszłaś
ucałowałaś przyjaciela w policzek a on wręczył ci kolejnego
kwiatka . „ Harry to coś ważnego „ Zapytałaś ?..
„ Słuchaj
przyjaźnimy się od kąd tylko pamiętam . I nigdy nie miałem
odwagi powiedzieć ci prawdy . Jest taka dziewczyna i nie wiem jak
się z nią obchodzić , jest naprawdę dla mnie ważna … pomożesz
..” Wtedy ty odpowiadasz „ Aaa więc chodzi o dziewczynę ….
jase powiedz w czym dokładnie masz problem „ Powiedziałaś lekko
zmieszana a wtedy on powiedział „ Bo ona zna mnie dobrze a nawet
bardzo dobrze , ale nie wiem czy coś do mnie czuję .. i chciał bym
się tego dowiedzieć „ Odparł a ty umilkłaś . Po chwili
powiedziałaś „ Łatwiej mi będzie .. jak będę wiedziała kim
ona jest ??” W tym momencie Harry lekko się zdenerwował , ty
przyglądałaś się jego reakcji i czekałaś na odpowiedź . Wtedy
on podszedł do ciebie bliżej , złapał cię za rękę i powiedział
„Od dłuższego czasu bardzo przyglądałem ci się i ta
dziewczyną o której mówiłem chwilę temu .. tą dziewczyną jesteś
ty … „ Kiedy usłyszałaś te słowa z ust Harrego twarz ci się
rozjaśniła , gdyż Harry mimo że był twoim przyjacielem od 6
klasy strasznie ci się podobał . Patrzeliście sobie prosto w oczy
. Jego oczy lśniły jak nigdy do tąd , a uśmiech nie znikał z
jego a także twojej twarzy . Nagle Harry nachylił się nad tobą i
pocałował . Kiedy oderwaliście się od niego Harry powiedział „
Wiesz że nigdy cie nikomu nie oddam … Kocham Cie „ Tylko jedno
słowo które wypowiedział Harry wystarczyło ci do szczęścia
mianowicie „ Kocham Cie „ odparłaś.
------------------------------------------------------------------------------------------------
So what you think about my imagine :P
czwartek, 31 maja 2012
Rozdział XVIII
Wydawał się strasznie smutny a zarazem na twój widok twarz mu się rozjaśniła . On nie przestawał grać a ty zaczęłaś śpiewać :
"I remember when we kissed
I still feel it on my lips
The time that you danced with me
With no music playing
I remember the simple things
I remember till I cry
But the one thing I wish I'd forget
The memory I wanna forget
Is goodbye "
I still feel it on my lips
The time that you danced with me
With no music playing
I remember the simple things
I remember till I cry
But the one thing I wish I'd forget
The memory I wanna forget
Is goodbye "
Kiedy spostrzegłaś , że Harry też słucha twojego śpiewu podeszłaś do drzewa i usiadłaś przy nim . On ostrożnie podszedł z pucharkiem truskawek w czekoladzie i podał ci siadając obok . Bez zastanowienia wzięłaś pucharek od Harrego i zaczęłaś jeść . Nagle Harry się odezwał :
- Piękny masz głos - uśmiechną się
- To jedna z moich ulubionych piosenek .. - powiedziałaś biorąc kolejną truskawkę do ust .
- wiem ... - uśmiechną się lekko .
Ty nic nie powiedziałaś i oparłaś się o jego ramię . Zamknęłaś oczy i tak jak by ci całe życie przed oczami uciekło . Nagle na taras wybiega Louis z krzykiem :
- Niall !! gdzie jesteś i to cię znajdę oddawaj mojego batonika !! to był mój ostatni , a w sklepie już go nie ma ! - powiedział Louis który nawet nie zauważył że wybiegł w samych bokserkach w kaczuszki . Ty zaczęłaś się śmiać tak , że nawet Louis nie wiedział o co chodzi , ale po chwili się domyślił i szybkim krokiem wrócił do wnętrza domu . Popatrzyłaś ponownie na twarz Harrego i zaczęłaś mu się przyglądać . Chodź próbowałaś sobie cokolwiek przypomnieć to nie potrafiłaś . Spędzałaś dużo czasu z Harrym ale i to nic to nie pomagało , ale twoje uczucie do niego powoli wracało . Dużo rozmawialiście , Harry pokazywał ci wspólne zdjęcia i nie tylko . Tak bardzo pragną cię znowu trzymać w swoich ramionach , ale nie mógł bo wiedział że to już nie ta sama osoba co kiedyś i tego nie zrozumie . Poszłaś z nim do parku gdzie po raz drugie cię pocałował , ale on o tym nie wspominał . Zaczął padać ciepły deszcz odwróciłaś się do Harrego i złapałaś go za rękę po raz pierwszy od kąd straciłaś pamięć . Zaczęłaś biegnąć jak byś się cieszyła że deszcz pada . Byliście cali mokrzy i kiedy odczułaś że jest ci zimno on cie objął wtedy poczułaś coś dziwnego i straciłaś przytomność na chwilę . Po kilku minutach odzyskałaś przytomność i co najlepsze pamiętałaś większość wspólnych chwil co były kiedyś . Przypomniały ci się jego gorące pocałunki jakie miał ciepłe usta i że bardzo go kochałaś . Tak się cieszyłaś tą chwilą że sobie przypomniałaś , że postanowiłaś nic mu na razie nie mówić zanim nie dojdziecie pod budkę z lodami . Tam wszystko mu powiedziałaś , a on się tak ucieszył że nie mógł się powstrzymać i cię pocałował . Odwzajemniłaś pocałunek . Ponownie czułaś jego usta , jego dotyk i co najważniejsze że cię naprawdę kochał . Wróciliście razem do domu w pełni szczęścia i wszystko powiedzieliście chłopakom . Oni również się bardzo ucieszyli . Po kilku dniach spędzonych razem z chłopcami miałaś jakiś atak i wylądowałaś ponownie w szpitalu tym razem lekarz nie chciał udzielić informacji , ale po męczącej przemowie Harrego w końcu powiedział .
- Słuchaj młodzieńcze .... bardzo przykro mi to mówić , wiem dobrze ile ta dziewczyna dla ciebie znaczyła ile z nią przeszłeś i że bardzo ją kochasz . Z wielki trudem ci to mówię ale ona nie pożyje długo . Ma guza którego już nie ma co ratować jest za wielki , gdyby przyszła 4 dni wcześniej to jeszcze by pożyła ale w takiej sytuacji .. no przykro mi .. - powiedział lekarz patrząc jak Harry się załamuje
- Nie pożyje długo to znaczy ile ??... - zapytał ..
- Jest nawet możliwość że nie przeżyje tej nocy - powiedział
Harry się rozpłakał i wbiegł do sali gdzie leżałaś z płaczem . Ścisną mocno róg łóżka i nie mógł uwierzyć w słowa lekarza . Ty ocknęłaś się i zobaczyłaś że Harry strasznie cierpi . Pogładziłaś go po głowie i powiedziałaś ."
- Harry co się stało ??- zapytałaś bez świadomie
- ty.. ty.. możesz nie przeżyć tej nocy ... - zaczął
- Harry .. tak mi przykro ja to wiem ..... bardzo cie przepraszam , że możesz przez zemnie cierpieć .. obiecaj mi coś ... że zostaniesz ze mną do końca .. - powiedziałaś cała we łzach .
- Obiecuję ci .. ale ja bez ciebie nie dam rady żyć .. jesteś dla mnie wszystkim !!.... kocham cie .. i nie chce cię stracić ... moje życie bez ciebie będzie puste nigdy nie znajdę drugiej ciebie ... proszę nie zostawiaj mnie .... proszę .... - mówił cały we łzach Harry łapiąc twoją dłoń .
- Harry bardzo bym chciał .... ale to nie realne .. ja też cię bardzo kocham i mam nadzieję że znajdziesz kogoś na moje miejsce kto będzie cię tak bardzo kochał jak ja ciebie .. będę zawsze przy tobie bez względu gdzie ... nie zapomnij o tym i o mnie... - powiedziałaś kładąc głowę na poduszce . Przez całą noc spałaś niespokojnie ..... Kiedy rano się obudziłaś lekarze po raz kolejny zrobili ci badania . Kiedy zobaczyłaś Harego który całą noc spał przy tobie ulżyło ci . Lekarz wbiegł do gabinetu z oczami na wierzchu krzycząc to cud !! cud !! ...- Ten cały jego krzyk obudził Harrego .- Co się stało gdzie cud ! - odruchowo wstał
- Ona ... ona jest zdrowa ... nie ma guza ... to cudd!! - krzyczał na cały głos .
- Ale jak to - Harry popatrzył na ciebie i w tym samym momencie łza uroniła się z jego oka .
Podszedł do ciebie i pocałował . I od tej pory wszystko układało się lepiej i lepiej . Ty nie mogłaś w to uwierzyć że to wszystko prawda , a Harry był najszczęśliwszym chłopakiem na całej kuli ziemskiej . xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx Finish nie chce mi się pisać juź tego zacznę inny albo będę imiginy pisać :)
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Sory ale nie miałam pomysła jak skończyć więc skończyłam tak poprostu . :)
Rozdział XVII
Rano w szpitalu byłaś strasznie osłabiona i lekarze nie pozwalali nikomu wchodzić do sali . Ty tylko zza drzwi usłyszałaś słowa innych .
- Jak to amnezję !! .. - odpowiedział jakiś chłopak zza drzwi .
Po pięciu minutach sprawa umilkła nie słyszałaś już żadnych odgłosów dobiegających zza drzwi . Nagle do pomieszczenia weszła twoja mama . Nie mogłaś uwierzyć w to co teraz widzisz . Twoja mama była strasznie spuchnięta od płaczu . Kiedy ją zobaczyłaś natychmiast wstałaś i podeszłaś do niej nie zważając na ból który nadal czułaś . Mocno się w nią wtuliłaś . Mama zadawała ci wiele pytań jak by chciała coś sprawdzić , ale dopiero po chwili powiedziała że masz amnezję . W tym momencie zamilkłaś . Powiedziała Ci tylko że puki lepiej się nie poczuje zostanie z tobą w Londynie . Ucałowała cię w policzek i wyszła z sali . Nagle lekarz się ulitował i wpuścił chłopaków do środka . Od razu kiedy weszli lekarz powiedział że masz amnezję i możesz nie pamiętać zdarzeń z co najmniej 2 tygodni . Chłopacy załamali ręce i usiedli obok ciebie . Ty zrobiłaś pytającą minę i zapytałaś :
-Kim wy dla mnie jesteście? - zapytałaś
-Przyjaźnimy się- wyrwał się Liam.
-Jesteśmy przyjaciółmi.- powiedział Zayn.
-Najlepszymi- dodał Niall
-Tak, jesteśmy przyjaciółmi, ale to ja jestem ten najlepszy.- poprawił swoje włosy Louis.
Uśmiechnęłaś się i spojrzałaś na Harrego z ciekawością co on o tej przyjaźni powie.
-A ja...-zaczął
-Jesteśmy przyjaciółmi.- powiedział Zayn.
-Najlepszymi- dodał Niall
-Tak, jesteśmy przyjaciółmi, ale to ja jestem ten najlepszy.- poprawił swoje włosy Louis.
Uśmiechnęłaś się i spojrzałaś na Harrego z ciekawością co on o tej przyjaźni powie.
-A ja...-zaczął
- Ja jestem twoim chłopakiem.
-Jesteśmy razem? - zrobiłaś zdziwioną minę.
-Tak.
-I to już jakiś czas.- wtrącił Louis
-Jesteśmy razem? - zrobiłaś zdziwioną minę.
-Tak.
-I to już jakiś czas.- wtrącił Louis
Ty nic nie odpowiedziałaś i zaczęłaś gadać z Niallem .
Nagle Harry wyszedł z pomieszczenia i zaczął rozmawiać z lekarzem .
-Słucham Cię młody człowieku.- odezwał się lekarz.
-Doktorze, czy ona odzyska pamięć? - spytał z nadzieją.
-To nie zależy ode mnie tylko od niej i od Ciebie, jej znajomych.-usiadł na swoim miejscu.
-Jak to ode mnie?- zdziwił się
-Musisz jej w tym pomóc, opowiadaj jej co działo się przed wypadkiem, pokazuj wspólne zdjęcia, nagrania. To wszystko może jej pomóc. Może dzięki temu zacznie sobie coś przypominać.
-Czyli jest jakaś nadzieja?
-Nadzieja jest zawsze.- odparł.- Możliwe że jeszcze jutro wypiszemy ją ze szpitala.
-Naprawdę ? To wspaniale.- ucieszył się.
-Tylko pamiętaj. Musisz jej poświęcać dużo czasu.- dodał.
-Oczywiście.- odparł i wrócił do pomieszczenia .
-Doktorze, czy ona odzyska pamięć? - spytał z nadzieją.
-To nie zależy ode mnie tylko od niej i od Ciebie, jej znajomych.-usiadł na swoim miejscu.
-Jak to ode mnie?- zdziwił się
-Musisz jej w tym pomóc, opowiadaj jej co działo się przed wypadkiem, pokazuj wspólne zdjęcia, nagrania. To wszystko może jej pomóc. Może dzięki temu zacznie sobie coś przypominać.
-Czyli jest jakaś nadzieja?
-Nadzieja jest zawsze.- odparł.- Możliwe że jeszcze jutro wypiszemy ją ze szpitala.
-Naprawdę ? To wspaniale.- ucieszył się.
-Tylko pamiętaj. Musisz jej poświęcać dużo czasu.- dodał.
-Oczywiście.- odparł i wrócił do pomieszczenia .
Wypisali cię ze szpitala i chłopacy zabrali cię do siebie do domu na jakiś czas . Świetnie się dogadywałaś z nimi wszystkimi . Weszłaś do salonu i usłyszałaś krzyk Louisa zwracający się do Harrego .
-Harry. ( twoje imię ) chce z Tobą rozmawiać.- zawołał Louis. Wszedł do sali. Wszyscy wyszli, zostawili was samych.-Chciałaś ze mną porozmawiać. - usiadł obok ciebie .
-Tak. Posłuchaj.-zaczęłaś nieśmiało.-Nie wiem co teraz będzie, nie wiem co mam robić. Wiem że mnie kochasz i wiem że ja Cię też kochałam, ale teraz nic nie czuję. Kompletnie nic. Mam pustkę w głowie. Jeśli naprawdę jesteśmy sobie pisani to będziemy kiedyś razem...
-Czyli.. Zrywasz ze mną?- czułaś jak wszystko w jednej chwili straciło sens dla niego ale nie chciałaś nic mówić .
-Przepraszam. Tak chyba będzie najlepiej. Nie chcę Cię ranić.- Po twoich policzkach spłynęły łzy.
-Rozumiem.-Otarł Ci łzy.- Zacznijmy od nowa. Poznajmy się na nowo i zobaczymy co z tego wyjdzie.- dodał.
-Dobrze. Dziękuję że mnie rozumiesz.
Wyszedł z sali, oparł się o ścianę i osunął się na duł . Widziałaś jak łzy napływają mu do oczu.
- Muszę zrobić wszystko by ją odzyskać.- powiedział cicho sam do siebie , ale wystarczająco głośno byś usłyszała . Wyszłaś na taras , położyłaś głowę na trawie i dopiero teraz poczułaś , że żyjesz .Nagle usłyszałaś znaną ci z kądś piosenkę i zobaczyłaś Nialla przy oknie grającego na gitarze .
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
I jest kolejny czekam na komentarze <333
środa, 30 maja 2012
Rozdział XVI
Przez prawie całą drogę spałaś na ramieniu Harrego . Kiedy dotarliście na miejsce momentalnie się ożywiłaś . Chłopcy pokazali ci swój domek letniskowy o którym mało kto wie . Był on przepiękny . Przednia ściana jest koloru niebieskiego z fioletowym paskiem na samym dole . Na dole znajdowały się 4 pokoje , łazienka , salon i kuchnia , a za to na drugim pietrze również 4 pokoje , 2 łazienki i siłka . Kidy chłopacy pokazali ci twój pokój aż zaniemówiłaś z wrażenia . Ściany były pomalowane na wzór panoramy Londynu z każdym najmniejszym szczegółem , przy ścianie znajdowało się wielkie łóżko i półka nocna . Po lewej stronie piękna drewniana szafa , niedaleko ogromna komoda , biurko z dużym lustrem naprzeciwko i kilka wolnych półek na drobiazgi . Podłoga była drewniana a w pokoju unosił się zapach jaśminu i konwalii . Do tego za oknem miałaś piękny widok na las i niedaleko znajdującą się plażę . Kiedy chłopcy wyszli rozpakowałaś swoje walizki i przebrałaś się w swój nowy strój koloru czarnego w czerwone paski a na to krótkie szorty i luźną bluzkę . Wzięłaś torbę i kilka potrzebnych rzeczy takich jak telefon , olejek do opalania czy ręcznik . Zeszłaś na duł i zaczekałaś jeszcze 10 minut aż Harry i Louis się zbiorą , gdyż stwierdzili że też z chęcią pójdą . Na plaży świetnie się bawiliście . Po za tym że Louis dwukrotnie oblał cię na gorące ciało od słońca wiadrem wody . Byłaś lekko zmęczona i wraz z Louisem i Harrym poszliście się przebrać bo w knajpce jest imprezka . Ubrałaś na siebie czarną zwiewną sukienkę gdyż wcale cię nie podobał ci się pomysł z imprezą . Włosy tylko przeczesałaś i założyłaś czarne szpilki . Gdy byłaś już gotowa wyszłaś szybciej z Harrym na imprezkę . Przez chwilę dobrze się bawiłaś z nim , ale potem znikł ci z pola widzenia . Usiadłaś przy barze i zaczęłaś rozmawiać z chłopakami . Liam i Zayn udawali trzeźwych , ale to było widać na pierwszy rzut oka że nie są , a Niall objadał się na bufecie obok . Tylko ty i Louis byliście w miarę normalni względem picia . Znacie własne granice co do tego . Nagle poczułaś się lekko zmęczona i poszłaś na górną część baru gdzie znajdowały się pokoje dla gości imprezy . Otworzyłaś drzwi , w pokoju było ciemno . Weszłaś w głąb widząc że jednak ktoś tu jest i zapaliłaś światło . Widok który zobaczyłaś wcale , ale to wcale ci się nie podobał , ponieważ leżał tam Harry z jakąś szatynką i był tylko w bokserkach . Patrzyłaś na nich osłupiała .. nie wiedziałaś jak zareagować , patrzyłaś to na nią to na niego i teraz dopiero do ciebie dotarło , że Harry leży tu z jakąś dziewczyną i cię zdradza po raz drugi . Nagle odezwał się głos Harrego .. nie wydawał się pijany więc robił to świadomie . :
- ( twoje imię ) zaczekaj wytłumaczę ci wszystko ...- powiedział patrząc na ciebie odsuwając się od szatynki
- nie.. sytuacja mówi sama za siebie Harry .. co ty mi chcesz tłumaczyć .. nie zbliżaj się do mnie .. i co tylko na tym ci zależało co!!! ?? czekałeś aż się z tobą prześpię , a że ja nie chciałam znalazłeś sobie kogoś innego takk !! .. Harry pamiętasz jak prosiłeś mnie o szanse tamtego dnia ?? .. właśnie ją straciłeś .. i nie proś o kolejną .... żegnaj .....- z łzami w oczach wybiegłaś z pokoju jak burza .
Z daleka słyszałaś słowa Harrego : .. " nie to nie tak ... zaczekaj " !
Kiedy Louis zauważył że biegniesz pobiegł za tobą . Było już za późno bo wybiegając w kogoś wpadłaś i straciłaś przytomność na dobre . Podświadomie słyszałaś tylko sygnał karetki który jechał i głos Louisa wołający o pomoc !..
Rano w szpitalu ....
------------------------------------------------------------------------------------------------------
Przepraszam , że taki krótki ale nie mam dziś serio czasu proszę jak ktoś wejdzie na bloga o komętarz bo nie wiem co o tym sądzicie ...wtorek, 29 maja 2012
Rozdział XV

Tego wieczoru świetne się bawiliście .
Ze zmęczenia nie miałaś siły wrócić do domu , więc Louis zaniósł Cię do pokoju Harrego .
Rano obudziłaś się i zobaczyłaś że Harry już nie śpi tylko spogląda na ciebie. Prędko zamknęłaś oczy , żeby nie zauważył że już nie śpisz , gdyż stwierdziłaś , że to słodkie . Po 20 minutach leżenia otworzyłaś oczy i ujrzałaś uśmiech na twarzy Harrego .
Cześć – uśmiechną się promiennie
- Cześć – odwzajemniłaś uśmiech
głodna ??- zapytał
hmm.. a wiesz że nawet bardzo
- odparłaś całując go w policzek no to ja idę co nieco przygotować – odparł wstając z łóżka
Kiedy spojrzałaś w jego stronę , spostrzegłaś że było on bez koszulki i dopiero teraz ujrzałaś jego pięknie wyrzeźbiona klatę .
„ Takie poranki mogła bym mieć zawsze „- westchnęłaś i poszłaś do łazienki .
Po kilku minutach zapukał do łazienki Louis .
- (twoje imię ) jesteś tam ??
- takk .. a co ??
- śniadanie gotowe .. idziesz albo Niall zje za ciebie ..- powiedział i zbiegł na duł .
Ty prędko zebrałaś się i poszłaś na dół . Niall jak zwykle objadał się na całego . Ty tylko usiadłaś przy stole i zaczekałaś aż minie cisza .
- No ( twoje imię ) robisz konkurencję Zaynowi on siedzi w łazience 30 - 40 minut a ty siedziałaś godzinę albo lepiej .. - zaśmiał się Liam .
- Boo.. ja tak zawsze - uśmiechnęłaś się i spojrzałaś na Malika .
- A właśnie ( twoje imię ) jeżeli masz jechać z nami do tego Berlina to musisz się spakować bo wyjazd za godzinę - powiedział Liam .
- Wiem , ale ja już jestem spakowana - powiedziałaś polewając naleśnika czekoladą .
- No to dobrze - uśmiechną się .
Nagle Niall tak łapczywie wzią polewę czekoladową , że wylądowała na twojej bluzce . Wszyscy zaczęli patrzeć na twoją reakcję . Ty wstałaś od stołu i zaczęłaś ścierać czekoladę z bluzki , a następnie ruszyłaś do pokoju . Wyjęłaś z pułki Harrego koszulę i założyłaś ją , a brudną bluzkę dałaś do łazienki . Kiedy już poszłaś z łazienki wróciłaś na dół .
- Wszystko ok ?? - zapytał Niall ..
- Jasne łakomczuchu ... nic się nie stało .. zdarza się - uśmiechnęłaś i wróciłaś do jedzenia naleśnika .
Nagle odezwał się Louis .
Nagle odezwał się Louis .
- Ładnie ci w tej koszuli .... Harry czy to nie twoja ulubiona ?? - zapytał Louis spoglądając na Harrego .
- Tak to ta .. , ale ( twoje imię ) wolno ją nosić .. na serio ładnie ci w niej - uśmiechną się patrząc na ciebie .
- Ohh no przestańcie już ... jecie albo sam to zjem .. no na serio .. - powiedział Niall z pełną buzią , a Harry tylko spoglądał na ciebie .
-... Niall jak nie będę mógł to obiecuję że dam ci znać - powiedział Harry spoglądając kontem oka na Horana .
- Dobrze wiedzieć - powiedział Niall a reszta wybuchła śmiechem ...
Dokończyłaś śniadanie i wyszłaś na taras . Prze domem chłopaków stało pełno dziennikarzy i fotografów co cię ani trochę nie ruszało . Stali za furtką i to cie ubezpieczało . Po 20 minutach wróciłaś do domu i wraz z Harrym zabraliście walizkę z twojego domu . Kiedy wróciliście do domu chłopaków odruchowo obydwoje usieliście na sofie i Louis włączył telewizor . Przez 15 minut leciała jakaś bajka , a w głównej roli pan marchewka i pani marchewka i nie chciał tego przełączyć . Później jak już się skończyło włączył na wiadomości z ostatniej chwili . Był tam pokazany dom chłopców i jakaś kobieta po 30 co najmniej . Nagle zaczęła coś mówić , a ty i chłopacy z uwagą tego słuchaliście .
.Jestem Caroline Stracks jak już wiadomo piękna ( twoje imię ) od wczoraj wieczora nie wychodziła z domu chłopców . Dzisiaj widziano ją na ulicy wraz z Harrym Stylesem jak wracali z jej domu z walizką , gdyż wszyscy razem jadą do Włoch na 3 dni . Jak źródła donoszą między Harrym a ( twoje imię ) jest bardzo wielkie uczucie tak samo jak między Danielle Peazer i Liamem Payne młodzieńcy są już razem ponad rok . Niestety między Louisem Tomlinsonem a piękną Eleanor Calder nie układa się za dobrze , ostatnio widziano ich na ulicach Londynu kiedy się strasznie kłócili .
Czy wczoraj wieczorem między ( twoje imię ) a Harrym do czegoś doszło ?? Czy jak media głoszą będą razem długo ? a co ze związkiem Louisa .. ?? ... Z ostatniej chwili Caroline Stracks .
- To było dziwne .. jak media mogą pytać "Czy wczoraj wieczorem między ( twoje imię ) a Harrym do czegoś doszło ??" ... - powiedziałaś lekko oburzona
- nie wiem ... ale się dowiem - powiedział i zabrał się do pakowania twojej i swojej walizki . Reszta już to zrobiła . Czekali już tylko na was i na Louisa . Kiedy Lou doszedł ruszyliście ... ![]() |
| Dupcia Harrego <3 |
----------------------------------------------------------------------------------------------------
I jest kolejny i jak wam się podoba ?? zapraszam do komętowania
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)

