sorry że trochę czasu nie pisałam , ale nie miałam czasu więc
teraz to jakoś nadrobię .
Wraz z ojcem i bratem po śmierci matki
przeprowadziliście się do niewielkiej wsi na północny- zachód od
Londynu , a mianowicie Holmes Chapel . Miną tydzień odkąd tu
przyjechaliście i dopiero teraz tato zapisał ciebie i Maksa do
Liceum . A że dziś jest niedziela to jutro do szkoły . Nie
chciałaś robić za plastika chodź miałaś dużo kasy i na pewno
każda dziewczyna zrobiła by to co by zrobiła , ale ty byłaś
całkiem inna niż wszyscy . Nagle z dołu usłyszałaś donośny
głos taty :
- ( twoje imię ) .. Makss !
zejdźcie na kolację ! - krzykną a ty ubrałaś kapcie i zeszłaś
.
- No toto więc co ugotowałeś dziś
?? ...- zapytałaś ze zdziwieniem patrząc na pusty talerz .- Już podaje … to pizza według przepisu mojego kolegi z pizzeri .. mam nadzieję , że będzie wam smakować – uśmiechną się i zaczął jeść .
Zjadłaś jeden kawałek i postanowiłaś
iść się przygotować na jutro . Weszłaś do łazienki i zaczęłaś
zmywać make-up i malować paznokcie . Kiedy wyszłaś z łazienki
była już 22 . Spojrzałaś na twittera i facebooka lecz po chwili położyłaś
się na łóżku rozmyślając nad jutrzejszym dniem . Nie mogłaś
zasnąć , ale kiedy wybiła północ kilka minut później już
spałaś . Rano obudziłaś się o 6 i odruchowo poszłaś zająć
łazienkę . Umalowałaś się i umyłaś . Swoje długie brązowe
włosy tylko lekko przeczesałaś i poszłaś do pokoju wybrać
ubrania na dziś . Wyjęłaś z szafy czerwona bokserkę , białe
spodenki w różowo czerwone róże z listkami i do tego czerwone
szpilki . Do tego wszystkiego ubrałaś czerwone kolczyki i naszyjnik
na cieniutkim łańcuszku z zawieszką koniczynki którą dostałaś
od mamy na 6 urodziny .Kiedy byłaś już gotowa wzięłaś swoja
torbę i zeszłaś na dół . Tato dał ci pieniądze na śniadanie i
wyszłaś na autobus , żeby nie odróżniać się od innych . .
Zapłaciłaś za bilet i usiadłaś na wolnym miejscu . Po chwili
podeszła do ciebie typowa blondynka :
- Zejdziesz z mojego miejsca .. czy
ci pomóc .. - zapytała bezczelnym tonem .
- Słuchaj to miała być groźba
..?? mnie to nie obchodzi że nie masz miejsca … jak
chcesz siadaj obok .. możesz mówić co chcesz wołać swojego
chłopaka , którego zapewne nie masz i co on mi zrobi..??-
odpowiedziałaś jeszcze gorszym tonem niż ona . Ona tylko
popatrzyła na ciebie krzywo i zawołała ..
- Harry..!! Harry !! chodź ty ! -
krzyknęła a wtedy jej chłopak podszedł .
- ehh... co znowu . ..?? - zapytał
- Ona usiadła na moim miejscu ..
- wskazała na ciebie ręką i w tym samym momencie chłopak
przechylił głowę w twoja stronę . Przez chwile wpatrywał się
w ciebie jak w obrazek , ale później powiedział …
- emm... możesz zejść jej z
miejsca obok mnie jest wolne jaki chcesz to siadaj – uśmiechną
się .
- No .. dobra – odparłaś i kiedy
miałaś wstawać odezwała się blondi :
- Skarbie ja koło ciebie usiądę
a nie ona .- odparła tonem jak by była zazdrosna .
Kiedy dotarliście na
miejsce zatrzymała cię jakaś nauczycielka .
- witam panno ( nazwisko
) w Liceum Holmes Chapel . - powiedziała miłym głosem
- Dziękuje , mam
pytanie czy wie pani gdzie mam lekcje pierwszą ? - zapytałaś
- Oczywiście na
pierwszym pietrze w sali 10e. Muzykę ze mną .
- Dziękuję -
odparłaś i ruszyłaś .
Szybko znalazłaś salę , o
której mówiła pani z muzyki . Przerwa nie trwała długo . Po
dzwonku zaczekałaś aż każdy usiądzie do ławki . Nagle do sali
przyszła pani .
- witam klaso !
Poznajcie nową uczennicę tej szkoły a także waszej klasy ( twoje
imię ) .
- Cześć -odparłaś
cicho
- (twoje imię )
słyszałam od twojego ojca że niesamowicie grasz na gitarze i
pianinie , a do tego fantastycznie śpiewasz ?? zaprezentujesz coś
nam ??- zapytała
- yyymmm.. oczywiście ..
- położyłaś torbę i zaczęłaś grać na pianinie śpiewając :
- I can honestly sayYou've been on my mind
Since I woke up today
I look at your photograph all the time
These memories come back to life
And I don't mind
I remember when we kissed
I still feel it on my lips
The time that you danced with me
With no music playing
I remember the simple things
I remember till I cry
But the one thing I wish I'd forget
The memory I wanna forget
Is goodbye …(....)...
Kiedy skończyłaś cała
klasa była pod wrażeniem wraz z nauczycielką . Wszyscy gapili się
na ciebie co cie strasznie zestresowało bo nie lubiłaś jak się
ktoś na ciebie gapi . Nagle pani powiedziała. :
- wow ( twoje imię )
masz fenomenalny głos i faktycznie niesamowicie grasz . Jesteś jak
Harry on też śpiewa niesamowicie i wygrał w X-Factor zdobył miejsce trzecie –
uśmiechnęła się nauczycielka
- dziękuję ..
- Dostajesz dwie 6 za
śpiew i 6 za odwagę pierwszego dnia . A teraz usiądź do Harrego
Dava dziś nie ma więc usiądziecie razem . Właśnie tego się
obawiałaś , że będziesz z nim do klasy chodzić… a co dopiero
że z nim siedzieć . Niepewnie usiadłaś obok Harrego . On
spoglądał na ciebie jak by próbował cie rozgryźć , ale
najwidoczniej nic mu nie nie wychodziło . Ty również patrzyłaś
na niego co jakiś czas. Kolejne lekcje minęły szybko . Zostało
15 minut ostatniej lekcji i do domu . Nagle Harry podszedł do
ciebie i powiedział . :
- Fajnie , że będę
mieć rywalkę , a w ogóle to dasz się zaprosić na lody czy coś
– zapytał
- jasne czemu nie , ale
teraz ??- zapytałaś patrząc w zeszyt
- no po lekcjach , a
najlepiej jak pójdziemy do MilkShakeCity – uśmiechną się .
Kiedy dzwonek zadzwonił
podeszłaś do tablicy i podeszła do ciebieEmily dziewczyna Harrego
- Jeżeli myślisz , że
mi go odbierzesz to się mylisz – uśmiechnęła się z pewnością
siebie
- Nie mam nawet zamiaru …
- powiedziałaś i wyminęłaś ją .
Popołudniu a MilkShakeCity
…...
.
.
fajniutkoo się zaczyna .. ;D
OdpowiedzUsuńczekam na kolejne rozdziały .;D
hehe dzięki :)
Usuń