Popularne posty

czwartek, 31 maja 2012

Rozdział XVII

Rano w szpitalu byłaś strasznie osłabiona i lekarze nie pozwalali nikomu wchodzić do sali . Ty tylko zza drzwi usłyszałaś słowa innych .
- Jak to amnezję !! .. - odpowiedział jakiś chłopak zza drzwi .
Po pięciu minutach sprawa umilkła nie słyszałaś już żadnych odgłosów dobiegających zza drzwi . Nagle do pomieszczenia weszła twoja mama . Nie mogłaś uwierzyć w to co teraz widzisz . Twoja mama była strasznie spuchnięta od płaczu . Kiedy ją zobaczyłaś natychmiast wstałaś i podeszłaś do niej nie zważając na ból który nadal czułaś . Mocno się w nią wtuliłaś . Mama zadawała ci wiele pytań jak by chciała coś sprawdzić , ale dopiero po chwili powiedziała że masz amnezję . W tym momencie zamilkłaś . Powiedziała Ci tylko że puki lepiej się nie poczuje zostanie z tobą w Londynie . Ucałowała cię w policzek i wyszła z sali . Nagle lekarz się ulitował i wpuścił chłopaków do środka . Od razu kiedy weszli lekarz powiedział że masz amnezję i możesz nie pamiętać zdarzeń z co najmniej 2 tygodni . Chłopacy załamali ręce i usiedli obok ciebie . Ty zrobiłaś pytającą minę i zapytałaś :
-Kim wy dla mnie jesteście? - zapytałaś 
 -Przyjaźnimy się- wyrwał się Liam.
-Jesteśmy przyjaciółmi.- powiedział  Zayn.
-Najlepszymi- dodał Niall
-Tak, jesteśmy przyjaciółmi, ale to ja jestem ten najlepszy.- poprawił swoje włosy Louis.
 Uśmiechnęłaś się i  spojrzałaś na Harrego  z ciekawością co on o tej przyjaźni powie.
-A ja...-zaczął
- Ja jestem twoim chłopakiem.
-Jesteśmy razem? - zrobiłaś zdziwioną minę.
-Tak.
-I to już jakiś czas.- wtrącił Louis
Ty nic nie odpowiedziałaś i zaczęłaś gadać z Niallem . 
Nagle Harry wyszedł z pomieszczenia i zaczął rozmawiać z lekarzem .
-Słucham Cię młody człowieku.- odezwał się lekarz.
-Doktorze, czy ona odzyska pamięć? - spytał z nadzieją.
-To nie zależy ode mnie tylko od niej i od Ciebie, jej znajomych.-usiadł na swoim miejscu.
-Jak to ode mnie?- zdziwił się
-Musisz jej w tym pomóc, opowiadaj jej co działo się przed wypadkiem, pokazuj wspólne zdjęcia, nagrania. To wszystko może jej pomóc. Może dzięki temu zacznie sobie coś przypominać.
-Czyli jest jakaś nadzieja?
-Nadzieja jest zawsze.- odparł.- Możliwe że jeszcze jutro wypiszemy ją ze szpitala.
-Naprawdę ? To wspaniale.- ucieszył się.
-Tylko pamiętaj. Musisz jej poświęcać dużo czasu.- dodał.
-Oczywiście.- odparł i  wrócił do pomieszczenia . 
Wypisali cię ze szpitala i chłopacy zabrali cię do siebie do domu na jakiś czas . Świetnie się dogadywałaś z nimi wszystkimi . Weszłaś do salonu i usłyszałaś krzyk Louisa zwracający się do Harrego . 
-Harry. ( twoje imię ) chce z Tobą rozmawiać.- zawołał Louis. Wszedł do sali. Wszyscy wyszli, zostawili was samych.
-Chciałaś ze mną porozmawiać. - usiadł obok ciebie .
-Tak. Posłuchaj.-zaczęłaś nieśmiało.-Nie wiem co teraz będzie, nie wiem co mam robić. Wiem że mnie kochasz i wiem że ja Cię też kochałam, ale teraz nic nie czuję. Kompletnie nic. Mam pustkę w głowie. Jeśli naprawdę jesteśmy sobie pisani to będziemy kiedyś razem...
-Czyli.. Zrywasz ze mną?- czułaś jak wszystko w jednej chwili straciło sens dla niego ale nie chciałaś nic mówić .
-Przepraszam. Tak chyba będzie najlepiej. Nie chcę Cię ranić.- Po twoich policzkach spłynęły łzy.
-Rozumiem.-Otarł Ci łzy.- Zacznijmy od nowa. Poznajmy się na nowo i zobaczymy co z tego wyjdzie.- dodał.
-Dobrze. Dziękuję że mnie rozumiesz.
Wyszedł z sali, oparł się o ścianę i osunął się na duł . Widziałaś  jak łzy napływają  mu do oczu.
- Muszę zrobić wszystko by ją odzyskać.- powiedział cicho sam do siebie , ale wystarczająco głośno byś usłyszała .  Wyszłaś na taras , położyłaś głowę na trawie i dopiero teraz poczułaś , że żyjesz .Nagle usłyszałaś znaną ci z kądś piosenkę i zobaczyłaś Nialla przy oknie grającego na gitarze .



----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
I jest kolejny czekam na komentarze <333
 

2 komentarze: